Nie było dla mnie zaskoczeniem, gdy po przeczytaniu drugiego tomu przygód Karusi, dzieci zaczęły głośno domagać się trzeciej części. „Piaskowy Wilk i prawdziwe wymysły” Åsy Lind trzyma poziom, choć w pewien sposób zaskakuje.
Tym razem w książce mamy do czynienia z większą ilością fantastyki. Oczywiście sam Wilk jest postacią wymyśloną, ale tym razem zabiera Karusię w krainę fantazji jeszcze głębiej niż zwykle. Przeniesie dziewczynkę do wnętrza atomu, zielonego świata i na żaglowiec nad Morze Gwiaździste. Tym właśnie zaskakuje ta część. Więcej w niej niezwykłych i fantastycznych wydarzeń niż w poprzednich tomach.
Åsa Lind i tym razem daje młodemu odbiorcy szansę na wielką przygodę. Jednak bohaterka nie tylko będzie się zmagała z rzeczywistością i swoimi emocjami, ale jeszcze doświadczy niebezpiecznych przygód. Kiedy zgubi się we mgle, wilk nauczy ją co zrobić, by nie popaść w jeszcze większe tarapaty.
Zaskakujące za każdym razem jest dla mnie to, w jak prosty sposób autorka potrafi rozwiązywać trudne i zawiłe problemy. Wyjaśni dzieciom prawidła fizyczne, nauczy oswajać z lękiem, pokaże, jak stać się empatyczną osobą.
Wewnętrzny świat Karusi jest niezwykle bogaty. Dziewczynka może sobie pozwolić na rozmyślania, którymi stara się kierować tytułowy Piaskowy Wilk. I tym razem nie daje gotowych odpowiedzi, a prowokuje do szukania swojej drogi. Czasem Karusia musi się sparzyć, jednak szybko udaje jej się stawać bardziej dojrzałą. Niestety, w końcu dziewczynka zaczyna dorastać i pozwala Piaskowemu Wilkowi odejść. Jednak, czy na zawsze?
Åsa Lind daje swoim małym odbiorcom szansę na uruchomienie wyobraźni. Pobudza też do zadawania pytań i to nie byle jakich. Przecież Karusia zastanawia się nad ważnymi kwestiami filozoficznymi. Czy istnieje naprawdę? Czym jest czas? Czy można go cofnąć? A to tylko mała dawka zagadnień nurtujących kilkuletnią dziewczynkę. Jej dylematy prowokują do rozmowy młodych odbiorców. Muszę przyznać, że historia o Piaskowym Wilku jest jedną z lepszych książek, które do tej pory czytałam. Dzieciaki (niezależnie od wieku) słuchają opowieści z zapartym tchem, choć nie ma w nich sytuacji mrożących krew w żyłach, a są głównie przemyślenia.
Olbrzymim walorem książki jest prosty i piękny język. Tłumaczka świetnie sobie poradziła, ponieważ opowiadania czyta się lekko i płynnie. Na dodatek pisarka udowodniła, że i małe dzieci mogą myśleć o poważnych zagadnieniach. Ich rozwiązania mogą być inne niż te ze świata dorosłych, ale warto spojrzeć na świat z punktu widzenia dziecka. ?sa Lind potrafi go oddać w rewelacyjny sposób. Pozostaje tylko uczucie niedosytu, bo chcielibyśmy kolejnych części „Piaskowego Wilka”…