Pisanie książek w duecie jest dosyć powszechne, jeśli chodzi o skandynawskich autorów powieści kryminalnych. A przynajmniej w moje ręce często trafiają tego typu powieści. Zastanawiam się wtedy, jak nad danym tytułem pracowali jej autorzy? Nigdy się pewnie tego nie dowiem, ale znaczenie tak naprawdę ma sama historia. To jak reagujemy na nią i czy jest dla nas zwyczajnie ciekawa. Norweski pisarz Jørn Lier Horst z pewnością potrafi współpracować z innymi, czego efektem są właśnie książki pisane w duecie z innymi pisarzami czy ilustratorami. Kryminał „Cień wątpliwości” powstał we współpracy z pisarzem Janem-Erikiem Fjellem. Ten układ już raz się doskonale sprawdził i po powieści pt. „Krzyk”, autorzy dają nam kolejną część perypetii podcastera Markusa Hegera. Czytaj dalej
„Pozdrawiam i przepraszam” – Fredrik Backman
Zaczęłam czytanie Fredrika Backmana, szwedzkiego pisarz, który zdobył międzynarodowe uznanie debiutancką powieścią „Mężczyzna imieniem Ove” od „Niespokojnych ludzi”. Potem były kolejne historie, które albo wznawiano, albo wydawano po raz pierwszy. „Pozdrawiam i przepraszam” przeoczyłam, jak była wydawana po raz pierwszy w 2017 roku. Teraz jednak czekam na kolejne tytuły bardzo uważnie, ponieważ styl Backmana jest już tak charakterystyczny, że stosuję te opowieści, gdy potrzebuję pewnego oderwania od problemów tego świata. Czytaj dalej
„Suche strugi” – Wit Szostak
Wielu współczesnych polskich pisarzy często przywołuje Wita Szostaka, jako wzór osoby, która perfekcyjnie panuje nad słowem. Trudno nie zauważyć, jak przez lata doceniano kolejne tytuły tego twórcy, który nie tylko zostawiał czytelnika z opowieścią, ale również skłaniał do myślenia nad kwestiami poruszanymi w swoich książkach. Wit Szostak z pewnością nie tylko potrafi panować nad formą, ale również nad przesłaniem. Czy jednak po lekturze „Suchych strugach” będę w stanie nadążyć za autorem? Otrzymałam tekst, który trzeba czytać w pełnym skupieniu, a i tak mam wrażenie, że moja interpretacja wciąż jest za płytka. Czytaj dalej
„Bachmut” – Myrosław Łajuk
Czym powinien zajmować się poeta i literaturoznawca? Wzniosłymi sprawami: pisać wiersze o pięknie i miłości, czytać literaturę najwyższych lotów. Tymczasem Myrosław Łajuk zabiera nas na wojnę. Poprzez swoją książkę „Bachmut” pokazuje nam niewygodne obrazy, które często próbujemy odsunąć sprzed oczu, by żyć spokojnie. Przeczytałam ten zbiór reportaży, ale też esejów, za którą ich autor został wyróżniony prestiżową Nagrodą im. George’a Szewelowa. Publikacja została wzbogacona dodatkowo czarno-białymi fotografiami Danyły Pawłowa. „Bachmut” na język polski przełożył Maciej Piotrowski. Czytaj dalej
„Połów. Czyli jak wyhaczyć przyjaciółkę” – Asako Yuzuki
Japońska pisarka, Asako Yuzuki, znana jest już polskim czytelnikom i czytelniczkom za sprawą powieści „Masło”. Książka stała się bestsellerem nie tylko u nas, dlatego nie dziwię się, że niedawno przetłumaczona została na język polski kolejna powieść autorki. Chodzi o książkę „Połów”, którą Yuzuki napisała wcześniej niż „Masło”. Teraz Wydawnictwo Literackie zdecydowało się na przybliżenie polskim czytelnikom „Połowu”. Tytuł wpisuje się okładką w styl, jaki zastosowano w pierwszej powieści. Czy oprócz tego coś łączy te książki? Okazuje się, że trochę tak, ponieważ mowa w obu o relacjach między kobietami, a także o tym, jak postrzegane są w japońskim społeczeństwie i jakie są wobec nich oczekiwania. Czytaj dalej
„Ta kurewska miłość” – Petr Šabach
Literatura czeska chyba zawsze cieszyła się w Polsce sporym powodzeniem. Wielu z nas często kojarzyła się z humorem, ale oczywiście możemy znaleźć w niej wszystko. Od grozy poprzez kryminał i powieści historyczne. Teraz przyszedł mój czas powrotu do pisarza, który ceniony był za dar opowiadania historii pełnych humoru. Nie znajdziemy jednak u Petra Šabacha naśladownictwa, a zrównanie z klasykami czeskiej literatury. Do nich myślę można spokojnie zaliczyć nieżyjącego już Šabacha. Czytaj dalej