„Dom ciszy” na wiele głosów

Dom ciszyKsiążka Orhana Pamuka – Dom ciszy powstała w 1983 roku, jest więc dopiero zapowiedzią kunsztu pisarskiego tego słynnego autora. Nobel literacki nadejdzie dopiero w 2006…

Akcja powieści rozgrywa się na tureckiej prowincji w domu dziewięćdziesięcioletniej Fatmy. Staruszką opiekuje się karzeł Recep. Do kobiety przybywa rodzina – troje dorosłych wnucząt. I tu właśnie ma miejsce ta polifonia. Historię rodu poznajemy na wiele głosów. Z perspektywy babki Fatmy snuta jest opowieść o jej losie i nieżyjącym od wielu lat mężu – zagorzałym ateiście i lekarzu.

Ta historia przekazywana jest czytelnikowi poprzez myśli samotnej babki, wnuczęta o wielu sprawach się nie dowiedzą. Kolejnymi narratorami są:  karzeł (najprawdopodobniej dziecko z nieprawego łoża męża Fatmy i służącej) oraz wnuczęta Metin, Faruk i Hassan bratanek Recepa. Ich myśli, narracje łączą się w jedną całość. Dopowiadają jedną historię pokazując ją z różnych perspektyw.

Czytelnik otrzymuje strumienie świadomości i światopoglądów kolejnych bohaterów. Nie jest to łatwe w odbiorze, ale wymaga tylko chwili skupienia. Dla mnie trudniejsze było zorientowanie się w historii i polityce Turcji. Poznajemy nie tylko bohaterów na przestrzeni kilkudziesięciu lata, ale również sporo dowiadujemy się o tym kraju.  Parmuk ukazuje zderzenie cywilizacji Wschodu i Zachodu. Przedstawia też pewne stereotypy myślenia. Z jednej strony mamy tradycjonalistkę Fatmę i miłośnika zachodniej cywilizacji Selahattina. Również młodzi bohaterowie reprezentują różne idee.

Co łączy starych i młodych? Wszyscy mają problem z porozumieniem. Przez brak komunikacji powtarzają błędy poprzednich pokoleń. Skupieni są na sobie, a przez to nie widzą innych. Prowadzi to do nieporozumień, a nawet tragedii.

Najtrudniejsze okazuje się samo życie. Bohaterowie wciąż poszukują sensu, nie zauważając wielu istotnych rzeczy wokół siebie. Wszystko kieruje ich los ku samotności i ciszy, tak jak w tytułowym domu. Rozmyślanie o przeszłości nie pomoże jej naprawić i zmienić. Nestorka rodu wyraża to w następujący sposób:

Gdy dobiegnie końca ta podróż w jedną stronę, nie można będzie znowu zacząć życia. Ale jeżeli ma się książkę, to choćby była ona nie wiem jak zagmatwana i niezrozumiała, gdy jej lektura dobiegnie końca, można zacząć ją czytac od początku, by zrozumieć to, co przedtem było niejasne, i na nowo pojąć życie. Czyż nie tak, Fatmo?

Książkę Pamuka rozpoczynałam z pewną obawą. Bałam się, że trudno mi będzie wkroczyć w ten wschodni świat. Później zaskoczyła mnie polifoniczność powieści. Jednak szybko zanurzyłam się w ten świat. Udało mi się odnaleźć w powieści coś dla siebie i czegoś się nauczyć.

  1. Co jakiś czas, gdy mijam w swojej bibliotece półkę z Pamukiem obiecuję sobie, że w końcu wezmę jakąś powieść do ręki. Jednak zawsze coś innego, ważniejszego znajdzie się do przeczytania i szybko zapominam o nobliście…

  2. Pingback: „Dziwna myśl w mej głowie” – Orhan Pamuk | Czytam, bo chcę i już

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *