„Rzeka podziemna” – Tomasz Jastrun

Rzeka podziemna, Tomasz JastrunDepresja jest dzisiaj uznawana za chorobę cywilizacyjną. Jednocześnie często nadużywa się tego określenia. Depresja staje się synonimem smutku, zdenerwowania, albo zestresowania. Jednak tylko chory wie, jak bardzo te odczucia się od siebie różnią. Tyle, że cierpiący na depresję nie zawsze potrafi opowiedzieć światu zewnętrznemu o swoich uczuciach, a nawet jeśli o swoim stanie wyraża się wprost, nie zawsze potrafimy mu pomóc. Choroba dotyka duszy człowieka i nikt nie potrafi zrozumieć ogromu cierpienia. Głównym tematem powieści „Rzeka podziemna” Tomasza Jastruna będziemy właśnie depresja.

Bohater powieści jest pięćdziesięcioletnim mężczyzną, który wiedzie samotne życie. Ma dwoje dorosłych dzieci z dwóch związków. Z żoną się rozstał, choć oficjalnie się nie rozwiedli. Mężczyzna próbuje ułożyć sobie życie w wolnej Polsce, o którą walczył. Działał w podziemiu, znalazł się w więzieniu. Wtedy też przeżywał swoje najlepsze chwile, bo miał przyjaciół oraz działał w imię ideałów, w które wierzył. Kiedy jednak nastąpiła wolność, owe idee sięgnęły bruku. Część kolegów z celi zrobiła karierę w polityce, natomiast główny bohater chwilę pracował w telewizji, a potem trafił do firmy reklamowej.

W nowej rzeczywistości trudno mu się odnaleźć. Zawiódł się na Polsce i Polakach. Wciąż ma wrażenie, że wszystko co robił do tej pory, nie miało sensu. Nie potrafi nawiązać kontaktu z dziećmi, a z własnymi rodzicami także mu się nie układa. Matka ma problemy psychiczne, kiedy popada w manię, trzeba wyciągać ją z różnych kłopotów. Nawet kot, z którym mieszka bohater, zaczyna się oddalać od swojego pana. Ukojenie przynoszą jedynie liczne kontakty cielesne z kobietami. Bohater ma kochanki, ale z czasem jego potrzeby seksualne się zmniejszają, co jeszcze bardziej pogłębia problemy postaci. Bohater czuje, że kiedy zawodzi w miłości cielesnej, przestaje być sobą.

Mężczyzna dostrzega swoje problemy, dlatego szuka ratunku. Nie otrzymuje pomocy od bliskich, bo zdążył się odsunąć od rodziny i przyjaciół. Narzeka na to, że ludzie się nie spotykają, ale sam tych kontaktów nie inicjuje ani nie podtrzymuje. Oddaje się lekarzom, bioenergoterapeutom i innym pseudo medykom, byle wyciągnęli go z melancholii. Uwierzy każdemu, kto tylko poprawił mu nastrój. Zaczyna podróż po gabinetach od lekarza internisty, który zapisuje mu antydepresanty, a potem leki wyznaczają rytm dnia oraz bezsennych nocy. Wszystko jednak na próżno. Stan bohatera tylko się pogarsza, pojawiają się myśli samobójcze.

Narracja w „Rzece podziemnej” jest pierwszoosobowa, dlatego dokładnie poznajemy bohatera. Widzimy jak popada w coraz bardziej gęsty mrok. Okazuje przed nami wszystkie swoje słabości. Czasami do siebie zwraca się w trzeciej osobie. Na uwagę zasługuje język zastosowany w powieści. By oddać stany lękowe bohatera Tomasz Jastrun posługuje się obrazowymi metaforami oraz porównaniami. Łączy piękno z brzydotą, np. defekacja wyrażona zostaje górnolotnymi zdaniami. Pojawia się też humor, ale czarny, a bohater aż wewnątrz kipi, bo nie brakuje mu słów krytyki sytuacji, w której się znajduje on sam, jak i jego kraj. Ma pretensje do świata, że przestał należeć do grupy ludzi odnoszących największe sukcesy, ponieważ nie chciał się sprzedać, z drugiej strony, mimo utraty pracy, wciąż go stać na wiele.

„Rzeka podziemna” jest powieścią, w której mamy do czynienia ze strumieniem świadomości człowieka pogrążającego się w depresji. Nie sposób go zrozumieć, bo jego postępuje nielogicznie. Nie wzbudza też naszej sympatii, wszak trudno polubić kogoś, kto wszystkich od siebie odpycha. Opowieść natomiast zmusza nas do refleksji, ponieważ dzięki niej zobaczymy, że właśnie zdrowy człowiek w żaden sposób nie jest w stanie pojąć tego, co dzieje się w duszy chorego. Co więcej, kiedy cierpiący na depresję, choć na chwilę się z niej wydobędzie, on również nie potrafi zrozumieć siebie w stanie melancholii. Tomasz Jastrun pisze o tym problemie bez tabu. Widzimy człowieka wchodzącego coraz głębiej do podziemnej rzeki rozpaczy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *