„Supercepcja. Podwójny spisek” – Katarzyna Gacek

Supercepcja. Podwójny spisek, Katarzyna GacekNie tylko dorośli uwielbiają historie ze zbrodnią w tle. Wiedzą o tym doskonale autorzy powieści kryminalnych i wielu z nich tworzy historie z dreszczykiem również dla nieco młodszych czytelników. Katarzyna Gacek zdobyła popularność właśnie jako autorka kryminałów. Pisarkę doceniają czytelnicy, ale również filmowcy. Ci ostatni uznali, że warto przełożyć jedną z historii na obraz kinowy. Na wiosnę na dużym ekranie będzie można obejrzeć ekranizację powieści „W jak morderstwo”. Sama Katarzyna Gacek również jest scenarzystką, autorką scenariusza filmu „Za niebieskimi drzwiami.

Kiedy w księgarniach pojawiła się pierwsza część „Supercepcji”, nastoletni syn po lekturze nie mógł doczekać się kolejnego tomu. Obecnie wydany został już czwarty, ale młodzi czytelnicy, kiedy wsiąkną w fabułę, uwielbiają takie pakiety. Zwłaszcza, kiedy każda historia kończy się w taki sposób, że nie wiemy, w którym kierunku potoczy się akcja. „Podwójny spisek” czyli drugi tom cyklu, zaczyna się tak, jakbyśmy musieli wskakiwać do rozpędzonego pociągu. Od razu wiele się dzieje.

Troje przyjaciół: Julka, Klara i Tymon doskonale wiedzą, że różnią się od swoich rówieśników. Każde z nich posiada pewnego rodzaju nadwrażliwość jednego ze zmysłów. Na pierwszy rzut oka nastolatki mogą wydawać się nieco ekscentryczne. Julka cały rok nosi rękawiczki, ponieważ posiada nadwrażliwy dotyk, a  Klara nauszniki, bo ma świetny słuch. Tylko Tymek wydaje się zwyczajny. To tylko pozory, tak naprawdę został obdarzony doskonałym smakiem. Dzieciaki trzymają się razem, pragną poznać przyczynę tego, dlaczego są inne.

Nastolatki odkryły, że zanim się urodziły, ich mamy chodziły do tej samej grupy w szkole rodzenia. Teraz mają zamiar odszukać pozostałe dzieciaki, by dowiedzieć się, czy również one posiadają jakiś nadzwyczajnie rozwinięte zmysły. Niestety zadanie nie należy do najłatwiejszych. Nawet po zdobyciu adresów rodziców uczęszczających do szkoły rodzenia, wcale nie jest łatwo dotrzeć do poszukiwanych osób. Po jedenastu latach sporo mogło się zmienić. Na szczęście sprytu dzieciakom nie brakuje. Odnajdują Janka i Zuzię.

Intuicja nie zawiodła głównych bohaterów. Odszukane nastolatki również wyróżniają się w tłumie. Zuzia nosi klips pływacki na nosie, ponieważ ma nadwrażliwy węch. Janek musi zakładać ciemne stroje i okulary, ponieważ jego wzrok jest tak silnie rozwinięty, że musi unikać bodźców wzrokowych, by móc się skupić. Teraz w paczce jest już pięcioro nastolatków, ale to nie koniec przygód bohaterów, a zaledwie początek.

Dzięki temu, że tata Zuzi pracuje w muzeum, dzieciaki odkrywają pewną tajemnicę. Nikt im nie wierzy, że jeden z eksponatów jest falsyfikatem, dopóki nie potwierdzi tego ekspert. Niestety podejrzenie pada na ojca nowej koleżanki. Grupa przyjaciół postanawia odszukać winnego. Nie wiedzą jeszcze, że nie są sami, ponieważ ktoś bacznie ich obserwuje. Czy grozi im niebezpieczeństwo? Oczywiście, na dodatek podwójne.

Młodzi odbiorcy podczas lektury powieści „Supercepcja. Podwójny spisek” będą się świetnie bawili. Jak już napisałam wcześniej, od początku wiele się dzieje. Katarzyna Gacek nie ograniczyła się do jednego wątku związanego z rozwiazywaniem zagadki, tu jest ich kilka. Dzięki żywym dialogom powieść czyta się bardzo szybko. Łatwo też zaprzyjaźnić się z sympatycznymi bohaterami. Otwarte zakończenie powoduje, że odbiorcy chętnie sięgną po trzeci tom, żeby dowiedzieć się, co będzie dalej. Katarzyna Gacek nie zapomniała również o tym, żeby postacie mimo swej wyjątkowości, były bliskie czytelnikom. Jedenastoletni piątoklasiści zmagają się z takimi samymi problemami, co ich zwykli rówieśnicy. No bo jak tu rozwiązywać zagadki, gdy trzeba udawać się na dodatkowe zajęcia czy chodzić do szkoły? Pisarka pokazała w „Supercepcji”, jak ważna w życiu młodego człowieka jest przyjaźń. Warto też podkreślić humor, który pojawia się nawet w scenach mrożących krew w żyłach…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *