Michał Świerczyński zadebiutował w 2025 roku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jest to dopiero ósmoklasista. Pochodzi z Gdańska, tu uczęszcza do szkoły. W swojej rodzinie jest najstarszym dzieckiem z siedmiorga rodzeństwa. Dlaczego o tym wspominam? Chłopak już jako dziewięciolatek zaczął opowiadać młodszemu bratu przed snem historie, które sam wymyślał. Tak narodził się pomysł na napisanie książki. Zanim jednak został wydany „Wesoły Borsuk z Borsuczyna i agent Wiew-X112” trzeba było włożyć w to sporo wysiłku. Rodzice, którzy uwierzyli w ten pomysł, postanowili wesprzeć swoje dziecko, ale udało się to zrobić dzięki pomocy stowarzyszenia AMDG-Pietrzak. Ruszyła zrzutka, a projekt postanowiło wesprzeć 76 osób. Dzięki temu ze środków pozyskanych od darczyńców wydane zostało 500 egzemplarzy „Wesołego Borsuka”.
O czym jest książka Michała Świerczyńskiego? Tak naprawdę mogłoby zostać wydanych pięć tomów przygód „Wesołego Borsuka z Borsuczyna”, gdyż w skład książki wchodzą takie części jak: „Wesoły Borsuczek z Borsuczyna”, „Szpieg kontra Szpieg”, „Wiewiór Medalista”, „Kłopoty finansowe” oraz „Lissi Atak”. Otrzymujemy ponad 200 stron opowieści o pewnym sympatycznym i spokojnym zwierzaku, który trochę przez przypadek zostanie szpiegiem.
W Borsuczynie wiele się dzieje, nawet pomijając akcje szpiegowskie, gdyż Borsuk jest sąsiadem licznej króliczej rodziny. Wspominam o niej, gdyż może mieć ona pewien pierwowzór w doświadczeniach autora. Najważniejsza jednak w tej historii okaże się przygoda i żywa akcja. Kiedy spokojny, podstarzały domator spotka przez przypadek Wiewióra, nie zostawi go w potrzebie. Razem z nim ruszy w drogę, by pomóc mu w ucieczce przed wrogiem. 
Spotkanie z agentem, liczne podróże, spektakularne ucieczki, uwięzienie, wojna. Co tu się nie dzieje? Borsuk zostaje uwikłany w wielkie rozgrywki świata polityki. Zawsze jednak będzie stał po tronie dobra. Razem z Wiewiórem przeżyją wiele szalonych przygód, które nie pozwalają Borsukowi na powrót do spokojnego życia. Nigdy też główny bohater nie da się zwieść pokusie próżności związanej ze sławą. Na pewno pod tym względem radzi sobie lepiej niż energiczny Wiewiór. Choć nie raz wykaże się bohaterskimi czynami, nie są one na pokaz.
Mimo szalonych przygód zobaczymy też domową stronę życia Borsuka. Zawsze będzie starał się wspierać potrzebujących sąsiadów i zadba o to, by wszystkim wiodło się jak najlepiej. Oni również odwdzięczą mu się najlepiej, jak potrafią. Autor książki konsekwentnie tworzy portret charakterologiczny Borsuka, o czym przypomina na początku każdej z pięciu części. Zaczynają się one tak samo, aby pod koniec wprowadzenia krótko przypomnieć, co działo się w poprzednim tomie. 
Wydanie książki napisanej przez trzynastolatka, z pewnością było ryzykowne. Dzięki pomocy osób, które uwierzyły w ten projekt, wszystko się udało. Może to stać się inspiracją dla najmłodszych twórców i osób, które piszą do szuflady. Również szata graficzna została wykonana przez młodego grafika. Piotr Czerniszewski, który przygotował ilustracje, w momencie podjęcia się zadania miał dwadzieścia lat. Jego grafiki wprowadzają nas w świat przedstawiony i współgrają ze słowem pisanym. Oczywiście dobrze by się stało, gdyby pojawiło się jak najwięcej takich rysunków, gdyż dzieciaki dla których jest ta książka, zawsze to doceniają.
Dla kogo jest książka „Wesoły Borsuk z Borsuczyna i agent Wiew-X112”? Z pewnością dla najmłodszych miłośników przygodowych akcji szpiegowskich. Już sześciolatki wiele z tej historii wyniosą, ale również nieco starsze dzieciaki świetnie będą się bawiły podczas lektury książki o perypetiach Borsuka i jego przyjaciół. Po pierwsze sporo się tu dzieje, a po drugie, nie brakuje w tej historii humoru. Bywa groźnie, ale też zabawnie, a dziecięca wyobraźnia autora stanowi zaletę, gdyż nie jest w żaden sposób ograniczana. Dzięki temu udało mu się stworzyć własny fantastyczny świat. Mnie, nieco starszemu odbiorcy trochę przeszkadzała czcionka, ale pewnie młodsi nie będą narzekali. Trzymam kciuki za utalentowanego Michała Świerczyńskiego i życzę mu wielu równie udanych pomysłów.