„Pod właściwym sercem” – Anna Sakowicz

Pod właściwym sercem, Anna Sakowicz„Pod właściwym sercem”, czyli najnowsza powieść Anny Sakowicz, która niedawno miała premierę, kilka dni temu dotarła do moich rąk, więc trudno mi było się powstrzymać przed zatopieniem się w lekturze. Zresztą dlaczego miałabym sobie ograniczać sięganie po coś, co sprawia wielką przyjemność? Chyba tylko po to, by sobie dawkować ją małymi porcjami, by dłużej czerpać radość z poznawania wartościowych opowieści. Anna Sakowicz od lat daje swoim czytelnikom wiele takich historii, które przenoszą nas w świat opowieści historycznych, obyczajowych, czy przeznaczonych dla młodszych czytelników. Tym razem autorka porusza kwestię surogacji. Temat, który mnie zupełnie nie kojarzy się z Polską, ponieważ u nas surogacja jest przecież zakazana.

W powieści „Pod właściwym sercem” poznajemy parę, Patrycję i Marcela. Wciąż jeszcze młode małżeństwo pragnie mieć dzieci. Wieloletnie starania zakończył tragiczny wypadek samochodowy kobiety. Patrycja zastała pozbawiona możliwości posiadania biologicznego potomstwa. Nie jest też możliwe in vitro. Czy jest dostępne jakieś rozwiązanie?

Niektórzy w takiej sytuacji decydują się na adopcję, ale na to para nie jest gotowa. Szczególnie źle w tej sytuacji czuje się Patrycja. Przechodzi żałobę po tej wielkiej stracie, jaka ją spotkała i nie jest gotowa na przyjęcie pod własny dach cudzego dziecka. Marcel otacza żonę opieką najlepiej jak potrafi i chciałby, żeby Patrycja była szczęśliwa. Kocha żonę, ale również on pragnie dziecka. Dlatego uznaje, że w ich przypadku może sprawdzić się surogacja. Problem w tym, iż w Polsce jest ona niedozwolona.

Równolegle do losów Patrycji i Marcela, poznajemy również młodą Gruzinkę. Eka mieszka w Tbilisi, ma męża i dzieci. Materialnie nie wiedzie jej się jednak za dobrze. Mąż okazuje się nieodpowiedzialnym człowiekiem, więc trudno jej związać koniec z końcem, a ona chciałaby dla własnego potomstwa lepszego startu, niż sama otrzymała. W tym tradycyjnie silnie patriarchalnym społeczeństwie niewiele ma do powiedzenia, ale chce poprawić swój los. Kobieta postanawia zgłosić swoją kandydaturę jako surogatka. Czy zostanie przyjęta w klinice?

Podczas lektury książki śledzimy losy bohaterów w Polsce i Gruzji. Ich przeszłość zobaczymy w retrospektywie. Problem surogacji budzi kontrowersje, ale jednocześnie cały czas trzymamy kciuki, by postaciom się udało. Zastanawiamy się, czytając tę historię, jak wygląda sytuacja w Gruzji i jaki będzie miała finał ta historia. Kiedy myślimy stereotypowo o surogacji, pojawiają się z tyłu głowy niekoniecznie prawdziwe opowieści z drugiego końca świata. Zastanawiałam się też, czy zwykłych Polaków stać na takie rozwiązania? Anna Sakowicz szczegółowo nam jednak te kwestie wyjaśni, choć nie w reporterskiej, a w powieściowej formie.

Historia biegnie dwutorowo, by trzymać nas w większym napięciu. Oglądamy dwa różne światy i jednocześnie przyglądamy się emocjom bohaterów. Książka „Pod właściwym sercem” nie raz nas wzruszy, ale też wprowadzi nas w klimat uliczek i smaków Tbilisi, a także skłoni do zadawania pytań w kluczowych momentach opowieści. Autorka oczywiście nie będzie ułatwiać nam zadania, ponieważ sama nie ocenia postaci. Jak widać „Pod właściwym sercem” skłania czytelników do refleksji. Pokazuje także, jak złożonym problemem jest bezpłodność i z jakimi emocjami się wiąże. Widzimy, ile ludzie są gotowi poświęcić, by móc wziąć w ramiona własne dziecko. Pisarka szczegółowo i wiarygodnie oddaje przeżycia wewnętrzne postaci. W tej opowieści one są niezwykle istotne, a sposób w jaki została opowiedziana ta historia, mocno odciska ślad na naszych własnych emocjach. Moim zdaniem w czytaniu właśnie o to chodzi, by fikcyjną opowieścią poruszać nas tak, byśmy zrozumieli, co przeżywają postacie i uwierzyli w ich odczucia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *