Nie znam się na wzornictwie, ani jego historii, choć jak każdy lubię kiedy rzeczy wokół mnie były ładne. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, iż w czasach powojennych rzeczywistość była inna niż teraz, więc osoby, które pragnęły zajmować się designem miały zdecydowanie utrudnione zadanie. Kiedy jednak zauważyłam, że pojawiła się książka Katarzyny Rzehak „Wanda Telakowska. Piękno dla wszystkich, czyli jak powstało polskie wzornictwo powojenne”, poczułam, że chciałabym się dowiedzieć nieco więcej o samej bohaterce publikacji oraz o tym, czego dokonała.
Zanim dowiemy się, kim była Wanda Telakowska, autorka zaczyna od wstępu, dzięki któremu wprowadza nas w główny temat tej publikacji. Hasło „piękno na co dzień” brzmi górnolotnie, zwłaszcza jeśli wyobrazimy sobie czasy stalinowskie. Jednak właśnie do tego dążyła bohaterka książki. Chciała, by każdy obywatel kraju miał dostęp do rzeczy ładnych i z klasą. Skąd się wzięła Wanda Telakowska? Co ją ukształtowało?
Zacznijmy od tego, że urodziła się w Sosnowcu w 1905 roku. Jej ojciec choć miał ziemiańskie pochodzenie, zajmował się prowadzeniem firmy budowlanej. Po jakimś czasie rodzina przeniosła się do Warszawy, gdzie Wanda mogła się kształcić. Po maturze rozpoczęła studia malarstwa i grafiki w Szkole Sztuk Pięknych. Zdobywała też uznanie jako artystka, autorka drzeworytów. Poznawała też ludzi sztuki. Nie tylko malarzy, ale również literatów takich jak Jarosław Iwaszkiewicz, Irena Krzywicka czy Antoni Słonimski.
Już w czasie dwudziestolecia międzywojennego interesowała się edukacją i programem nauczania sztuk pięknych w szkołach. W czasie wojny uległa zniszczeniu jej pracownia, gdzie tworzyła grafiki. Krótko po tym, jak Niemcy musieli wycofać się z Warszawy na zachód, Wanda chciała wrócić wraz z rodziną do stolicy. Zgłosiła się do miejsca, gdzie znajdowało się Ministerstwo Kultury i Sztuki i tam wpadła na kolegę, który chciał, aby kobieta została urzędniczką Departamentu Plastyki. Tak artystka nagle otrzymała pewne możliwości, by wpływać na całe społeczeństwo w przybliżaniu mu piękna.
Wanda Telakowska doprowadziła do powstania Biura Nadzoru Estetyki Produkcji, z którego powstał w październiku 1950 Instytut Wzornictwa Przemysłowego (IWP). Działała prężnie, choć czekało ją wiele trudności. Jej zdolność przekonywania innych sprawiała, że wielokrotnie dokonywała niemożliwego i pokonywała liczne biurokratyczne zapory. Wanda Rzehak opowiada o tym, jakie najciekawsze projekty powstawały pod okiem Telakowskiej. Dzięki niej tworzono projekty naczyń w żłobkach czy od wyposażenia barów mlecznych i nowoczesnych kabin samochodów Star. Po wojnie nie istniała masowa produkcja odzieży dla dzieci, ale to się zmieniło, a dzięki Telakowskiej powstawały nowoczesne projekty ubrań, które wyposażone w odpowiednie zaszewki rosły wraz z dzieckiem.
Przyznam szczerze, że gdyby nie biografia napisana przez Katarzynę Rzehak nie poznałabym pewnej pionierki, której pomysły mocno wyprzedzały swoje czasy. Wanda Telakowska dążyła do tego, by pogodzić sztukę z produkcją przemysłową. Stała za powstaniem zawodu projektanta oraz wzornictwa, jako dziedziny, która łączy piękno z masową produkcją. Widzimy oczywiście utrudnienia z tym związane, ponieważ Telakowska żyła w czasach PRL-u, kiedy wiele działań było zależne od ludzi władzy. Kim była bohaterka książki pod względem oddania systemowi? Katarzyna Rzehak w złożony sposób odpowiada na to pytanie, ponieważ nie da się tego opisać jednym słowem. Przyznam szczerze, że nie sądziłam, że pochłonę tę książkę w tak krótkim czasie, ale autorka w ciekawy sposób opowiada o Wandzie Telakowskiej, a oprócz tego daje nam historię powojennego wzornictwa. Biografia wydana została w staranny sposób, wzbogacona o liczne ilustracje, nie brakuje też przypisów przybliżających zagadnienia wymagające dopowiedzeń oraz bibliografii.
Ja z Twojego posta słyszę o niej po raz pierwszy.
To się cieszę, że przybliżyłam postać i książkę. 🙂