Jedną z pierwszych książek z dzieciństwa, którą pamiętam jest właśnie „Brzechwa dzieciom” z ilustracjami J. M. Szancera. Dzieło zaczytane, w tamtych czasach raczej nie miało twardej oprawy. Z pewnością większość z nas pamięta niemal wszystkie wierszyki, Od Kaczki Dziwaczki, czy Samochwały, aż po krótkie wierszyki o zwierzątkach, które chętnie będzie recytował nawet dwulatek.
Obecnie na rynku sporo jest pozycji z wierszami tegoż poety. Ale osobiście, zresztą dzieci też podzielają moje zdanie, wybieram właśnie tę książkę: