„Stary Testament w malarstwie” – Bożena Fabiani

Stary Testament w malarstwie, Bożena FabianiWydawać by się mogło, że o nawiązaniach do Starego Testamentu w malarstwie napisano już wszystko. Od czego jednak zacząć, jeśli nie jesteśmy specjalistami i znawcami sztuki? Pomocne mogą stać się książki Bożeny Fabiani, które popularyzują malarstwo. Wydawać by się mogło, że autorka słynnych opowieści o sztuce, już tym tematem się zajmowała. Napisała „Gawędy o sztuce sakralnej”, ale wtedy opierała się na Nowym Testamencie. Teraz skupiła się na korzeniach sztuki religijnej, dlatego otrzymujemy opowieści o dziełach sztuki związanych ze Starym Testamentem. Tym jak poszczególne tematy biblijne zostały przedstawione przez wybitnych, choć nie zawsze dobrze znanych artystów.

Pamiętam swój pierwszy kontakt ze Starym Testamentem. Odbiór tych historii ułatwiły mi kolorowe obrazki umieszczone w „Ilustrowanej Biblii dla młodych”. To była taka współczesna „Biblia pauperum”, która w sposób skrócony i przystępny przybliżała historie ze Starego i Nowego Testamentu. Bożena Fabiani oczywiście nie ma zamiaru tłumaczyć nam kwestii religijnych. Opowiada kolejne historie, które pojawiły się w kolejnych Księgach, by potem opowiedzieć o dziełach, w których dany temat się pojawił.

Opowieści biblijne inspirowały już wielu artystów, ale Bożena Fabiani pokazała nam jak tę samą historię widzieli i przedstawiali różni malarze. Dlaczego jedne dzieła są do siebie podobne, a inne nie? Podstawą do przedstawienia nam wybitnej pracy najpierw staje się tekst Biblii, a potem konkretne obrazy. Wbrew temu co podano w tytule, autorka nie ogranicza się tylko do malarstwa. Często nawiązuje do średniowiecznych mozaik, ale też przywołuje słynne rzeźby, czy mniej znane grafiki. Nie zabraknie popularnych obrazów, ale Bożena Fabiani skupia się na takich dziełach, które przykuły jej uwagę. Wybór jest subiektywny, ale zawsze pojawia się omówienie, na czym polega wyjątkowość danej pracy. Prócz opowieści biblijnych, istotne są opowieści o samym obrazie. Co jakiś czas pojawiają się dygresje biograficzne na temat malarzy, którzy jeszcze nie byli przedstawiani przez Bożenę Fabiani.

Nie zabraknie licznych ciekawostek o tym jak powstawał obraz, jaką techniką posługiwał się artysta, czy jak w tamtym czasie radzono sobie z pewnymi detalami – choćby w jaki sposób została pokazana woda, fala, ogień czy powietrze. Dlaczego w średniowieczu pokazywano „tchnienie życia” podczas tworzenia człowieka za pomocą czegoś, co przypomina rurkę? Z jakiego powodu Michał Anioł ową iskrę ograniczył już tylko do „palca Bożego”, który daje życie Adamowi?

Bożena Fabiani zwróci uwagę czytelników na liczne detale, które moglibyśmy przeoczyć. Choćby taki obraz Pietera Breugela starszego „Wieża Babel”. Zna go każde dziecko – bo to jedna z częstszych reprodukcji pojawiających się w podręcznikach historii, czy języka polskiego. Natomiast mało kto dostrzega szczegóły, jakie zawarł w obrazie malarz. Tu autorka zachęca do skorzystania z Internetu, gdzie tym 22 fascynującym detalom przyjrzymy się dokładnie. Okazuje się, że ten temat biblijny stał się dla Breugela pretekstem do przedstawienia panoramy życia w XVI wieku.

„Stary Testament w malarstwie” Bożeny Fabiani czyta się ją jednym tchem. Natomiast zdjęcia umieszczone w tej publikacji nie zajmują zbyt wiele miejsca. Część z nich jest czarno-biała, nie wszystkie wspomniane w książce dzieła zostały tu pokazane. Autorka zachęca czytelników, by korzystali z Internetu, bo dzięki niemu można dokładniej poznać pewne elementy, których nie widać gołym okiem (jak te wspomniane wyżej szczegóły obrazu „Wieża Babel”). Leniwym nieco to utrudni życie. Dla mnie natomiast najbardziej interesujące było, jak Bożena Fabiani potrafi opowiedzieć o odnajdywanych dla nas dziełach. Skupia się przede wszystkim na przelewaniu emocji na obraz.Trudno wyobrazić sobie, co czuł Abraham, kiedy miał złożyć ofiarę Bogu ze swojego pierworodnego syna, a jeszcze trudniej przedstawić to na płótnie. Autorka wybierze dla nas te wybitne obrazy, w których te emocje są oddane w różny sposób, a potem podpowie, która z prac ją najbardziej przekonuje i dlaczego.

  1. Chcę mieć to dzieło!!! Uwielbiam takie analizy, szczegóły detale, różne smaczki z epoki, a przede wszystkim monumentalne dzieła i ich twórcy. Cudowny album. I ta okładka 🙂

  2. Przyznam szczerze, że malarstwo to jedna z mych artystycznych pięt achillesowych. Ta publikacja wydaje się być ciekawa, ale chyba wolałbym zacząć od jakiegoś ogólnego przekroju historii sztuki.

    • Bożena Fabiani napisała już sporo książek o sztuce – układają się w pewien przekrój, bo są tomy o sztuce średniowiecznej, renesansowej, i dotyczące kolejnych wieków. Polecam też książki Umberto Eco o historii piękna i brzydoty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *