Jeśli dziecko spotka na swojej drodze domek na drzewie, z pewnością zechce do niego wejść. A jeśli w środku znajdzie książki, to jeszcze trudniej będzie się im oprzeć, by kto by nie chciał wiedzieć, co zawierają. Po magicznej wyprawie nad Amazonkę Ania i Jacek wracają szczęśliwie do siebie. Następnego dnia domek wciąż jest na tym samym miejscu. Dzieci wchodzą do środka, bo przecież mają uratować czarodziejkę Morganę. Gdzie zaprowadzi ich tym razem magiczna księga? Kiedy dzieciaki ją otworzyły, zobaczyły ilustracje przedstawiające lasy deszczowe. Był to znak, że właśnie należy się udać do tropikalnych lasów. Jak to zrobić? Wystarczy wskazać rysunek palcem i wypowiedzieć życzenie.
Tak właśnie zaczyna się szósta część z serii „Magiczny domek na drzewie”. Łatwo się domyślić dokąd trafimy, jeśli zwrócimy uwagę na tytuł – „Popołudnie nad Amazonką”. Ania i Jacek trafią w samo serce lasu deszczowego. Czego się o nim dowiedzą i jakie przeżyją przygody? Szybko się przekonają, że mają do czynienia z niebezpiecznym miejscem. Mogą im zagrozić węże, piranie, jaguary, ale też małe mrówki legionistki. Dzieciaki pamiętają o misji, którą powinny wykonać. Czy uda im się znaleźć poszukiwany przedmiot, który pomoże odczarować Morganę?
Książeczka „Popołudnie nad Amazonką” jest niewielka objętościowo, ale nie zabraknie w niej przygód oraz wydarzeń o fantastycznym charakterze. Bohaterowie doświadczają na własnej skórze, jaki jest las deszczowy, ale dochodzą do wniosku, że znajdują się w niezwykle pięknym miejscu, które warto chronić.Ta historia została tak napisana, by pobudzić ciekawość kilkuletnich odbiorców. Wystarczy sięgnąć po uzupełnienie z serii „Tropiciele faktów”. Książka „Lasy deszczowe” odpowie na pytania młodych miłośników przyrody. Sporo tu informacji o florze i faunie równikowej. Autorzy Will Osborne i Mary Pope Osborne nie ograniczają się tylko do Amazonii. Opowiadają o tym, co najbardziej charakterystyczne dla wszystkich lasów deszczowych.
Zaletą serii „Magiczny domek na drzewie” jest to, że połączono tu ciekawą historię z popularyzowaniem nauki. Oprócz tego książka nie znuży, bo jest krótka, pisana prostym językiem, dostosowanym do odbiorców już sześcioletnich. Starsze dzieciaki pochłoną tę serię w kilka chwil. Część popularnonaukowa jest już nieco bardziej obszerna. Autorzy potraktowali młodych czytelników bardzo poważnie, ponieważ książka z serii „Tropiciele faktów” została sprawdzona przez naukowców. Obie części zilustrował Sal Murdocca, ale w publikacji „Lasy deszczowe” znajdują się również czarno-białe zdjęcia. Polecam serię wszystkim dzieciom, które lubią historie pełne przygód i magii oraz tym, które lubią pogłębiać swoją wiedzę. Moje pociechy czekają na kolejne części przygód Ani i Jacka, a tych w USA przez ćwierć wieku wydano ponad pięćdziesiąt. Ciekawe, czy u nas również będą cieszyły się tak dużym powodzeniem?
Fantastyczny pomysł na wzbudzenie ciekawości i chęci poznawania świata u dzieci 🙂 Świetnie, że dzięki tej serii dzieciaki mogą zdobywać wiedzę w przystępny i interesujący sposób.
Ważne też, że mogą poznawać świat przez zabawę. A kto z nas w dzieciństwie nie marzył o domku na drzewie? Tutaj wyobraźnia pozwoli młodym czytelnikom przenieść się w takie fantastyczne miejsce, a potem jeszcze dalej. 🙂