Dzieciaki zadają mnóstwo pytań, gdy dowiadują się, że będą miały rodzeństwo. Zresztą nie trzeba żadnego szczególnego pretekstu, by kwestie dotyczące rozmnażania zaczęły intrygować dzieci. To naturalne i pojawia się w różnych momentach rozwoju dziecka. Jak się przygotować na takie pytania? Czasami dobrze mieć w zanadrzu odpowiednią lekturę, która w najprostszy z możliwych sposobów wyjaśni kwestie dotyczące ciąży i rozwoju prenatalnego maluszka. Najlepiej oddać sprawy w ręce fachowców. Autorka książki „Dziecko w brzuchu mamy” jest z wykształcenia lekarzem, a oprócz tego matką czworga dzieci. Wiedza i doświadczenie idą w parze. Oczywiście to nie wszystko. Bo przecież nie każdy fachowiec w dziedzinie medycyny potrafi opowiadać o ciąży tak, by młodym odbiorcom to się podobało.
Przede wszystkim zacznijmy od tego, że mamy do czynienia z historią rodzeństwa. Mia i Oskar są bliźniętami. Kiedy dziewczynka dowiaduje się, że jej koleżanka będzie miała młodsze rodzeństwo, też zaczyna marzyć o malutkiej siostrzyczce. Okazuje się jednak, że mama spodziewa się dziecka. Zanim dziecko przyjdzie na świat, bliźnięta będą musiały trochę poczekać i uzbroić się w cierpliwość.
Zaczyna się mały koncert życzeń. Oskar chce braciszka, a Mia siostrzyczkę. Jak rozwiązać problem? Dzieci dowiadują się, że płci się nie wybiera i trzeba się przygotować na niespodziankę od natury. Stopniowo odkrywają, jak przebiega ciąża, w jaki sposób dochodzi do zapłodnienia i jaka jest różnica między bliźniętami jednojajowymi, a dwujajowymi. Mowa nawet o zapłodnieniu in vitro, czy hormonach, które wpływają na rozwój człowieka.
Para głównych bohaterów rozmawia o kolejnych etapach ciąży ze swoimi bliskimi. Rodzice tłumaczą im zawiłe kwestie, dotyczące tego, jak duże jest dziecko na danym etapie rozwoju prenatalnego. Dzieci zadają pytania i otrzymują odpowiedzi dostosowane do ich wieku. Informacje są rzetelne, naukowe, ale też nie brakuje humoru w tej opowieści. Na przykład Oskar i Mia przekręcają niekiedy słowa. Uważają choćby, że rodzice muszą się „seksować” by mieć dziecko. Dorośli wytłumaczą wszystko dokładnie i bez oceniania.
Dzięki książce „Dziecko w brzuchu mamy” młodzi odbiorcy będą odpowiednio poinformowani o tym, co dzieje się w czasie ciąży z dzieckiem, którego przecież nie widać. Anna Herzog wraz z ilustratorką Joëlle Tourlonias przedstawiły to w taki sposób, że już nawet pięcioletnie maluchy wiele wyniosą z tej lektury. Przede wszystkim będą potrafiły sobie wyobrazić, co się dzieje wewnątrz ciała ciężarnej kobiety. Wiedza została dostosowana do poziomu dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych. Autorka posłużyła się prostym językiem, ale też fachowym słownictwem. To co najtrudniejsze do wyobrażenia zostało przedstawione na ciepłych oraz przyjemnych dla oka ilustracjach.
Ciekawym pomysłem było dodanie do historii Mii oraz Oskara wtrąceń w formie notek, które doprecyzowują i wyjaśniają trudne kwestie. Na pewno taka książka przyda się nie tylko rodzicom, którzy wkrótce doczekają się potomstwa, a już posiadają dziecko, ale wszystkim tym, którzy chcą opowiedzieć maluchom o ciąży w sposób łatwy do przyswojenia. Przedszkolaki i nieco starsi otrzymają sporą dawkę wiedzy biologicznej, ale również będą mogły się przygotować emocjonalnie na przybycie na świat siostry lub brata. Nic ich nie zaskoczy, bo będą rozumiały, co się dzieje na danym etapie. Ważne jest również to, że autorka zadbała o to, by dzieci po tej lekturze poczuły się bezpieczne, ponieważ otrzymały odpowiednie informacje. Anna Herzog pokazuje sprawy intymne w sposób naturalny, nie zapomina o uczuciach, bo przecież sama wiedza biologiczna to tylko część cudu narodzin.