„Harry Potter i Komnata Tajemnic” – J. K. Rowling (wydanie ilustrowane)

Harry Potter i Komnata Tajemnic, J. K. Rowling, J. KayW tym tygodniu na blogu skupię się przede wszystkim na literaturze dziecięco-młodzieżowej. Gdyby ktoś miał kłopot, co zaproponować młodszym odbiorcom w Boże Narodzenie, może zerknąć właśnie tutaj. Dzisiaj przedstawię książkę świetnie znaną, ale wyjątkowo wydaną: „Harry Potter i Komnata Tajemnic” J. K. Rowling. Drugi tom z serii wyróżnia się tym, że został pięknie zilustrowany przez Jima Kaya. Nie trzeba zachęcać do sięgnięcia po to wydanie tych, którzy posiadają pierwszą część, czyli „Kamień Filozoficzny”.

Na „Harry Pottera i Komnatę Tajemnic” J. K. Rowling z grafikami Jima Kaya czekaliśmy cały rok, bo tak postanowił ilustrator (wystarczy zajrzeć do środka, by dowiedzieć się dlaczego tyle czasu trzeba czekać). Wytrzymaliśmy, choć się niecierpliwiliśmy, ponieważ okazało się, że pierwsza część wciągnęła moje dzieci. Historia Harry’ego im się spodobała i nie miały już obaw, że się będą czegoś bały. Spróbowały tego magicznego świata, nieco go poznały i chciały zobaczyć, jak rozwinie się ta opowieść. Oczywiście świetnie pamiętały, co wydarzyło się w pierwszej części.

Okazało się, że wcale nie można się przyzwyczajać do tego, co znamy. Opowieść o „Komnacie Tajemnic” zaskoczyła dzieci tym, że rozwija się niemal jak kryminał. W Hogwarcie dochodzi do nieoczekiwanych i groźnych wydarzeń. O swoje życie obawiać się muszą przede wszystkim uczniowie, w których żyłach nie płynie czysta krew. Potomkowie mugoli są w wielkim niebezpieczeństwie. Czy dzieje się tak za sprawą pewnej starej legendy, dotyczącej Komnaty Tajemnic stworzonej przez Salazara Slytherina? Tego bohaterowie muszą się dowiedzieć. Natomiast w Harry’m rodzą się obawy, że może być potomkiem złego czarodzieja, ponieważ rozumie mowę węży.Harry Potter i Komnata Tajemnic, J. K. Rowling, J. Kay

Tytułowa postać postara się rozwikłać zagadkę, zdaje sobie bowiem sprawę, jak bardzo zagrożona jest między innymi Hermiona. Tym razem i ona będzie potrafiła złamać parę szkolnych reguł, ponieważ stawka jest bardzo wysoka. Czy dzieciom uda się znaleźć komnatę i zapobiec petryfikacji kolejnych uczniów? Jaką rolę będzie miał Harry do spełnienia? Kto tym razem stanie na drodze chłopca i będzie chciał go unieszkodliwić?

Oczywiście fabuły nie trzeba streszczać, bo jest doskonale znana. Historia toczy się szybko, książkę czyta się jednym tchem. Zobaczymy Harry’ego, jak działa w różnych trudnych sytuacjach. Oprócz wątku związanego z zagadką, dla dzieci istotne jest, jak wygląda życie w Hogwarcie i jak chłopiec radzi sobie w szkole. Okazuje się, że nawet najwięksi czarodzieje muszą się uczyć. A wiedza zdobyta na lekcjach, kiedyś zaowocuje. Bohaterowie w tej części jeszcze bardziej zbliżają się do siebie. Widzimy jak kwitnie ich przyjaźń oraz to, że mogą liczyć na siebie w każdej sytuacji. Ważne, że naprawdę sobie ufają i potrafią współpracować. Dzięki temu z niebezpiecznych sytuacji wychodzą cało.

Książka „Harry Potter i Komnata Tajemnic” została tak zilustrowana, że nie tylko pozwala wyobrazić sobie świat przedstawiony w powieści, ale też świetnie oddaje nastrój. Kiedy historie stają się bardziej mroczne, kolory doskonale to odzwierciedlają. Jeśli nawet na stronie nie umieszczono obrazków, to nigdy nie mamy do czynienia tylko z białymi, kredowymi kartami. Przeglądając kolejne strony odnosimy wrażenie, że trzymamy w rękach ważną, wielokrotnie używaną księgę. Mamy na kartkach plamy, kleksy, pnącza, chochliki, ślimaki. Nie dziwi mnie, że Jim Kay jest w stanie zilustrować tylko jedną część rocznie. Widać, że zadbał o wszystkie szczegóły. Książka jest dopracowana oraz świetnie oddaje klimat tej historii. Potteromaniacy mogą się zastanowić, czy podobnie wyobrażali sobie tę rzeczywistość, a początkujący czytelnicy zatracą się w tym oddanym z rozmachem świecie. Będzie co podziwiać, a szczegółów do wyłapania jest naprawdę sporo. Nas zachwyciło, w jaki sposób przedstawiony został Zgredek. Natomiast do tej pory roku najlepiej pasowałaby ta ilustracja:Harry Potter i Komnata Tajemnic, J. K. Rowling, J. Kay

    • Ilustracje, podobnie jak ekranizacje, narzucają pewien obraz. Jednak warto się pokusić o porównanie z tym, co sami sobie wyobraziliśmy z rozmachem wyobraźni ilustratora. Trzeba przyznać, że Kay miał trudne zadanie, ponieważ po tylu filmach, wcześniejszych rysunkach do książek Rowling, trudno wnieść coś nowego.

    • Mamy już dwa tomy z tej serii, więc jeszcze parę lat będziemy musieli poczekać, żeby zdobyć całą kolekcję. Również według mnie ilustracje J. Kaya świetnie uzupełniają tę książkę. 🙂

    • Kiedy będziesz miała ochotę na wspólną lekturę z dzieckiem, to będzie zarówno co czytać, jak i co oglądać. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *