„Miłosna kareta Anny J.” – Janina Lesiak

Miłosna kareta Anny J., Janina LesiakHistoria zdominowana została przez mężczyzn. Kobiety stały zwykle w cieniu ważnych wydarzeń i jeszcze ważniejszych władców. Stanowiły dodatek do korony, albo kartę przetargową w walce o władzę. Choć łatwo wymienić kilka silnych osobowości płci żeńskiej z czasów, kiedy Polska była królestwem, to o nich samych, jako kobietach wiemy tyle, co nic. Za sprawą książki Janiny Lesiak pt. „Miłosna kareta Anny J.” miałam okazję zobaczyć Rzeczpospolitą czasów ostatnich Jagiellonów i pierwszych władców elekcyjnych oczyma Anny Jagiellonki.

Tytuł powieści nawiązuje do gry w pokera. Anna Jagiellonka posiada karetę, czyli karty czterech królów. Zygmunt August to król trefl, pikiem został Henryk Walezy, Stefan Batory to kier, natomiast Zygmunt III jest królem karo. Narratorką i bohaterką powieści jest sama Anna. Z jej opowieści dowiadujemy się, jakie były jej relacje z podanymi wyżej władcami. Widzimy też, jaka była jej rola w drodze kolejnych królów elekcyjnych po tron.

W powieści ukazano między innymi życie dworskie z czasów polskiego renesansu. Dowiadujemy się jakie stroje nosiła Anna, co mogło znaleźć się na królewskim stole, czy jakimi artystami się wtedy otaczano. Widzimy też, jak zmienia się epoka w ciągu całego życia królowej. Janina Lesiak próbowała ukazać charakter Anny Jagiellonki. Co mogła myśleć kobieta, która niespodziewanie dla samej siebie została najważniejszą osobą w państwie? Jak wyglądały jej relacje z mężczyznami?

Z powieści wyłania się obraz kobiety początkowo zakompleksionej, zależnej od silnych mężczyzn. Zupełnie innej niż matka, królowa Bona. Anna zmienia się i w pewnym momencie poczuje się bardziej niezależna. Musi na tę wolność długo pracować.Osiągnie ją dopiero wtedy, kiedy przestanie liczyć na miłość. Starzejącą się kobietę coraz mniej dotykają wszystkie królewskie afery i skandale. Ona w nich nie uczestniczy, część z nich dociera do niej jako plotki, dystansuje się od tego, co jej zdaniem jest złe i niewłaściwe. Zepsucie epoki kontrastuje z wiarą bohaterki i jej moralnością. Wśród władców, jak zaraza panoszą się choroby weneryczne. Tajemnicą poliszynela są królewskie kochanki, perwersje różnego rodzaju. Z drugiej strony mamy niezmienną i czystą, ale nieszczęśliwą Annę Jagiellonkę.

W „Miłosnej karecie Anny K.” więcej jest o królach, niż o samej bohaterce. Niewiele się dowiadujemy o jej życiu prywatnym, choć prócz wydarzeń mamy też do czynienia z emocjami władczyni. Sytuacja zostaje przedstawiona z jej perspektywy, dlatego sporo tu o utraconych nadziejach. Jest gotowa kochać, ale nie potrafią tego docenić kandydaci na męża. Nie zazna szczęścia w miłości.

Na szczególną uwagę zasługuje relacja z wystawienia „Odprawy posłów greckich” Jana Kochanowskiego, która miała miejsce w 1578 roku, podczas zaślubin Jana Zamoyskiego i Krystyny z Radziwiłłów w obecności samego władcy. Oprócz życia kulturalnego, widzimy też politykę i różnego rodzaju rozgrywki między władcami oraz tymi, którzy chcieliby mieć wpływ na Rzeczpospolitą.

Dzięki książce Janiny Lesiak możemy nieco lepiej zrozumieć Annę Jagiellonkę. Oczywiście nie otrzymujemy wszystkiego. Jakby mimochodem okazuje się, że i ona potrafiła brać udział w rozgrywkach politycznych. Samej historii było mi za mało, ale w powieści ważniejsze okazały się emocje i uczucia postaci tytułowej. Autorka kreśli obraz kobiety, która najpierw była mało ważną kartą, ale stopniowo stawała się coraz bardziej ważna.  Musiała się poświęcić dla państwa, ale nikt nie brał pod uwagę tego, co myśli oraz czego pragnie. Kiedy ta samotna postać staje się niezależna (na tyle, na ile było to możliwe w XVI wieku) było już za późno na szczęście osobiste, choć w końcu znalazła swoje cele. Były nimi wiara katolicka i siostrzeniec Zygmunt III Waza. Myślę, że „Kareta Anny J.” to powieść dla osób, które zamiast naukowych książek historycznych, chcą sięgnąć po beletrystykę.

  1. To przykre, kiedy człowiek (bez względu na płeć) pomimo szczerych chęci nie może zaznać szczerej, oddanej miłości. W każdych czasach taki los wydaje się zbyt wielką karą do udźwignięcia, zwłaszcza gdy dotyka tych, którzy nigdy niczym nie zawinili. Dziękuję za polecenie, na jesień zazwyczaj wybieram lżejszą literaturę a ta przy okazji ma w tle ważny dla Polski fragment historii. Już sobie notuję i nie omieszkam przeczytać. 🙂

    • Sięgnęłam po tę powieść, właśnie za względu na historię. Lubię renesans, a do tego chciałam dowiedzieć się czegoś więcej o Annie Jagiellonce. Jednak jak dla mnie powieść była zdecydowanie za krótka, bo około dwieście stron. 🙂

    • Coraz częściej polskie pisarki czynią bohaterkami swoich książek kobiety, które miały znaczenie dla historii. Ciekawa jestem, czego dowiemy się o Dobrawie z najnowszej książki Janiny Lesiak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *