Autor Kronik Marsjańskich i 451 stopni Farenheita zmarł w Los Angeles. Miał 91 lat. Zachęcam do sięgnięcia do jego najważniejszych powieści, wymienionych powyżej. Klasyk, tak samo jak Lem. Wprawdzie o Kronikach Marsjańskich jeszcze nie pisałam, ale dorównują poziomowi 451 stopni… Trudno sobie wyobrazić jaki umysł musiał mieć ten człowiek. Nie jest łatwo wyobrazić sobie przyszłości, a jeszcze napisać powieść na ten temat, niewyobrażalne. Na szczęście pozostaje literatura Bradburego i to jaka.