Nie jest niczym nowym to, że młodzi czytelnicy bardzo lubią powieści fantasy. Oprócz tego ważna jest dla nich wartka akcja. Jaką zatem zaproponować młodszej młodzieży książkę przygodowo-fantastyczną? Niedawno przeczytałam swoim dzieciom pierwszy tom z serii „Opiekunowie tajemnic” australijskiej pisarki, Lian Tanner. „Muzeum złodziei” zostało docenione i wyróżnione licznymi nagrodami. Dokąd zabierze czytelników ta alternatywna rzeczywistość? Czy będzie przypominała dobrze znany nam świat?
Główną bohaterką książki jest dwunastoletnia Złotka Roth. Dziewczynka, która niecierpliwie czeka na Dzień Rozłączenia. W mieście Klejnot, w którym mieszka, dzieci trzymane są na łańcuszkach, dla ich bezpieczeństwa. Pilnują je błogosławieni stróże. Ludzie, których boją się nie tylko dzieci. Żaden z rodziców nie jest na tyle silny, by się im przeciwstawić. Stróż bowiem domaga się tylko jednego: bezwzględnego posłuszeństwa. Wychodzić z domu można tylko w towarzystwie takiego opiekuna. Nic więc dziwnego, że dzieci czują się zniewolone. Pragną jednego: przywoływanego wyżej Dnia Rozłączenia. Uroczystego momentu, kiedy młodzi ludzie zostają dosłownie zdjęcie z łańcuchów.
Na mieszkańców miasta czekają różne zagrożenia. Właśnie wszechobecny strach spowodował, że ludzie oddali swoje dzieci w ręce stróżów. I choć dzieje się tak dla ich bezpieczeństwa, szybko okazuje się, że to pozory. Złotka w czasie swojej uroczystości dowiaduje się, że właśnie podwyższono wiek, kiedy następuje rozłączenie. Pozostaje jej tylko jedno – ucieczka. Jeszcze nie wie, jakie konsekwencje za ten czyn spotkają jej najbliższych. Tułaczka po zakamarkach mrocznego miasta doprowadzi ją do bardzo dziwnego Muzeum Duntu.
Tam bohaterka pozna swoich nowych przyjaciół i dowie się niesamowitych rzeczy o samym muzeum. To tajemnicze miejsce jest bowiem magiczne i tylko z zewnątrz wygląda jak zwykła (choć mocno zrujnowana) atrakcja turystyczna. W ten świat wprowadzi ją chłopak o imieniu Żabismark oraz dorośli opiekunowie muzeum – Olga Ciavolga, Żyłka i Herro Dan. Złotka dowie się, jak troszczyć się o to miejsce i dlaczego trzeba to robić. Muzeum Dunstu ma w swoim wnętrzu niezwykłe moce, które gdy tylko w mieście dzieje się źle, mogą doprowadzić do katastrofy.
W Klejnocie trwa walka o władzę. Pragnie ją przejąć brat rządzącej właśnie Wielkiej Protektorki, Naczelnik. Jego siostra chciała poprawić sytuację w mieście, ale Naczelnik potrafi posunąć się do najgorszego, by sprawić, by to jemu przypadła władza. Nie wie, że jego złe postępowanie budzi złe moce ukryte w muzeum, które zagrożą wszystkim jego mieszkańcom. O tym wszystkim dowie się też Złotka i jej przyjaciele, ale czy uda im się ocalić miasto?
Książka „Opiekunowie tajemnic. Muzeum złodziei” porusza ważne zagadnienia. Pokazuje młodym odbiorcom totalitarny świat, w którym rządzi prawo silniejszego. Wszystko dzieje się pod przykrywką tzw. większego dobra. Dzieciom zabiera się wolność, by były bezpieczne. Szybko jednak okazuje się, że prowadzi to do całkowitego zniewolenia. Nikt nie może wyrażać swojego własnego zdania, a wszyscy czują strach przed prawdziwą władzą, jaką stanowią błogosławieni stróże. Każda niezależność jest tępiona.
Alternatywny świat został tu bardzo rozbudowany. Autorka stopniowo odkrywa przed czytelnikami strukturę władzy w Klejnocie oraz tajemnice ukryte w muzeum. Dzięki Złotce, która jest wprowadzana w tę rzeczywistość i sama wiele się dowiaduje, dajemy się łatwo w ciągnąć w akcję powieści. Myślę, że już dziesięciolatek, który lubi powieści fantastyczne z przyjemnością pozna tę historię. Jednocześnie, mimo narastającej grozy, mamy do czynienia z silnymi pozytywnymi bohaterami obojga płci, z którymi z przyjemnością spędzamy czas poświęcony tej lekturze. Zarówno córka, jak i syn mieli się z kim utożsamiać.
Od dawna jestem ciekawa, czy ta seria by mi się spodobała. Po Twoim wpisie sądzę, że tak. Możliwe, że się w nią zaopatrzę.
Sporo tu przygód, więc jeśli lubisz książki z wartką akcją, to polecam. Bohaterami są młodzi ludzie, a oprócz nich pojawiają się niezwykłe zwierzęta takie jak np. pożogar. 🙂