„Skoki przez epoki. Osiem podróży w przeszłość” – Marcin Przewoźniak

Skoki przez epoki, Marcin PrzewoźniakW Dzień Dziecka nie może zabraknąć publikacji dla młodych czytelników. Książki dla dzieci stanowią wyzwanie dla pisarzy, gdyż odbiorca z reguły jest bardzo wymagający. Do tego często wyboru dokonują rodzice. Najlepiej zatem, gdy uda się zadowolić obie grupy. Kiedy czytam dzieciom na głos, od razu wiem, kiedy tekst jest dobrze napisany: po pierwsze czytam go płynnie, a po drugie dzieciaki słuchają uważnie. Najnowsza książka Maciej Przewoźniaka właśnie taka jest. Zaspokaja potrzeby dzieciaków dostarczając im ciekawych przygód, ale też odpowiedniej wiedzy. o czym są „Skoki przez epoki”? Już podtytuł wiele mówi. Otrzymujemy „Osiem podróży w przeszłość”.

Każda historia zaczyna się od pobudki głównego bohatera. Spędzimy z nim jeden dzień. Śledzimy przygody Sobka z dziesiątego wieku naszej ery. Chłopiec przypomina sobie, że trafił pod opiekę ojca, więc jest już dorosły i nie powinien przytulać się do mamy. Teraz już pomaga tacie w pracy przy budowie wału i palisady grodu. Widzimy też jego siostrę Ochnę i jej codzienne obowiązki. Rutynę przełamują obrzędy, które powiedzą mieszkańcom, czy wybuchnie wojna, czy może zapanuje pożądany spokój.

W XV wieku dzień zaczynają Paszko i Sobiech. Pierwszy okazał się zbyt żywy, by nauczyć się czytania i pisania. Marzy o tym, by coś się działo i wszędzie go pełno. Sobiech z kolei chciałby zostać czeladnikiem. Okazuje się jednak, że szansę na przygodę będzie miał Paszko, który zapragnie przyłączyć się do kupców, którzy zatrudniają go na swojej łodzi i chłopiec ma szansę zostać marynarzem.

Z każdą kolejną historią zmierzamy ku współczesności. Dzieci odkrywają przygody i codzienność swoich rówieśników. Dowiadują się, na czym polegały różnice w edukacji w dawnych czasach, poprzez PRL po czasy obecne. Szybko zauważą że kiedyś nie wszyscy otrzymywali naukę. W czasach Piastów dzieci uczą się od rodziców, ale nie potrafią czytać i pisać. Potem edukacja jest płatna, ale tylko dla chłopców z majętnych rodzin. Widać również inne traktowanie najmłodszych na przestrzeni wieków oraz zależnie od płci.

Śledzimy przygody postaci, które łączy wspólny mianownik. Każda podróż rozpoczyna się rankiem, od przebudzenia głównych bohaterów. Potem towarzyszymy postaciom, przyglądamy się ich zabawom, przygodom, ale również zwykłym, codziennym obowiązkom. Przez niuanse epok przeprowadza odbiorców niezwykły przewodnik, szczur, który „gada z norry”. Tłumaczy na czym polegały różnice w wychowaniu, edukacji oraz wyjaśnia kwestie, które mogłyby nie zostać zrozumiałe, np. dlaczego jedna z bohaterek aż dwa razy dała się oszukać nieuczciwemu perukarzowi.

Książka „Skoki przez epoki. Osiem podróży w przeszłość” bawi czytelników dzięki ukazywaniu zabawnych sytuacji. Jednocześnie uczy dzieci kwestii, które niekiedy są pomijane. Autor porusza temat handlu niewolnikami w czasach Piastów, czy przemocy, jaka była stosowana wobec dzieci. Oczywiście robi to w sposób dostosowany dla osób między  9 a 12 rokiem życia, choć młody odbiorca skupi się na humorze i zabawnych przygodach bohaterów. Podoba mi się zwracanie uwagi przez autora na szczegóły, które przybliżają dawną codzienność i pozwalają lepiej go sobie wyobrazić. Żałuję, że takich lektur nie miałam w swoim dzieciństwie, ale przynajmniej teraz mogę podsuwać takie wartościowe książki ciekawym świata kilku- i kilkunastoletnim czytelnikom. Szkoda, że autor już nie doczeka się pozytywnych opinii o „Skokach przez epoki”.

PS Warto dodać, że książkę uzupełniają ilustracje Adama Pękalskiego, które również przybliżają opisywaną rzeczywistość i oddają ducha opisywanej epoki. Dzięki temu łatwiej wyobrazić sobie nie tylko samych bohaterów, ale także ich otoczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *