„Wyspa Łza” – Joanna Bator

Wyspa Łza, Joanna BatorOdkąd Joanna Bator otrzymała Literacką Nagrodę Nike, bardzo chciałam sięgnąć po książki jej autorstwa. Niezbyt często zdarza się przecież, że pisarz nie tylko jest doceniany przez znawców, czy recenzentów, ale też można go uważać za twórcę popularnego. Przynajmniej takie odnoszę wrażenie, że Joanna Bator należy do autorów lubianych. Postanowiłam zatem zmierzyć się z jej ostatnią książką – „Wyspą Łzą”.

Inspiracją do napisania tej opowieści stały się słowa: „znikła bez śladu”. Sandra Valentine, jeszcze młoda kobieta, która „była w takim okresie życia, kiedy jeszcze wszystko jest możliwe, a już wiadomo, że nie wszystkiego warto spróbować” (s.24). Przyjeżdża na Sri Lankę w 1989 roki i słuch o niej ginie. Kobieta, która mogła się pochwalić tym, że odniosła sukces, bo przecież nie każdy ma okazję robić karierę na Manhattanie, a zostaje po niej zaledwie plecak z niewysłanym listem do siostry i połamanymi okularami. Czytaj dalej