Już po raz trzeci miałam okazję spotkać się z miłośnikami książek. Spotkanie było najpierw organizowane przez Bookfę oraz Beatę. Teraz pomocników jest coraz więcej (Aleksandrę znajdziecie tu), ponieważ spotkanie stopniowo się rozrasta. Okazuje się, że nad morze można przyjechać z Poznania, okolic Gniezna, czy ze Szwecji…
Dlaczego warto rozmawiać, nie trzeba nikomu tłumaczyć. Blogosfera książkowa jest znana z tego, że o swojej pasji potrafi mówić bez końca – pisać również. Jednak na spotkaniu nie zabrakło pisarzy. Nie przestraszyli się tym, że na zjeździe „A może nad morze” nie ma wykładów, ponieważ wszystko odbywa się na zasadzie dialogu (w cztery oczy i więcej). Czytaj dalej

