„Jańcio Wodnik i inne nowele” – Jan Jakub Kolski

Jańcio Wodnik i inne opowiadaniaJan Jakub Kolski ostatnio wrócił do reżyserowania. Niedawno na ekrany wszedł jego film „Zabić Bobra”, powstał też kolejny: „Serce, serduszko i wyprawa na koniec świata”. Postanowiłam uzupełnić braki i sięgnąć po „Jańcia Wodnika i inne nowele”  Jana Jakuba Kolskiego, które stały się inspiracją do stworzenia filmów.

W książce wydanej w 1994 roku, autor umieścił sześć opowiadań. Oprócz tytułowego „Jańcia Wodnika” znalazły się w niej: „Pogrzeb kartofla”, „Cudowne miejsce”, „Ułaskawienie”, „Magneto”, „Pograbek”. Wspominam te wszystkie tytuły, gdyż wielu rozpozna w nich również filmy tego twórcy.

„Pogrzeb kartofla” nawiązuje do prawdziwej historii dziadka autora. Właśnie od tej opowieści poznajemy popielawskie realia, łącznie z prawdziwymi nazwiskami mieszkańców wsi. Akcja noweli rozgrywa się tuż po wojnie. Z obozu koncentracyjnego wraca stary Mateusz. Wyczuwa pewną wrogość ze strony większości popielawian. Oprócz tego władza dokonuje podziału dworskiej ziemi między mieszkańców wsi. Podczas wyznaczania działek geometra trafia na ciało syna Mateusza. Co się wydarzyło, dlaczego mieszkańcy Popielaw czują się winni?

Kolejne nowele również rozgrywają się w okolicy ukochanej przez autora. „Cudowne miejsce” dotyczy niezwykłych wydarzeń, które tam się rozgrywają. Grażyna staje się stygmatyczką, a Indorek odnajduje w stawie wodę, która leczy rany. Najsłynniejszym chyba opowiadaniem jest „Jańcio Wodnik” – właśnie za sprawą filmu i dzięki świetnej roli Franciszka Pieczki.

Historie, które tworzy Kolski, zdają się rozgrywać w odległych czasach. Dzieje się tak za sprawą realizmu magicznego. Bohaterowie doświadczają niezwykłych zdarzeń, ale są ludźmi z krwi i kości. Żyją na sielskiej wsi, są jakby oddaleni o lata świetlne od cywilizacji, ale co jakiś czas dopadają ich wydarzenia rozgrywające się w dalekim świecie. Druga wojna światowa dotrze i do Popielaw. Odciśnie piętno na mieszkańcach taki jak wszędzie, nie oszczędzi tego rajskiego miejsca.

Za sprawą archetypicznych obrazów wykreowanych przez autora można właśnie uznać, ze wieś jest niezmienna. Ludzie od wieków żyją tak samo. Ich rytm pracy wyznaczają pory roku. One też określają ich obowiązki. Jakub Kolski pokazuje, że i tu ludzie mają swoją wizję świata, przemyślenia, poglądy.

W nowelach można znaleźć pochwałę prostego życia. Pisarz osadza swoje historie w dobrze znanych mu realiach. Pejzaż jest również istotny w książce, staje się bohaterem literackim. Opisy miejsc są już i w tych opowiadaniach bardzo filmowe. Autor od początku miał zmysł filmowca i jego teksty są niemal gotowymi materiałami na film.

Dzięki „Jańciowi Wodnikowi” można przenieść się do świata, w którym niezwykle ważna jest wyobraźnia. Mamy do czynienia z nowelami, niekiedy  baśniowymi, aby za chwilę doświadczyć wydarzeń realistycznych. Jan Jakub Kolski posługuje się symbolami, niezwykle ważna jest metafizyka. Bohaterowie choć pozornie prości, muszą dokonywać trudnych wyborów, a ich życie pełne jest uczuć i namiętności.

Świat wykreowany przez autora jest niezwykły. Jan Jakub Kolski sprawił, że Popielawy stały się miejscem magicznym i tajemniczym, dzięki stworzeniu atmosfery cudowności. W swych nowelach pisarz tworzy poetycki klimat. Stajemy się na powrót dziećmi, patrzącymi na miejsce narodzin z zachwytem, miłością, starającymi się jak najwięcej zrozumieć ze swoich obserwacji.