Janusza Korczaka raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Zresztą trzy lata temu był Rok Janusza Korczaka. Wtedy Starego Doktora postanowiono bliżej przybliżyć również dzieciom. Wydano kilka biografii na temat Janusza Korczaka oraz książek jego autorstwa. Jednak Henryk Goldszmit nie działał w pojedynkę. Dlaczego zatem Stefanię Wilczyńską tak często się pomija, albo traktuje zaledwie jako pomocnicę Korczaka?
Pani Stefa była przecież od początku przy tworzeniu Domu Sierot na ulicy Krochmalnej w Warszawie. W 1912 roku ta dwudziestosześcioletnia energiczna kobietą, która po ukończeniu studiów nauk przyrodniczych na Uniwersytecie w Liège w Belgii, postanowiła poświęcić się bardzo wymagającej pracy, współtworzyła ten sierociniec Zanim powstał Dom Sierot była wolontariuszką, a następnie kierowniczką innego przytułku dla żydowskich sierot. Czytaj dalej