Ostatnia spowiedź – o miłości dla młodzieży

Ostatnia spowiedźPowieść Niny Reichter „Ostatnia spowiedź” ma rzesze fanów wśród czytelniczek. Można powiedzieć, że podbija świat internetowy. Postanowiłam sprawdzić, o czym jest ta książka i kogo może najbardziej zainteresować?

Ostatnio sporo u mnie o muzyce. Tym razem jednak mamy do czynienia z fikcją literacką. Młoda dziewczyna wkracza w dorosłe życie. Wybiera się na studia prawnicze do Francji, choć jest Amerykanką. Dla wielu byłaby to przygoda życia, jednak Ally – główna bohaterka powieści – zdaje się być załamana. Zachowuje się jakby całe życie miała już za sobą. Wszystko za sprawą złamanego serca i mężczyzny, przez którego trudno jej będzie zaufać innemu.

Dziewczyna jest pod wpływem matki, która nią steruje, a nawet wybiera za nią drugą połowę. Nowy narzeczony wywołuje w Ally niechęć i obrzydzenie, jednak, by móc studiować i wynajmować mieszkanie, musi być posłuszna matce.

Wszystko się zmienia w czasie pewnej podróży samolotem – kiedy pozna Bradina, młodzieńca, który potrafi wykrzesać z niej odrobinę radości. Ally jednak nie wie, że chłopak jest jednym z najpopularniejszych muzyków, uwielbianym przez nastolatki, on sam zaś się do tego nie przyznaje. Krótka znajomość podczas oczekiwania na przesiadkę, zaczyna się przeradzać w coś więcej. Na drodze uczuciu stoi jednak Christoph – chłopak Ally. Przez niego rodząca się relacja ma znamiona czegoś zakazanego. Brad wie o narzeczonym Al, ale nadal nie przyznaje się kim jest…

Jak skomplikują się losy bohaterów, czy mają szansę na uczucie w świecie show-biznesu? Kiedy kłamstwo Brada wyjdzie na jaw i jakie będzie miało konsekwencje? Jak zareaguje Ally Hanningan? Oczywiście nie mogę zdradzać wszystkiego, żeby nie zabrać czytelnikom radości z lektury. A sprawy się mocno pokomplikują.

Dawno nie sięgałam po powieści, które są dla młodzieży. Czytam książki dla dzieci, niemal każdy gatunek dla dorosłych, ale ta kategoria traktowana była przeze mnie po macoszemu. Muszę jednak przyznać, że „Ostatnia spowiedź” choć nie jest powieścią z grupy dzieł wybitnych, powinna się spodobać młodym czytelniczkom. Mowa w niej o prawdziwej miłości, trochę w stylu „Romea i Julii”, ale w nowoczesnej scenerii.

Po książkę nie sięgną osoby szukające w lteraturze podobieństwa do rzeczywistości. Nie o to przecież chodzi w książkach o miłości. Wiarygodność psychologiczna postaci już może pozostawiać sporo do życzenia. Najmniej udaną bohaterką jest właśnie Ally, która czasami zniechęca do siebie zbytnią kruchością i niezdecydowaniem. Znacznie lepiej pisarce wychodzą postaci męskie. Głównego bohatera – Bradina, znacznie lepiej wykreowano. Najciekawszy jest Tom – starszy brat dziewiętnastoletniego rockmena. Chociaż może to celowy zabieg autorki, bo przecież czytelniczki będą się skupiały najbardziej na postaciach płci brzydszej… A tych jest w „Ostatniej spowiedzi” znacznie więcej, niż kobiet.

Myślę, że powieść należy do literatury popularnej. Bardzo szybko się ją czyta, stanowi dobrą rozrywkę. Młodzież ma tu alternatywę dla  popularnej sagi Stephenie Meyer. Ciekawa jestem kolejnych tomów. Po przeczytaniu pierwszej części, ma się ochotę poznać dalszy ciąg. Pozostaje czekać do wiosny – bo wtedy ma zostać wydany drugi tom.

A tutaj fragment tekstu dla zainteresowanych: Ostatnia spowiedź.