Kiedy sięgałam po książkę Beaty Chomątowskiej „Miasto dzieci świata” spodziewałam się reportażu o tym, jak wyglądało sanatoryjne życie dzieci w Rabce i opowieści o tym, jak to się zaczęło. Tymczasem moje oczekiwania okazały się niezbyt trafione. Owszem dostałam wszystko to, o czym myślałam, a także znacznie więcej. Rabka, a dokładnie jej historia, skrywała przede mną i wieloma innymi czytelnikami książki ogromną ilość tajemnic, które raczej nie były powszechnie znane. Jako dziecko nie jeździłam do uzdrowisk, a na koloniach byłam tylko raz, dlatego chciałam zobaczyć, jak to wszystko mogło wyglądać, czy miało coś wspólnego z moimi wyobrażeniami na ten temat. Czytaj dalej
„Miasto dzieci świata” – Beata Chomątowska
Odpowiedz