Czasami maluchy wręcz nie przestają zadawać pytań. Zamiast bajek na dobranoc domagają się wiedzy i koniec. Żadne namowy na metaforyczne opowieści nic nie pomagają. Znalazłam książeczkę, która zainteresuje wszystkich miłośników przyklejania naklejek. W treści mamy informacje o zwierzętach – takie jak w wielu innych encyklopediach. Jest podział na grupy, kontynenty. No i mamy przyjemne z pożytecznym. Otóż na końcu jest wielki plakat z mapą kontynentów. Dzieci mogą przyklejać we wlaściwe miejsca naklejkli ze zwierzętami typowymi dla danego kontynentu. Dzieciaki mają co robić – a rodzice ćwiczą swoją zapomnianą wiedzę. Trzeba wziąć naklejkę w rączkę i znaleźć odpowiednie miejsce. Dla dwójki dzieci jest sporo radości, a i dzięki temu że plakat jest dość spory, to można nawet poćwiczyć bieganie wokół planszy. Całość mozna potem przykleić na ścianie – o ile znajdzie się tak spore wolne miejsce w dziecięcym pokoju. Chociaż zawsze zostaje sufit.
Archiwa tagu: zwierzęta
Zwierzątka
Od dłuższego czasu dzieci co wieczór życzą sobie właśnie tę książkę. „Świat zwierząt” Genevieve de Becker niekoniecznie jest kierowany do najmłodszych. Bo ich nie za bardzo interesuje np. życie płciowe zwierząt. Za to podobają im się zdjęcia. Na 300 stronach poznają koty, węże, ryby. Nawet straszne rekiny nie są takie złe, bo tylko na obrazku. I okazuje się, że trzyletnie maluszki mają ochotę, by dowiedzieć się, czym się różni anakonda od grzechotnika.
Dla rodzica czytanie tego typu kompendiów wiedzy może być trochę nudne. Dzieciaki nie będą też się interesowały informacjami typu ile tysięcy egzęplarzy danego osobnika zostało na świecie, ale można wytłumaczyć maluchowi, że to rzadki gatunek i zagrożony wyginięciem. Dzieci lubią podziwiać naturę, a ta księga daję im tę możliwość dzięki dużym i barwnym zdjęciom. No i okładka książki jest twarda, dzięki temu pozycja wygląda poważnie i naukowo. A maluchy mogą godzinami oglądać, przeglądać i podziwiać zwierzątka – i te słodziaki (dla dziewczyn), i te straszne (nie tylko dla chłopców).