„Wszechświat kontra Alex Woods” – Gavin Extence

Wszechświat kontra Alex WoodsKsiążka Gavina Extence’a pt. „Wszechświat kontra Alex Woods” jest debiutem literackim tego autora. Jak to się stało, że ta powieść robi taką karierę na świecie? Jeśli uwielbiacie prozę Johna Irvinga, w tym momencie możecie być pewni, że ten tytuł Wam się spodoba.Tyle, że Extence jest oryginalny, nie ma zamiaru kopiować mistrza.

Autor skonstruował swoją powieść tak, że najpierw poznajemy jej zakończenie. Główny bohater zostaje zatrzymany przez celników, czego zresztą się spodziewa, bo wie, że jest poszukiwany. Po zatrzymaniu zaczyna snuć retrospektywną opowieść o swoim niebanalnym życiu. Siedemnastoletni Alex zdążył zyskać sławę jako dziesięciolatek. Wtedy, został uderzony w głowę przez meteoryt – dopadł go wszechświat. Przez dwa tygodnie media napisały na jego temat wszystko, a nawet jeszcze więcej, bo nie wiadomo było, czy chłopiec przeżyje.

Po przebudzeniu przed chłopcem była długa droga w dochodzenia do zdrowia. Jakby kłopotów było mało, Alex musiał zmagać się nie tylko ze zdrowiem. Główny bohater różnił się od rówieśników, był zupełnie inny niż wszyscy. A dla nastolatków nie ma nic gorszego, niż wychylanie się ze swoją innością. Niezwykła inteligencja, introwertyzm, miłość do słowa pisanego, życie bez ojca, za to z niezwykłą matką, stanowiło mieszankę wybuchową, która wręcz przyciągała kłopoty.

Przez konflikty z kolegami, zostanie niesłusznie oskarżony o wandalizm. Matka zmusi go do odpracowania winy. W ten sposób chłopiec pozna niepełnosprawnego pana Pettersona. Chłopca i starca połączy nietypowa więź, staną się prawdziwymi przyjaciółmi. A takowych Alex jak do tej pory zbyt wielu nie miał. Relacja stanie się dla dorastającego bohatera czymś bardzo ważnym, bo opartym na relacji równy z równym. Co ciekawe, połączą ich książki – autorstwa Kurta Vonneguta.

Literatura pozwala bohaterom na poznawanie rzeczywistości, ale też i na oderwanie się od niej. Alex Wood wszystko, co robi, stara się wykonywać doskonale. Poznaje gwiazdy, po tym jak trafił go meteoryt, zastanawia się nad neurologią, gdy stanie się epileptykiem, zorganizuje klub dyskusyjny, kiedy pozna twórczość ulubionego pisarza. Kiedy więc młodemu człowiekowi przyjdzie zmierzyć się z nowym problemem, postara się go rozwiązać najlepiej jak potrafi.

Przyjaźń z weteranem z czasów wojny wojny wietnamskiej, pacyfistą, to znajomość dwóch outsaiderów. Ich niezwykła relacja pozwala im się stawać lepszymi ludźmi. Kiedy pan Peterson zachoruje na nieuleczalną chorobę, Alex stanie przed ważnym pytaniem. Czy pozwolić swojemu przyjacielowi na kontrolowane samobójstwo?

Książka Gavina Extence’a dotyka w tym momencie ważnego problemu, jakim jest eutanazja. Siedemnastolatek będzie musiał się z tym zmierzyć i przemyśleć konsekwencje swoich przyszłych czynów. Zatem historia o samotności i inności, zaczyna się przekształcać w coś innego. Choć wcześniej powieść wydawała się lekka i zabawna, teraz podejmuje bardzo trudny temat, jakim jest eutanazja. Budzi to ogromne emocje, ale przede wszystkim zmusza do przemyślenia tego problemu.

Zaskakująca jest w powieści olbrzymia ilość nawiązań literackich. Najpierw te wspominane wprost – Vonnegut, potem Heller z jego „Paragrafem 22”. Dzięki temu Extence wyznacza nam ścieżkę, po której możemy kroczyć. Potem te mniej widoczne inspiracje – powieściami Irvinga, czy „Kandydem” Woltera. Sam główny bohater to Harry Potter na opak – ze znamieniem, ale różnica polega na racjonalizmie Alexa i twardym stąpaniu po ziemi.

Autor pokazuje, że warto zawierzyć rozumowi. Choć posługuje się ironią i dużym poczuciem humoru, mówi o ważnych problemach społecznych. Nie jest to banalna powieść, ale czyta się ją lekko. Gavin Extence postarał się, by zyskać popularność u wszystkich – zarówno u czytelników, jak i krytyków. Mnie przekonała świetnie skonstruowana fabuła, ciekawe nawiązania literackie oraz tematy, które porusza ta powieść.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego.

  1. Książka wydaje mi się piekielnie interesująca właśnie ze względu na poruszaną kwestię eutanazji. Uważam, że dobrowolne samouśmiercanie się to dość poważny temat społeczny, nad którym warto się nieco dłużej pochylić i zastanowić. Z jednej strony w naszym obecnym społeczeństwie dobrem najwyższym jest dobro jednostki, ale warto przemyśleć konsekwencje nieustannego rozszerzania granic wolności indywidualnego bytu.

  2. Rzadko się zdarza, aby debiutujący pisarz napisał powieść dla każdego – dla nastolatków i dorosłych, dla wymagających i tych chcących jedynie zabawy.
    Po Twoim opisie mam wrażenie, że opowieść jest pełna humoru i jednocześnie smutna, a na pewno prowokuje domyślenia. Świetnie! Przeczytam, aby sprawdzić czy ma szansę stać się książką kultową 🙂

  3. Pingback: [Warto zajrzeć] #1 maj 2014 | Tramwaj nr 4

  4. Pingback: [Warto zajrzeć] #1 maj 2014 | {SITE TITLE}

  5. Pingback: „Lustrzany świat Melody Black” – Gavin Extence | Czytam, bo chcę i już

Skomentuj Dominika Fijał Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *