„Aniołki kota Cagliostro. Dziewczyny z ryciny” – Jarosław Mikołajewski

Dziewczyny z ryciny, Jarosław MikołajewskiWakacje to czas podróżowania. Moje dzieciaki marzą o tym, żeby pojechać do Warszawy. Na razie nam się to nie udaje, wiec wyruszyliśmy do stolicy sięgając po książkę Jarosława Mikołajewskiego. „Aniołki kota Cagliostro. Dziewczyny z ryciny” to historia, dzięki której trafiliśmy prosto do Łazienek Królewskich. Zabrali nas tam starzy znajomi, ponieważ ekipa kota Cagliostro jest nam doskonale znana. Książka, którą przeczytaliśmy to już szósty tom z serii.

Gdybyśmy znali sposób, w jaki podróżuje tytułowy kot Cagliostro, nasze marzenia w mig zostałyby zrealizowane. Bohaterowi tytułowemu wystarczył komputer i odrobina magii, by znalazł się w Warszawie. Kot za każdym razem sprowadza sześć dziewcząt z różnych krajów do jednego miejsca. Tym razem są to Łazienki Królewskie. Dzięki czarom nie ma też kłopotów z komunikacją. Przyjaciółki rozumieją się doskonale, choć każda mówi swoim językiem.

Cagliostro działa wtedy, gdy jest problem do rozwiązania. I tym razem jest podobnie. W Łazienkach Królewskich wydarzyło się coś tajemniczego. A w rozwiązywaniu zagadek Helenka, Marta, Mary, Olga, Patricia, Rita są świetne. Po pierwsze potrafią współpracować, a po drugie każda z nich jest inna, więc ich różne temperamenty i charaktery sprawiają, że wspólnie lepiej im wszystko wychodzi.

Dziewczęta dowiadują się, że trafiły do najpiękniejszej części Warszawy. Nigdy nie przepadały za zwiedzaniem, ale dzięki kotu z przyjemnością poznają nowe miejsca. Tylko dla Marty Warszawa jest miastem, które dobrze zna, ponieważ w nim mieszka. Jednak pani przewodnik z Łazienek Królewskich, która przedstawia dziewczynkom zagadkę do rozwiązania, opowiada wiele mało znanych oraz ciekawych rzeczy o tym miejscu. Okazuje się, że zaginęły dziewczyny z ryciny, będącej ilustracją do „Metamorfoz” Owidiusza. Co się z nimi stało? Do rozwiązania sprawy przyda się znajomość mitów, a także zmysł detektywistyczny. Trzeba będzie także trochę powędrować po Łazienkach, zajrzeć pod każdy krzaczek…

Szósta część przygód „Aniołków kota Cagliostro” podobnie jak poprzednie części łączy w sobie historię detektywistyczną i fantastyczną. Nie zabraknie elementu edukacyjnego, związanego z poznawaniem nowych miejsc. Po raz pierwszy zastosowane zostały barwne ilustracje umieszczone wewnątrz książki – do tej pory były czarno-białe. Ich autorem, tak jak pozostałych części, jest Marcin Bruchnalski. Barwy pozwoliły lepiej oddać piękno Łazienek Królewskich. Kolory są stonowane, nie dominują nad tekstem. W takiej pozycji, która ma przybliżyć jakieś miejsce, dobrze gdy tych obrazków jest wiele. Tak dzieje się w przypadku „Dziewczyn z ryciny”. Myślę, że historia spodoba się tym, którzy lubią zagadki. Przy okazji dzieci sporo dowiedzą się o jednym z najpiękniejszych ogrodów na świecie.

Dziewczyny z ryciny, Jarosław Mikołajewski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *