Seria dla dzieci „Książki Jutra” ukazywała się w Hiszpanii pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Po śmierci dyktatora Francisco Franco, kraj wchodził na nową drogę. Tę, którą my poznaliśmy w 1989 roku. Zmiany polityczne i społeczne trzeba było w prosty sposób przedstawić dzieciom. Equipo Plantel uczył najmłodszych czym jest demokracja, dyktatura, klasy społeczne. Okazuje się jednak, że seria wciąż jest aktualna, a teraz otrzymujemy książki w nowej szacie graficznej. Wszystkie tomy przełożył Tomasz Pindel. Wydawnictwo Tako za czterotomowy cykl „Książki Jutra” zostało laureatem konkursu Dobre Strony 2017 w kategorii książka dla dzieci.
Zaczęliśmy właściwie od końca, od czwartego tomu „Kobiety i mężczyźni”, który poznaliśmy dzięki spotkaniom w ramach festiwalu Literacki Sopot. Luci Gutiérrez, ilustratorka tej książki prowadziła warsztaty dla młodzieży pt. „Antologia malkontentów”. Uczestnicy w ich trakcie stworzyli książkę rysunkową o tym, co ich gniewa, drażni, czego się obawiają. Efekt okazał się bardzo ciekawy.
Jeśli wydaje się, że stereotypy płciowe odchodzą do lamusa, wystarczy rozejrzeć się po pokojach dzieci, czy miejscach, w których się bawią. Natychmiast zauważymy, że wciąż podkreślamy to, co różni obie płcie. Robią to producenci zabawek, kiedy indziej w sposób nieświadomy rodzice. Z czasem efekt jest taki, że jeśli zapytacie pierwszego napotkanego czwartoklasistę płci męskiej, czy założy różową bluzkę, to żaden się nie zgodzi. Dlaczego tak się dzieje, że nawet najmłodsi potrafią do tych stereotypów się dostosować, a potem w nich doskonale odnajdywać?
Equipo Plantel nie zaczyna jednak od różnic, a zaznacza podobieństwa. Mówi, że tak naprawdę wszyscy jesteśmy ludźmi, a różnimy się jedynie płcią, co pozwala nam na przedłużanie gatunku i tyle. Reszta to kwestia wychowania i narzuconych nam schematów. Autor opowiada o kobietach i mężczyznach w sposób niezwykle mądry i trafny posługując się krótkimi zdaniami. Tekstu jest niewiele, a do dzieci przemówią również ilustracje. Luci Gutiérrez posługując się prostą kreską trafia w samo sedno, świetnie podkreślając, że niejednokrotnie opieramy się na wrażeniach, które często mają niewiele wspólnego z równouprawnieniem.
Widzimy, że inaczej wychowywani są chłopcy oraz dziewczynki. Inaczej się traktuje obie płcie i czego innego wymaga. Wciąż gdzieś pojawia się stereotyp, że chłopiec ma być silny, a dziewczynkę należy chwalić za dobre zachowanie, czy wygląd. Chłopcom zabrania się sięgania po lalki. Dziewczynki natomiast mają czuć, że rządzą mężczyźni. Oczywiście celowo zostało to przejaskrawione, choć wciąż przecież takie myślenie zauważamy w rodzinach.
Książka powstała niemal czterdzieści lat temu i od tego czasu zaszło wiele zmian. Widzimy jednak, że wciąż wiele jest do zrobienia. Natomiast książka „Kobiety i mężczyźni” pokazuje już najmłodszym, że szkodliwość zamykania ludzi w ramy. Nie pozwalają ludziom one na to, by byli sobą. Prawo jest takie samo dla każdej płci, więc każdy powinien być traktowany równo, niezależnie od płci.
Po lekturze książki Equipo Plante należy się spodziewać lawiny pytań ze strony dzieci. Najmłodsze są przecież wolne od stereotypów, a to my dorośli często podświadomie podkreślamy różnice, zamiast zwracać uwagę na podobieństwa, czy zauważać, iż wszyscy jesteśmy równi. Autor pisze o tym niezwykle prosto i jednocześnie mądrze obalając stereotypy, a jednocześnie robi to w pełen szacunku sposób. Natomiast dorośli czytając książkę „Kobiety i mężczyźni” widzą, że wciąż wiele jest do zrobienia w tej kwestii.
PS Warsztaty ilustratorskie z Luci Gutiérrez:
Oj wiele wiele jest jeszcze do zrobienia. A z dziećmi też nie są łatwe takie rozmowy. My często tłumaczymy, że: zobacz Babcia ma krótkie włosy, a Wujek ma długie! nie zawsze tylko dziewczynki mają długie. Ostatnio też Córa zadała mi pytanie czy chłopcy mogą chodzić w spódniczkach?! I nie powiem gimnastykowałam się długo.
Rozmowy z dzieciakami nie są łatwe. Bo choć wiele dzisiaj ubrań jest takich samych dla obu płci, to ze spódniczkami sprawa jest bardziej skomplikowana, ale każdy ma prawo ubrać co lubi. W tym momencie warto porozmawiać na temat tego, co się przyjęło w danej społeczności – o tym, że mężczyźni ze Szkocji od wieków zakładają kilt, a u nas nie ma takiego zwyczaju.