„Jaga Czekolada i władcy wiatru” – Agnieszka U. Mielech

Jaga Czekolada i władcy wiatru, Agnieszka MielechAgnieszka Mielech po sukcesie serii „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” postanowiła zmierzyć się z fantastyką dla dzieci. Jakiś czas temu sięgnęliśmy po „Jagę Czekoladę i Basztę Czarownic”, powieść o piątoklasistce, która uczestniczy w walce ze złymi mocami. W drugim tomie „Jaga Czekolada i władcy wiatru” główna bohaterka jest już o rok starsza. Prawie zapomniała o niezwykłych wydarzeniach, w których brała udział. Teraz nadchodzą wymarzone wakacje, a nastolatka wybiera się na nie z przyjaciółmi.

Tytułowa bohaterka wyjeżdża na wyspę Dun. Jagoda i Dominika zostały zaproszone przez  Maksa, ponieważ jego ciocia Aura prowadzi tam pensjonat. Troje przyjaciół ma zamiar spędzić tam miło czas, na nauce surfowania. Na wyspie jest wietrznie, więc miłośnicy windusrfingu oraz kite’ów mogą się tu czuć jak w raju. Dominikę, Jagodę i Maksa łączy zamiłowanie do desek (również tych do jeżdżenia). Ciocia Aura wymaga tylko jednego, by nieco pomóc jej w pracach w pensjonacie. Zabrania jednak zaglądania do pewnych pomieszczeń. Jaga nie cierpi sprzątać własnego pokoju, a ma zajmować się tymi w pensjonacie. Uświadamia sobie, że zabrała podręcznik magii swojej przyjaciółki Lukrecji, a tam znajduje się magiczne pióro. Przez przypadek otwiera ono tajemnicze drzwi. Wtedy na wyspę nadciąga nawałnica, a do pensjonatu przybywa nie kto inny jak Lukrecja oraz Mirella.

Te dwie postacie poznaliśmy w pierwszej części przygód Jagody. Wtedy były nowymi sąsiadkami Jagi, które otworzyły cukiernię. Tak naprawdę przybyły do Pierwszego Świata by zmierzyć się z Hedimem. Kiedy ten ostatni zniknął, wróciły do siebie. Lukrecja jednak zdążyła zaprzyjaźnić się z Jagodą. Nastolatka została wtajemniczona w świat magii. Po roku zaczęła wątpić w to, co się wydarzyło, ale tęskniła za przyjaciółką. Nie wie, że los znowu zetknie je ze sobą.

Lukrecja w tym czasie uczyła się magii. Podobnie jak zwykłe dzieci miała sprawdziany. Po tym jak zgubiła swój podręcznik magii u Jagody, jest narażona na pewne niebezpieczeństwa. Książka nie tylko była źródłem wiedzy, ale też czymś w rodzaju tarczy ochronnej. Bez książki dziewczyna zmuszona jest do spędzania czasu w bibliotece, a tam poznaje bliżej Gnomowatego Artura. Okazuje się, że chłopiec posiada coś niezwykłego: złotą ważkę. By dziewczyna dała radę sobie na sprawdzianie, podaruje jej magiczne pióro.

Mirella pragnie uratować kruka Zafira. W tym celu musi natychmiast wyruszyć na Dun. Zabiera ze sobą córkę, która nie zdąży wypróbować magicznego pióra na teście. Poszukują Władców Wiatru, którzy mogą zdjąć klątwę z kruka. Pomóc może jej tylko Aura. Jednak dawna przyjaciółka porzuciła magię, by wieść normalne życie. Czy kobieta pomoże Mirelli? Jak połączą się losy trojga przyjaciół i Lukrecji?

Agnieszka Mielech w powieści „Jaga Czekolada i władcy wiatru” łączy ze sobą to, co dzieciaki świetnie znają, z fantastyką. Jagoda, Maks i Dominika wiodą życie zwyczajnych nastolatków i zmagają się z typowymi problemami. Tym razem główna bohaterka posiada już prawdziwych przyjaciół i razem rozwijają swoje pasje. Kiedy trafią na wyspę, nie spodziewają się, że będą się musieli zmierzyć z magicznymi mocami. Tym bardziej, że przyjaciele Jagi nie do końca wierzą w istnienie czarów. Nie zabraknie groźnych i trzymających w napięciu sytuacji, a bohaterowie podejmą walkę ze złem.

Powieść „Jaga Czekolada i władcy wiatru” Agnieszki Mielech została napisana lepiej niż poprzedni tom, zwłaszcza jeśli chodzi o układ zdarzeń oraz ich dynamikę. Narracja tak jak w „Baszcie Czarownic” biegnie dwutorowo. Poznajemy historię Lukrecji oraz Jagody, aż wreszcie dochodzi do spotkania bohaterek. W ten sposób autorka buduje napięcie, a czytelnikom trudno się oderwać od tej historii. Wprawdzie jeszcze odrobinę okroiłabym opisy, ale muszę przyznać, że moje własne dzieci na nie nie narzekały. Problemy nastoletniej Jagody były im bliskie. Doskonale rozumiały niechęć dziewczynki do sprzątania własnego pokoju. Jej przygody śledziły w napięciu. Buntowały się, kiedy chciałam przerwać głośne czytanie w momentach, kiedy dochodziło do zwrotów akcji. Warstwa fantastyczna również je przekonała, ale przede wszystkim otrzymały opowieść o sile przyjaźni. Na uwagę zasługują ciekawe ilustracje Magdaleny Babińskiej oraz czcionka, która jest powiększona, co z pewnością ułatwi im czytanie.Jaga Czekolada i władcy wiatru, Agnieszka Mielech

  1. Ciekawa jestem czy mojej Córze ta książeczka by się spodobała. Fajnie byłoby jej pokazać przykład fantastyki! Na razie musiałabym jej sama przeczytać, bo niestety tekstu jeszcze dla niej za dużo do przeczytania, ale już powoli próbuje, więc myślę, że to tylko kwestia czasu:)

    • Moje dzieciaki potrafią czytać same, ale wciąż domagają się wspólnego rodzinnego czytania. Dzięki temu nie ma ograniczeń ze względu na płeć, ponieważ syn raczej by sam nie sięgnął po powieści tej autorki, które kojarzą mu się z lekturami dla dziewcząt. Kiedy czytam na głos, to takich oporów nie ma, wręcz domaga się kolejnych części. Jeśli chodzi o Jagę, to siedmioletni czytelnicy wszystko zrozumieją z tej historii. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *