„Niania Mania” – Isla Fisher

Niania Mania, Isla FisherKiedy dorośli chcą się gdzieś wybrać bez dzieci, zatrudniają opiekunki. Każdy pewnie zna kilka słynnych niań, czy to literackich, czy filmowych. Gdyby dzieci miały ochotę poznać jakąś niezwykle zabawną piastunkę, mogą sięgnąć po książkę „Niania Mania” Isli Fisher. Tytułowa bohaterka okaże się zwariowana i pozytywnie zakręcona. Jedno jest pewne, podopieczni Mani, czyli Jaś i Jaśmina, nie będą się z nią nudzić.

Książka „Niania Mania” to właściwie trzy historie. W pierwszej z nich dowiemy się, jak tytułowa postać została zatrudniona przez państwo Guzików, którzy postanowili wyjść wieczorem z domu. Dlatego siedmioletnia Jaśmina i czteroletni Jaś potrzebują opiekunki. Dzieci obawiają się, że nowa niania może im nie odpowiadać. Zwłaszcza małego Jasia trudno przekonać do kogoś obcego. Mama zapisuje dla niani zadania. Prosi, by umyć chłopcu głowę i nakarmić daniem zawierającym brokuły. Problem w tym, że Jaś nie daje się namówić ani do jednego, ani do drugiego.

Kiedy Mania przybywa do domu państwa Guzików, dzieci nie wiedzą, z kim mają do czynienia. Niania jest tak niska, że sięga tacie do pępka. Jaśmina zastanawia się, czy ma do czynienia z dzieckiem, czy ze staruszką. Rodzeństwo poczuje się jeszcze zaskoczone, gdy po wyjściu rodziców okazuje się, że Mania ma długie, tęczowe włosy. Gdyby nie to, że jest starszą osobą, można by pomyśleć, że mamy o czynienia z Pippi. Niania ma równie szalone pomysły co Pończoszanka oraz niczym nieograniczoną wyobraźnię

Mania proponuje takie zabawy dzieciom, że maluchy zaczynają się zastanawiać, co by powiedzieli rodzice widząc te harce. Opiekunka organizuje bal, przebieranie, skakanie po łóżku. A gdzieś przy okazji przekonuje Jasia do tego, by zjadł brokuły. Udaje się jej także umyć chłopcu głowę. Dzieci są tak zaaferowane tym, co się dzieje, że przejmują rolę dorosłych. Trzeba ukryć przed rodzicami to, jaka jest niania, inaczej zostałaby zwolniona. Państwo Guzikowie natomiast są zachwyceni, bo kiedy wracają do domu, wszystko jest tak jak należy, a ich oczekiwania zostały spełnione. Nie mają tylko pojęcia w jaki sposób.

Niania Mania uratuje przyjęcie urodzinowe, sprawiając, że wszyscy świetnie się bawią (łącznie z nią samą). Nie przeszkodzi jej deszcz, zabawi gości fantastycznymi opowieściami ze swego życia, a także wykona parę magicznych sztuczek. Kiedy trafi razem z Jaśminą do szkoły, rozbawi nawet najbardziej poważnych nauczycieli. Wyprawi takie zamieszanie próbą orkiestry, że podczas lekcji zasypia. Uczniowie, żeby jej nie obudzić, na zajęciach są tak spokojni, że zaskakują swoim zachowaniem nauczyciela.

Historie o niani Mani spodobają się tym dzieciom, które lubią absurdalny humor. Bohaterowie książki przeżywają wiele niezwykłych przygód i świetnie się bawią dzięki szalonym pomysłom opiekunki. Tylko ona pozwala na takie rzeczy jak jedzenie naleśników z sufitu, czy urządzanie bitwy wodnej (ale z soku jabłkowego). Nikt nie lubi sztywnych zasad, a Mania jest ich wielkim wrogiem. Do tego stopnia, że kilkuletni bohaterowie muszą wziąć odpowiedzialność w swoje ręce. Czują się dzięki temu bardziej dorośli, a robią to wszystko dlatego, że bardzo polubili swoją niezwykłą opiekunkę, która doskonale rozumie swoich podopiecznych. Dzięki książce Isli Fisher młodzi odbiorcy na chwilę będą mogli zapomnieć o nudnej rutynie, ponieważ z nianią nawet to, co dzieci muszą robić regularnie będzie inne i nietypowe. Przy okazji czytelnicy otrzymają sporo humorystycznych sytuacji. Liczne ilustracje Eglantine Ceulemans pozwalają lepiej zrozumieć historie, a także podkreślają komizm.Niania Mania, Isla Fisher

    • Historia jest niepoprawna, bo dorosła niania postępuje niezgodnie z przyjętym schematem, co prowadzi do komicznych sytuacji, a to podoba się dzieciakom. Sprawdziłam na kilkorgu i do tej pory wszystkie dzieci były zadowolone.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *