„Rdza” – Jakub Małecki

Rdza, Jakub MałeckiTwórczość Jakuba Małeckiego zaczęłam poznawać od przeczytania jego świetnej powieści pt. „Dygot”. Nie zawiodłam też się na „Śladach„, książce, którą nominowano do Nagrody Literackiej Nike. Niedawno wydana została najnowsza powieść tego pisarza: „Rdza”. Jest ona podobna do obu poprzednich książek choćby ze względu na klimat jaki w niej zbudował autor. Jakub Małecki zabierze nas do małej miejscowości Chojny, w której w czasach drugiej wojny światowej doszło do tragicznych wydarzeń. Nieszczęścia zdarzają się również we współczesności, mogą dotknąć nawet niewinne dziecko.

Siedmioletni Szymuś jest zwyczajnym chłopcem, który spędza wolny czas na zabawie. Układa na torach monety, czy jakieś metalowe przedmioty, by pociąg zmienił ich kształt. Towarzyszy mu kolega Budzik. Ten idealny świat właśnie się kończy, ponieważ Szymon traci w wypadku rodziców. Nie potrafi zrozumieć co się stało. Widzi tylko skutki, ponieważ nagle musi zamieszkać z babcią Tosią. Boi się Bozi, która zabiera mu to, co najbardziej kocha. Dlatego ulubione komiksy i zabawki chowa w pralce.

Chłopiec próbuje radzić sobie ze stratą. Zadanie w pewnym momencie okazuje się zbyt trudne dla dziecka. W czasie zabawy na torach Szymon postanawia coś zmienić. Zamiast ułożyć na szynach monety, sam na nich staje. W ostatniej chwili ratuje go Budzik. To co wydarzyło się w tej chwili komplikuje ich wzajemną relację. Przyjaźń między chłopcami okaże się trudna, a w miarę jak Szymon będzie rósł i dojrzewał, zobaczymy, jak będzie się zmieniała.

Warstwa współczesna przeplatana jest z historią sięgającą do czasów drugiej wojny światowej. Jakub Małecki tak skonstruował powieść „Rdza”, by pokazywać nam na przemian losy Szymona i jego babci Tosi. Kobieta wiele przeszła, dowiedziała się, czym jest wojna. W jej wsi naziści spalili ludzi pochodzenia żydowskiego. Niektórzy świadkowie tej tragedii nie mogli dojść do siebie, po tym co zobaczyli. Tosia wcześniej czuła się bezpieczna w swoim rodzinnym domu, ale działania wojenne zmusiły jej rodzinę do opuszczenia tego rajskiego miejsca. Zobaczymy także konsekwencje wyborów, których dokona dorastająca bohaterka.

Jakub Małecki tak kreśli historię, że musimy ją poukładać z elementów, które otrzymujemy. Losy Szymka są przedstawione w sposób chronologiczny. Tosię poznajemy dzięki retrospektywie. Kiedy bohaterka przyjmuj wnuka pod swój dach, jeszcze nie pojmujemy, dlaczego jest taka, a nie inna. Odkrywając stopniowo to, czego doświadczyła w swoim życiu, jakich wcześniej wyborów dokonała, łatwiej nam ją zrozumieć.Widzimy też, jak zmieniają się relacje między babcią a wnukiem. Szymek tęskni za rodzicami, ale Tosia zrobi wiele, by mu pomóc. Przede wszystkim będzie akceptowała chłopca, takim jaki jest. Pozwoli mu między innymi na trzymanie rzeczy w pralce. Po prostu kupuje kolejną, by nie wyzwalać u chłopca większego bólu.

Bohaterowie opisani w powieści „Rdza” żyją na wsi. Zobaczymy miejsce, w którym egzystencja nie jest łatwa. Z jednej strony losy mieszkańców są ze sobą do pewnego stopnia powiązane. W końcu wszyscy się znają, więc nie da się żyć w pojedynkę. Z drugiej każdy musi indywidualnie podjąć walkę z przeciwnościami losu, który nikogo tu nie rozpieszcza. Trzeba ciężko pracować, ale nie oznacza to, że człowieka ominą cierpienia. W powieści widzimy wiejską codzienność, ale rzeczywistość postrzegana przez główne postacie jest oniryczna, nie została pozbawiona magii.

Jakub Małecki w powieści „Rdza” pokazał bohaterów, których od dzieciństwa naznaczyła śmierć. Ona towarzyszy im od pewnego momentu, widzą, jakie zbiera żniwo, ale z czasem podejmują z nią walkę, trzymając się życia. Pisarz daje nam świetnie skonstruowaną, wielowarstwową historię o stracie. Wątki się ze sobą łączą w nieoczywisty sposób, a my widzimy jak przeszłość zostawia na ludziach ślady, tak jak tytułowa rdza. Opowieść poruszy czytelnika, ale warta podkreślenia jest przemyślana konstrukcja tej książki oraz sama narracja.

  1. Słuchałem w Trójce audycji z Małeckim, który wypowiadał się właśnie na temat „Rdzy”. Autor bardzo zaciekawił mnie samym konceptem na powieść, tj. aby porównać dzieciństwo młodego, ówczesnego człowieka oraz jego babci. Trochę wstyd się przyznać, ale jak dotąd nie czytałem jeszcze żadne dzieła pióra Małeckiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *