Kapitan Majtas jest ulubionym bohaterem literackim mojego dziesięcioletniego syna. Czyta wszystkie tomy przed spaniem, a także poleca książeczki swoim kolegom. Dzieciaki nie zwracają za bardzo uwagi na kolejność historii, a po tak częstej lekturze mają swoje ulubione momenty, do których chętnie wracają. Nie tylko zwracają uwagę na tekst, ale również na ilustracje. Dav Pilkey wzbogacił przygody bohaterów w liczne ilustracje oraz komiksy. „Kapitan Majtas i raptowny rewanż radioaktywny Robo-Bokserek” to już dziesiąty tom z serii. Przed nami jeszcze tylko dwie części.
Historia jest kontynuacją wydarzeń opisanych w książce pt. „Kapitan Majtas i straszliwy spisek Stefana Spodniosika”. Nie trzeba się jednak martwić, ponieważ komiksowe wprowadzenie sprawi, że doskonale zrozumiemy, o co chodzi. Dla mnie było to przypomnienie, ale oczywiście dla dzieci interesujące jest to, że mają do czynienia z formą komiksu. Jak to się stało, że świat, który został zniszczony, jednak istnieje? Okazuje się, że z jednej strony zostaliśmy wprowadzeni w błąd. Zombie Harold zamiast przygnieść Stefana Spodniosika, zgniótł wielkie opakowanie keczupu. Z drugiej strony, przez podróże w czasie dyrektor nie miał okazji, by stać się Kapitanem Majtasem, dlatego nie mógł w odpowiednim momencie ruszyć światu na ratunek.
Główni bohaterowie Harold i George znowu będą podróżowali w czasie, chcąc odwrócić wszystko to, co wywołało chaos w tej wersji świata. W tym celu muszą ruszyć na wyprawę… Czyli podróż w czasie. Dowiedzą się, co spowodowało, że wyginęły dinozaury, dlaczego nastąpiła epoka lodowcowa. Nawet znajdą wyjaśnienie dla Teorii Wielkiego Wybuchu, a przepraszam – Teorii Wielkiego Łubudu. Oczywiście narrator opowieści będzie zachęcał dzieci, by tych opowieści nie przedstawiali nauczycielom jako fakt, bo mogą narobić sobie kłopotów.
W książce „Kapitan Majtas i raptowny rewanż radioaktywny Robo-Bokserek” akcja jak zwykle jest żywa. Bohaterowie nie nudzą się ani przez chwilę, a na dodatek popadają w coraz większe tarapaty. Każda podróż w czasie to kolejne komplikacje. Tyma bardziej, że Spodniosik nie ustaje w walce z Kapitanem Majtasem oraz George’m i Haroldem. Najgorsze, że w przyszłości spełniają się koszmary chłopaków. Kiedy znajdą się w przyszłości, okaże się, że sami stali się okropnymi nauczycielami. A wszystko przez jedno pochopnie wypowiedziane zdanie.
Dav Pilkey po raz kolejny wymyślił historię, która spodoba się dzieciakom. Cały czas coś się dzieje. Nietrudno sobie wyobrazić świat przedstawiony dzięki licznym ilustracjom. Pisarz zmienia co jakiś czas formę, wzbogacając książkę komiksami oraz ruchomymi obrazkami. Zabawne sytuacje, żywe dialogi trafiają w gust dzieciaków. Autor potrafi również być nieco niepoprawny – zdarzają się bardziej ostre słowa, ale oczywiście nie ma tu wulgaryzmów. Za to widzimy świat z perspektywy dziecka i to młodym odbiorcom podoba się najbardziej.