Arkadyjski mit Stanów Zjednoczonych coraz częściej okazuje się tylko marzeniem, które niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Zwłaszcza, gdy się na ten kraj spojrzy z perspektywy człowieka o innym kolorze skóry niż biały. Również Amerykanie próbują znaleźć odpowiedź na pytanie, skąd bierze się problem nietolerancji oraz wykluczenia. Dzięki temu powstają ciekawe książki historyczne, albo takie jak „Królowa cukru”. Powieść jest debiutem Natalie Baszile, absolwentki filologii angielskiej i Afro-American Studies na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, a także Warren Wilson College MFA Program for Writers. Powieść „Królowa cukru” wywarła spore wrażenie na Oprah Winfrey. Gwiazda amerykańskiej telewizji wypromowała książkę tak skutecznie, że w ciągu dwóch lat od premiery powieści powstał serial, który cieszy się niesłabnącą popularnością.
Główną bohaterką powieści jest Charley Bordelon.Czarnoskóra Amerykanka do tej pory żyjąca w tłocznym Los Angeles, otrzymała nietypowy spadek. Ojciec zostawił jej plantację trzciny cukrowej. Kobieta spodziewała się, że w testamencie otrzyma nieruchomość w postaci mieszkania czy domu, ale okazało się, że tata sprzedał wszystko, by kupić pola. Na dodatek Charley nie wolno sprzedać plantacji, gdyż w testamencie jasno zostało sprecyzowane, że w takim wypadku córka traci prawo do spadku.
Charley nie jest już podlotkiem. Wiele przeszła w życiu i nagle po latach wraca do rodzinnego domu w Luizjanie. Przeprowadza się z nastoletnią córką do swojej babci, Miss Honey. Nie ma pojęcia o tym, jak uprawia się trzcinę cukrową. Brak wiedzy jej nie zniechęca, ale czy uda jej się zdobyć zaufanie ludzi? Charley potrzebuje rąk do pracy, ale również osób, które wesprą ją swoją wiedzą oraz pokierują pracą. Kobieta ryzykuje, ponieważ inwestuje w plantację wszystkie swoje oszczędności. Jednak wystarczy jedna zła decyzja, by wszystko zepsuć, albo jedna burza… W książce zobaczymy, czy Charlie uda się zapanować nad plantacją.
Wątek uprawy ziemi to zaledwie wprowadzenie w temat. W powieści „Królowa cukru” zobaczymy, jak wygląda życie na Południu. Czy nadal istnieją tam podziały rasowe? Okazuje się, że uprzedzenia wobec „kolorowych” wciąż są żywe. Na dodatek trudno wyrwać się ze swojej roli społecznej. Ludzie o ciemnym kolorze skóry od pokoleń mają w sobie utkwione lęki wobec białych. Trudno zaufać tym, którzy są ponad podziałami, bo może tak naprawdę chcą wykorzystać czarnoskórą osobę. Nie lepiej jest wewnątrz tych społeczności. Widzimy konflikty rodzinne oraz to, jak trudno wyjść z przypisanej sobie roli.
Charley łamie stereotypy na wiele sposobów. Nie dość, że jest Afroamerykanką, to zarządza plantacją. Dodatkowo przyjechała z dużego miasta i… jest kobietą. Powodów do uprzedzeń wobec niej jest naprawdę wiele. Na te problemy nakładają się również skomplikowane relacje rodzinne. Dorastająca córka Charley zaczyna okres buntu, więc matka się o nią martwi. W Luizjanie kobieta pozna nieco bliżej swojego przyrodniego brata, ale również pozna skrywane skrzętnie tajemnice, które wpłynęły i na na jej los.
Dzięki powieści Natalie Baszile poznajemy silne kobiece postacie. Osoby, które z mlekiem matki wyssały moc, by trwać mimo przeciwności losu. Nawet najmłodsza bohaterka powieści już została doświadczona przez życie. Widzimy, jak owe traumatyczne zdarzenia naznaczają te kobiety, a one mimo cierpień nie poddają się. Wszystkie najważniejsze postacie intrygują, są skomplikowane, a ich emocje zostały przedstawione w sposób wiarygodny oraz zmuszający do myślenia. Widzimy, że kwestie rasowe to bardzo złożony problem, a każdy z bohaterów musi się z nim zmierzyć. Budowanie własnej tożsamości w takim świecie nie jest łatwe, bo ludzie narażeni na rasizm mają również trudność w tym, by otworzyć się na drugiego człowieka, ponieważ z każdej strony spodziewają się ataku. Powieść „Królowa cukru” te tematy porusza, ale również pozwoli czytelnikom wczuć się w niezwykle malowniczy klimat Południa.
Nietolerancja i rasizm to bardzo aktualne tematy, chętnie sięgnę po książkę 🙂 Pozdrawiam ! Justyna z http://wszystkococzytam.blogspot.com/
Zatem czekam na wrażenia po lekturze. 🙂
O kurczę, akcja osadzona w rejonie Głębokie Południa, ale w czasach współczesnych – bardzo, bardzo ciekawe połączenie i ogromnie jestem zaintrygowany, co z tego wszystkiego wyszło.
Jeszcze warto tutaj dodać perspektywę kobiecą, całość ukazana w nieco innym stylu niż u Cormaca McCarthy’ego.