O powieściach z cyklu „Spirit Animals” piszę raczej regularnie, ponieważ moje dzieci polubiły przygody głównych bohaterów. Właśnie sięgnęliśmy po szósty tom drugiej serii. Autorem „Pazura żbika” jest Varian Johnson, znany amerykański pisarz książek dla młodzieży, który pracował także jako inżynier przy budowie mostów w Teksasie. Dla przypomnienia dodam, że powieści mają wielu autorów. Sam Varian Johnson napisał także drugi tom pt. „Powrót”, jeśli chodzi o cykl „Upadek bestii”.
„Spirit Animals. Upadek bestii. Pazur żbika. Tom 6” stanowi kontynuację poprzednich części. Mamy do czynienia z powieścią fantastyczną dla młodzieży. Główni bohaterowie są związani ze swoimi zwierzoduchami, które nie tylko są przyjaciółmi nastolatków, ale również dają im szczególne umiejętności i moce. Conor, Meilin, Rollan i Abeke byli uznawani za bohaterów, którzy dwukrotnie uratowali świat. Jednak nie zdążyli nacieszyć się sławą, gdyż oskarżono ich o dokonanie zbrodni. Aby oczyścić swoje imię, muszą uciekać.
Czwórka przyjaciół nie jest sama. Do ich grupy dołączyli zarówno Anka, jak i dawny wróg, Warty. Dzieciaki zmierzają do Trunswicku, w rodzinne strony Warty’ego. Tyle, że w mieście wszystko jest zniszczone, a sami bohaterowie muszą się ukrywać. Na szczęście mają Ankę, która dzięki mocy swojego kameleona, świetnie opanowała sztukę kamuflażu. Nikt w Trunswicku nie lubi Zielonych Płaszczy, zobaczymy czy brat Warty’ego będzie potrafił pomóc uciekinierom i czy wolno mu ufać. Trudno tej grupie odzyskać dobre imię, gdy wszyscy obwiniają ich o zdradę i mordowanie niewinnych.
Bohaterowie szukają magicznego miecza, zwanego „Pazurem Żbika”. Posiadają już „Serce Ziemi”, ale to jeszcze nie koniec. Niestety polowanie na dzieciaki trwa. Czy uda im się uniknąć wszystkich pułapek, czy nie wpadną w ręce Kordelii Życzliwej (oczywiście nazwisko jest zaprzeczeniem jej prawdziwego charakteru)?
W tej części przygód nie brakuje, choćby ze względu na ciągłe przemieszczanie się głównych postaci. Nagonka trwa, a oni czują się jak zaszczuta zwierzyna. Trudno im już zaufać komuś z zewnątrz ich grupy. Warty i Anka stopniowo zaprzyjaźniają się z pozostałą czwórką. Wszystkich bohaterów łączy to, że pragną walczyć ze złem. Chcą też odzyskać swoje dobre imię i oczyścić się z zarzutów. Najważniejsze jednak, by ocalili swoje życie. Gra toczy się bowiem o ich głowy. Ścigający nie znają litości.
Dzięki książce czytelnicy przenoszą się do fantastycznej krainy, w której dobro walczy ze złem. Bohaterowie są niezłomni w tej walce i cały czas stoją po właściwej stronie. Poświęcają się dla innych, choć nie liczą na poklask. Varian Johnson nie łagodzi tej opowieści. Pojawiają się sceny przemocy, a co za tym idzie, również ofiary. Bohaterowie widzą skutki prowadzonych wcześniej walk. Obraz zniszczonego miasta i cierpiących ludzi wywołuje u nich współczucie. Dzięki powieści „Pazur żbika” nadal śledzimy przyjacielskie relacje bohaterów między sobą i ich zwierzoduchami. Oglądamy jak wygląda poświęcenie i realizacja idei „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Przyjaciele czują się za siebie odpowiedzialni i wzajemnie się wspierają. Książka napisana jest sprawnie, mamy do czynienia z wartką akcję, żywymi dialogami, bohaterowie potrafią być zabawni. Minusem są literówki, które co jakiś czas zaburzają odbiór. Świat ze „Spirit Animals” wciąga i zaprasza do zabawy, dlatego czekamy na kolejną część.