Przez przypadek trafiliśmy na książki o Pralince, bohaterce wykreowanej przez Fanny Joly. Szybko okazało się, że stała się ulubioną postacią młodszej części rodziny. Choć powieści o niej polecane są dzieciom do ósmego roku życia, to te nieco starsze również z przyjemnością śledzą perypetie szalonej i sympatycznej dziewczynki – nawet jeśli są tej płci, która kolor różowy traktuje jak najgorsze zło. Niedawno premierę miał trzeci tom książki z cyklu o pannie Mętlik, pt. „Pralinka. Nie owija w bawełnę”. Czym zaskoczyła nas ta postać tym razem?
Dla tytułowej bohaterki starsi bracia są koszmarem. Choć niewiele od niej starsi, to potrafią dokuczyć ośmiolatce tak, że pozostaje jej jedynie głośny płacz na zawołanie, ewentualnie w połączeniu ze skarżeniem. Pralinka wcale nie ma na imię tak, jak głosi tytuł. Jest Alinką, ale przez braci zyskała przezwisko. Tyle, że strsze rodzeństwo nie ogranicza się do wymyślania słownych złośliwości. Co jakiś czas wszyscy się w tym prześcigają.
Jednak Alinka nie pozostaje dłużna starszym braciom. Nie cofnie się przed okazją, by uknuć coś przeciwko nim, np. zrobić im najbrzydsze swetry świata. Najpierw jednak musi zdobyć odpowiednią maszynę do robienia takich ubrań. Kiedy dziewczynka odkryje, że jej babcia wybiera się na randkę z panem, za którym nie przepada, również znajdzie sposób, by uświadomić starszej pani, że to nie jest najbardziej odpowiedni kandydat na dziadka.
Co zrobić, by dostać się na zimowy obóz cyrkowy? Zwłaszcza na taki, na który nie chcą trafić bracia Pralinki? Dzieczynka poszuka sposobu, choć będzie musiała się na niego udać ze starszym rodzeństwem. Czego się jednak nie robi, by rozwijać własne ukryte talenty? Przy okazji można sobie również odrobinę podokuczać. Każda okazja jest do tego doskonała.
Główna bohaterka jest na zabój zakochana w piątoklasiście, Krzysiu Trufli. Chłopcu niezwykle inteligentnym, znającym sporo mądrych słów, a także sprawiającym wrażenie przemądrzałego (czego Pralinka nie dostrzega). Wszyscy się domyślają uczuć dziewczynki wobec tego wyjątkowego chłopca. Skrzętnie wykorzystają to bracia, by ponaśmiewać się z siostry. Kiedy klasa Krzysia wygra wycieczkę do Paryża, do której panna Mętlik będzie chciała dołączyć, zaczną się prawdziwe kłopoty. Biedny Krzyś nie ma pojęcia, jakie szalone przygody czekają na niego w Paryżu.
Historia „Pralinka. Nie owija w bawełnę” spodoba się tym dzieciom, które cenią sobie szalone przygody literackich rówieśników. Alinka dosłownie realizuje to, co zostało zawarte w podtytule. Szczerze mówi to, co myśli. Nawet jeśli popada przez to w kłopoty. Tych ostatnich nie brakuje, ponieważ główna bohaterka ma szczególny dar robienia wszystkiego w sposób niepoprawny, co nie odpowiada dorosłym. Za to młoda Mętlikówna tak tego nie postrzega. Jej świat różni się od dojrzałego, który oznacza odpowiedzialność i stateczność. Dla dziewczynki zdecydowanie ciekawsze jest dziecięce życie, pełne przygód i emocji.
Fanny Joly napisała historię, w której świat przedstawiony będzie bliski młodym czytelnikom. Choć jest on przerysowany i niepoprawny, to świetnie bawi. Zarówno jeśli chodzi o ukazanie bohaterów, jak ich przygód. Rozrabianiu nie ma końca. Nie brakuje też zabawnych dialogów i scen. Alinka nawet jeśłi lubi różowy kolor i rzeczy typowe dla dziewcząt w jej wieku, to z pewnością słodziutka nie jest. Nie brakuje jej charakteru. Całość dopełniają zabawne ilustracje Ronana Badela. By sięgnąć po tę część nie jest konieczna znajomość poprzednich tomów. Istnieje natomiast wielkie prawdopodobieństwo, że dzieci będą same się ich domagały.
🔫💥💥🔫💥💥🔫
💥💥💥💥💥💥💥
💥💥💥💥💥💥💥
🔫💥💥💥💥💥🔫
🔫🔫💥💥💥🔫🔫
🔫🔫🔫💥🔫🔫🔫