„Operacja Rupieciarz” – Jørn Lier Horst, Hans Jørgen Sandnes

Operacja Rupieciarz, Jørn Lier Horst, Hans Jørgen SandnesKsiążki dla dzieci Jørna Liera Horsta nic nie łączy z medycyną. Mamy do czynienia z serią popularnych opowieści kryminalnych. Bohaterowie z Biura Detektywistycznego nr 2 już po raz siedemnasty pojawili się w naszym domu. W ramach tej serii wydano do tej pory 15 tytułów, oprócz tego są dwie książki, które nieco różnią się od pozostałych. Norweski pisarz odpowiada oczywiście za warstwę słowną, natomiast za ilustracje Hans Jørgen Sandnes.

Dzieciaki lubią sięgać po to, co jest im znane. Cała seria „Operacje…” oparta jest na pewnym schemacie. Główni bohaterowie są mieszkańcami małej miejscowości Elvestad. Marzą o tym, żeby zostać detektywami, więc rozwiązują różne intrygujące zagadki. A tych jak się okazuje, w tej małej mieścinie nie brakuje.

Tiril i Oliver działają jak prawdziwi profesjonaliści. Zbierają ślady, szukają informacji wszędzie, gdzie się tylko da, czasami również tam, gdzie dzieciaki nie są mile widziane. Na początek jednak potrzebują zagadki. Tę muszą sobie sami znaleźć. Dorośli nie zawsze dostrzegają problem, policja niekiedy bagatelizuje sprawy i odrzuca te, które są wątpliwe. Tak się dzieje w przypadku historii „Operacja Rupieciarz”.

Kiedy pewnego dnia starsza pani zgłasza przestępstwo, policja stwierdza, że skoro zginęło z komórki kilka nic nie wartych śmieci, nie należy zaprzątać sobie tym niepotrzebnie głowy. Czułe nosy Tiril i Olivera węszą w tym grubszą sprawę. Instynkt ich nie zawodzi. Kiedy wędrują po okolicy, dowiadują się, że w innych miejscach doszło do podobnych włamań. Pobliskie rupieciarnie spotkał podobny los. Nikt ze starszych osób, które gromadzą takie starocie, nic nie dostrzegł. Jednak zebranie kolejnych wskazówek, pozwala parze przyjaciół znaleźć trop.

Jak zwykle podążamy razem z naszymi sympatycznymi bohaterami po śladach, a ich przemyślenia pozwalają ułożyć zagadkę po kawałkach w całość. Mocną stroną tej serii jest to, że autor kreśli opowieść w taki sposób, że dzieciaki chcą ją czytać do końca. Trudno im się oderwać od przygód Tiril i Olivera. Na szczęście nawet początkujący czytelnik będzie mógł tego dokonać, ponieważ otrzymuje tekst dostosowany do jego możliwości. Do tego duże litery pozwalają mu z uwagą śledzić tekst. Kolejną zaletą tej opowieści są ilustracje. Hans Jørgen Sandnes nie bez powodu podawany jest tu jako współautor. Jego rysunki wprowadzają nas w intrygę. Dzięki nim dzieciakom łatwiej uruchomić wyobraźnię. Ponadto mogą ćwiczyć spostrzegawczość, gdyż grafik dokłada do historii elementy, dzięki którym możemy sami siebie postawić w roli detektywa. Zabawa jest przy tym naprawdę przednia.Operacja Rupieciarz, Jørn Lier Horst, Hans Jørgen Sandnes

    • Nie wiem w jakim wieku są dzieciaki, ale te historie docierają do takich od 6 roku życia. Moje pociechy jak były młodsze, nie pozwoliły mi na podzielenie tej serii na odcinki. Chciały poznać rozwiązanie zagadki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *