„Zamknij wszystkie drzwi” – Riley Sager

Zamknij wszystkie drzwi, Riley SagerAutor książki „Zamknij wszystkie drzwi” wydaje swoje powieści pod pseudonimem Riley Sager. Polscy czytelnicy znają już kilka jego tytułów, zwłaszcza jeśli są miłośnikami thrillerów, horrorów, czy historii z nutką grozy. W prozie Sagera tego z pewnością nie zabraknie. Poprzednią książką tego pisarza, którą czytałam, była powieść „Wróć przed mrokiem”. Pojawiło się sporo różnych opinii na jej temat. Z powieścią „Zamknij wszystkie drzwi” może być podobnie.

Każde wielkie miasto posiada rozpoznawalne budynki. Takie najwspanialsze rezydencje, kamienice, czy mieszkania są obiektem marzeń, ale nie tylko nieliczni mogą w nich zamieszkać. Jules, główna bohaterka powieści, w dzieciństwie pokochała pewną powieść, której akcja rozgrywała się w Bartholomew na Manhattanie. Jednak życie panny Larsen potoczyło się zupełnie inaczej niż to bywa powieściach dla dziewcząt. Dorosła Jules właśnie straciła pracę, a dzięki wcześniejszemu powrotowi do mieszkania przyłapała swojego chłopaka na zdradzie. W jednej chwili została osobą bez środków do życia, desperacko szukającą pracy.

Odpowiadała na każde ogłoszenia. Jedna z propozycji okazała się taką nie do odrzucenia. Dziewczyna miała zająć się jednym z apartamentów w Bartholomew. Za zamieszkanie w tym ekskluzywnym miejscu jeszcze czekała ją okrągła sumka co tydzień. Dla zupełnie spłukanej Jules było to jak wygrana w loterii, zwłaszcza gdy okazało się, że spełnia oczekiwania zatrudniającej. Na czym jednak polega haczyk?

Zasady zatrudnienia są proste. Nie wolno zapraszać gości do apartamentu i nocować poza nim. Zakazane jest zaczepianie, zagadywanie lokatorów, publikowanie zdjęć z mieszkania w mediach społecznościowych. Przestrzeganie ich sprawi, że co tydzień Jules otrzyma pieniądze, w gotówce. Przyjaciółka określa te warunki jako dziwne, ale dla Larsen są przysłowiową brzytwą, której chwyta się tonący. Ta brzytwa okaże się tak samo piękna, jak ostra.

Rley Sager buduje napięcie w sposób subtelny. Nic złego się nie dzieje. Tyko przewrażliwiona Jules reaguje na zachowanie jednej z takich opiekunek mieszkania, która nagle znika. Zanim to zrobi z jej mieszkania słychać krzyk. Co się stało z Ingrid? Szefowa Jules stwierdza, że opiekunka 11A się zwolniła. Czy rzeczywiście? Od tej chwili główna bohaterka uważnie rozgląda się wokoło siebie. Może wpada w paranoję?

Groza narasta, a czytelnik z każdą stroną chce wiedzieć, co dzieje się za murami Bartholomew. Riley Sager nawiązuje w swojej powieści do „Dziecka Rosmary” Romana Polańskiego i filmów Alfreda Hitchcocka, choćby dlatego że stosuje suspens. Groza pojawia się dzięki nastrojowi, który budują takie detale jak gargulce za oknem, głosy z windy kuchennej, czy cienie na tapetach. Kiedy jest już odpowiedni klimat, nie trzeba wiele, aby czytelnik miał dreszcze ze strachu. Choć ten ostatni czai się przede wszystkim w naszej głowie.

Książka „Zamknij wszystkie drzwi” z pewnością trafi w gust miłośników thrillerów i powieści z elementami grozy i zagadką do rozwiązania. Myślę, że warto zacząć od niej zapoznawanie się z twórczością Rileya Sagera, gdyż „Wróć przed zmrokiem” chyba jeszcze bardziej trzyma nas w napięciu. Czytając obie z pewnością będziemy chcieli poznać wszystkie tajemnice skrywane we wnętrzach domów z mroczną historią. Powieść „Zamknij wszystkie drzwi” wykorzystuje znane nam motywy, ale autor daje nam prztyczka w nos w momencie, gdy chcemy uznać, że coś z tej historii już było w innej powieści. Wtedy opowieść rozwija się zupełnie inaczej, niż się spodziewaliśmy, a sam autor potrafi pobudzić naszą ciekawość do tego stopnia, że chcemy wiedzieć, jak ta historia się zakończy.

PS Książkę przetłumaczył Ryszard Oślizło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *