Czy wracasz do powieści kryminalnych? Mnie się to prawie nie zdarza, ale jeśli są wznowienia książek znanych autorów, wtedy jest to dla mnie dobry pretekst do sięgnięcia po ulubionego bohatera. Kiedy Wojciech Chmielarz zaczynał swoją karierę, nie od razu trafiłam na jego książki. Nie wszystkie cykle poznawałam po kolei i od początku. Wiem, że mniej więcej dziesięć lat temu poznałam historię z Jakubem Mortką, ale nie do końca wiedziałam, czy udało mi się sięgnąć po opowieści o młodym detektywie Dawidzie Wolskim. Teraz, kiedy przeczytałam „Wampira” , mam już świadomość, że wcześniej nie poznałam tej książki.
Powieść po raz pierwszy wydana została w 2015 roku. Jej akcja rozgrywa się głównie w Gliwicach. Na jednym z blokowisk ginie Mateusz. Dwudziestolatek spadł z dziesięciopiętrowego budynku. Nie miał szans na przeżycie upadku. Policja uznała, że było to samobójstwo. W takie wyjaśnienie nie wierzy matka chłopaka. Postanawia wynająć jakiegoś specjalistę, by zbadał sprawę. Zadanie otrzymuje młody detektyw, Dawid Wolski. Człowiek, który w niczym nie przypomina rycerskiego policjanta, takiego z niewzruszonym kręgosłupem moralnym.
Dawid jest cyniczny, potrafi kłamać, a liczy się dla niego przede wszystkim kasa. Dla niej jest gotowy na wiele. Jednak to właśnie on wpada na pewne tropy, które popychają sprawę do przodu, a jednocześnie powodują, że rośnie liczba pytań w związku ze śmiercią Mateusza. Szybko przestaniemy wierzyć w samobójstwo, za to wrasta nam liczba podejrzanych i ludzi, którym za nic nie będziemy ufać, im mocniej będą nas przekonywać o własnej niewinności.
Dlaczego doszło do śmierci Mateusza? Zwyczajnego chłopaka, posiadającego niczym niewyróżniającą się przeszłość. Ilu jest takich ludzi jak on? Pewnie całe mnóstwo, ale im bardziej zagłębiamy się w opowieść dostrzegamy, jak niewiele trzeba, by w zwyczajnym życiu coś poszło nie tak. Jeden niewłaściwy krok wystarczy, by życie zaczęło toczyć się po niewłaściwych torach i prowadziło nas prosto ku porażce.
Mateusz i Dawid to właściwie dwie strony tego samego medalu. Każda z tych postaci popełniła jakiś błąd, skrywa tajemnice z przeszłości. Czy to właśnie z tego powodu detektywowi będzie łatwiej? Okazuje się, że nie do końca. Detektyw Wolski robi wszystko, by wikłać się w kłopoty. Ile razy oberwie, trudno w pewnym momencie zliczyć. Jednak powoli składa tropy, choć jednocześnie zabiera nas do świata po ciemnej stronie mocy. Zaskakuje fakt, że to świat nastolatków, które nie stronią od narkotyków, stręczycielstwa, przemocy fizycznej i psychicznej. Do tego jeszcze dochodzi sprawa zaginięcia Alicji. Czy śmierć Mateusza ma z tym jakiś związek?
Nowości kryminalne mają tendencje do tego, że szybko się starzeją. W miarę upływu czasu widzimy, jak ekspresowo zmienia się świat. Myślę jednak, że „Wampir” pod tym względem się broni. Tło społeczne wydaje się niezwykle aktualne, tak samo jak pokusy, na jakie narażone są młode osoby. Po niemal dekadzie nastolatki może rzadziej korzystają z Facebooka, choć inne media społecznościowe w niczym nie są lepsze.
Przyznam, że bardzo dobrze czytało mi się „Wampira”, choć detektyw Wolski ma wiele za uszami i trudno mu zaufać. Okazuje się jednak skuteczny w swoim działaniu, mimo że nie wszystkie jego metody pracy będziemy pochwalali. Powieść z pewnością zainteresuje miłośników kryminałów i osoby szukające w powieściach rozrywki za sprawą wciągającej akcji. Wojciech Chmielarz stworzył opowieść z intrygującą fabułą, ale dał nam również wyrazistego protagonistę, który choć często wywołuje w nas skrajne emocje, to z pewnością nie raz zaskoczy nas swoimi zdolnościami detektywistycznymi.