„Obserwatorium” – Jarosław Szczyżowski

Obserwatorium, Jarosław SzczyżowskiCzy kochasz góry? Śnieżka należy do tych szczytów, które kojarzy każdy z nas, nawet najbardziej nizinny piechur. Ponadto charakterystyczne obserwatorium na Śnieżce właśnie obchodzi swoje półwiecze. Wydaje się futurystyczne, nazywano je latającymi spodkami czy UFO. Dzisiaj niewiele jest takich obiektów z czasów PRL, które byłyby cenione przez architektów, jak i zwykłych obywateli. Pierwsze obserwacje meteorologiczne prowadzono tu w innym budynku już w 1900 roku. Wspominam o tej współczesnej placówce Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, gdyż będzie istotnym miejscem w powieści „Obserwatorium” Jarosława Szczyżowskiego.

Kiedy zaczynałam lekturę, spodziewałam się historii z górami w tle. Nie oczekiwałam opowieści, jak z kultowego serialu „Archiwum X”. Tam niewyjaśnione wydarzenia miały miejsce w Ameryce, a nie w Karkonoszach. W powieści Szczyżowskiego pracownicy przebywający w obserwatorium na Śnieżce zauważają dziwne zjawiska meteorologiczne. Śnieg, deszcz czy silny wiatr może by nikogo nie dziwiły, ale to co dzieje się wokół góry okazuje się niezwykle tajemnicze.

Jak wytłumaczyć dziwne dźwięki, które słyszą meteorolodzy? Co oznacza dziwny kokon chmur pojawiający się wokół szczytu? Kolejne zjawiska kojarzą się bardziej z biblijnymi egipskimi plagami, niż współczesnym światem. Takim, który wydaje nam się zupełnie oswojony i na co dzień niczym nas nie zaskakuje. Tymczasem chmura wciąga, zdaje się przekazywać pewien komunikat. Czy można go rozszyfrować? Jeśli tak, to co on oznacza? Dlaczego osoby, które wychodzą z chmury cierpią na chorobę popromienną? Z jakiegoś powodu jedni tracą życie, a inni wychodzą z niej cało.

Trudno wszystko logicznie wyjaśnić, ale groza narasta, więc do akcji wkracza wojsko, władze Karkonoskiego Parku Narodowego nie chcą wpuszczać na swój teren turystów. Sytuacja ich przerasta. Odpowiedzi warto poszukać w przeszłości, gdyż zjawisko pojawia się nie po raz pierwszy. W dawnych czasach te dziwne anomalie również miały miejsce.

Podczas lektury książki moją szczególną uwagę przyciągnęły opisy dziwnych i tajemniczych zjawisk. Przez to trudno mi było zorientować się, kto tu jest głównym bohaterem. Czy to obserwatorium, dziwna anomalia, a może jednak ludzie? Później jednak na pierwszy plan wysunął się Piotr Mieczkowski. Człowiek, który próbuje zrozumieć niezwykłe zjawisko. Czy ma na to jakiekolwiek szanse?

Nie znam się na nowoczesnej fizyce, ale myślę, że Jarosław Szczyżowski, w swojej debiutanckiej powieści, chce nam pokazać, że rzeczywistość może rządzić się prawami, których nie jesteśmy w stanie pojąć. Tylko najwybitniejsze umysły potrafią zajrzeć nieco dalej, a zwykły człowiek postrzega wszystkie niezrozumiałe dla siebie rzeczy, jako siły nadprzyrodzone.

Wiele osób odnajdzie w powieści piękno i potęgę przyrody. Góry są ukazane jako coś, co przyciąga, ale potrafi być groźne. Człowiek niewiele tu znaczy i niewiele może wobec sił natury. Dlaczego zatem właśnie niektóre jednostki tak mocno przyciąga owo tajemnicze zjawisko? Autor daje czytelnikom wiele pytań i zagadek do rozwiązania. Nastrój grozy i tajemniczości narasta, a wszystko rozgrywa się w niezwykle pięknych „okolicznościach przyrody”. Jeśli oglądaliście serial „Dark”, czy czytaliście opowiadanie „Mgła” Stephena Kinga, z pewnością nasuną Wam się podobne skojarzenia i nawiązania. Powieść „Obserwatorium” jest książką dla tych, którzy mają ochotę na historię wykraczającą poza granice powieści realistycznej i podejmującą temat granic ludzkiego rozumowania. Ile jesteśmy w stanie pojąć z tego, co nas otacza? Jarosław Szczyżowski za sprawą powieści „Obserwatorium” skłania odbiorcę do takich właśnie refleksji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *