„Kasperl i Margit” – Maciej Płaza

Kasperl i Margit, Maciej PłazaKiedy słyszę, że w księgarniach pojawi się nowa książka Macieja Płazy nie potrafię przejść obojętnie obok takiego wydarzenia. Dlatego bardzo mnie ucieszyła informacja o premierze najnowsza powieści pisarza pt. „Kasperl i Margit”. Tytuł przyciąga wzrok ciekawą okładką, a także poważną objętością, gdyż książka liczy niemal 650 stron. Dokąd zabiera nas najnowsza opowieść autora „Skorunia”? Czym nas zaskoczy Maciej Płaza tym razem?

Akcja powieści rozgrywa się w pierwszej połowie XX wieku. Poznajemy losy dwojga tytułowych bohaterów. Kasper i Margit żyją w dwóch różnych światach, choć nie tak daleko od siebie, bo w Poznaniu. Małgorzata Krzyńska urodzona w szlacheckim domu nie musi się zastanawiać nad problemami, z jakimi mierzą się tacy jak Kasper. Chłopak urodzony w Chwaliszewie, poznańskiej dzielnicy nędzy, kształci się od najmłodszych lat w trudnej sztuce przetrwania. Nie potrafi czytać, ani pisać, ale posiada słuch absolutny oraz wielki talent. Pragnie nauczyć się gry na akordeonie i osiąga swój cel. Również Małgorzata już jako dziecko ma swoje marzenia. Chce zostać wielką aktorką, tak samo jak Modrzejewska.

Kiedy bohaterka trafia do Berlina pod skrzydła Maxa Reinhardta staje się Margit. Poznaje uroki wielkiego świata, ale również obserwuje bohemę artystyczną i tętniącą życiem stolicę Niemiec. W tej rzeczywistości nieustannie zachodzą wielkie zmiany: wybucha pierwsza wojna, a mąż Margit zmienia się pod jej wpływem. Z kolei Kasper bierze udział w powstaniu wielkopolskim, potem trafi też do Berlina. Będzie grajkiem ulicznym, żigolakiem, pozna też wielu ciekawych ludzi.

Dramatyczne wydarzenia w teatrze doprowadzą do zetknięcia się losów tytułowych postaci. Zmiany wpływają na bohaterów powieści do tego stopnia, że Margit w pewnym momencie zmuszona będzie porzucić karierę aktorską. Nie zostanie gwiazdą na miarę Marleny Dietrich, ale nie zostawi teatru. Wybierze jednak nietypowy jego rodzaj, bo teatr marionetkowy. Okaże się jednak, że ta sztuka wcale nie taka łatwa, jak się wydaje z zewnątrz, z perspektywy widza. Margit chce poznać niuanse tej sztuki. Czym stanie się dla niej obwoźny teatr lalkowy?

Bohaterowie powieści posiadają swój własny język. Maciej Płaza oddał narrację Margit i Kasprowi. Tytułowa bohaterka wypowiada się piękną polszczyzną. Nie brakuje w jej relacji emocjonalności, a także odkrywania przed nami świata kultury. Zobaczymy z bliska życie aktorki i liczne nawiązania do sztuk teatralnych, filozofii, kina oraz ludzi kultury. Natomiast Kasper językowo jest w zupełnie innym miejscu. Płaza stylizuje jego wypowiedzi na gwarę poznańską, co może stanowi pewne utrudnienie w odbiorze, ale szybko się do tego przyzwyczajamy. Poznajemy za pomocą tych niezwykłych konstrukcji językowych światopogląd oraz charakter bohatera. Do tego dochodzą różne celowe neologizmy, które Kasper stwarza w jednej chwili, również oddający jego charakter i pokazujący, z kim mamy do czynienia.

Dwa zupełnie różne światy spotykają się ze sobą, a my przyglądamy się temu i odkrywamy, jak świetnie bohaterowie się ze sobą dogadują. W „Kasperl i Margit” nie ma mowy o tym, by jedna z tych rzeczywistości była deprecjonowana. Obie są równe. Para rozumie się świetnie dzięki sztuce, a także za sprawą uważności na wzajemne emocje. Ponadto muzyka Kaspra uzupełnia grę Margit w teatrze kukiełkowym. Oczywiście bohaterowie żyją w brutalnym świecie, w którym często nie ma miejsca dla ludzi wrażliwych. Tło zostało świetnie oddane przez pisarza. Widzimy, co dzieje się w Niemczech w czasie I wojny światowej, jak bawi się Berlin w szalonych latach dwudziestych, a potem obserwujemy nadchodzące mroczne czasy nazizmu. Nastrój zmienia się w wyczuwalny sposób.

Powieść „Kasperl i Margit” choć dotyczy czasów historycznych okazuje się niezwykle aktualna. Maciej Płaza opowiada o maskach, jakie przybieramy w życiu i codziennych wyborach. Każe nam się zastanowić, czy jesteśmy bezwolnymi łątkami w czyichś rękach, zdani na ślepy los, czy wręcz odwrotnie, podejmujemy trud i staramy się decydować o sobie na ile to możliwe. W powieści postacie dokonują określonych wyborów. Warto przyjrzeć się ich drodze. Mnie skłoniła do refleksji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *