„Sudety. Raj utracony. Opowieści z czesko-niemieckiego pogranicza” – zbiór opowiadań czeskich autorów

Sudety. Raj utracony - zbiór opowiadańDwudziesty wiek zmienił wiele na mapach świata, czy w naszej okolicy jeśli pomyślimy o Europie Środkowej. Najpierw przyszła pierwsza wojna światowa, potem druga, a wcześniej istniała pewnego rodzaju stabilizacja. Jak to wyglądało w Polsce wiemy, ale u naszych południowych sąsiadów nie było nic lepiej. Doskonałym tego przykładem mogą być Sudety. Miejsce, w którym obok siebie mieszkali Czesi i Niemcy. Ci ostatni po drugiej wojnie po prostu zostali wypędzeni. Wcześniej w tzw. Kraju Sudetów Niemcy żyli obok Czechów, choć sytuacja się zaczęła komplikować już po 1918 roku, kiedy to powstała Czechosłowacja. Jednak w zbiorze, po który sięgnęłam, nie polityka ma znaczenie, a zwykli ludzie. Ich historie zobaczymy, a przez opowieści ujrzymy obraz miejsca.

W książce „Sudety. Raj utracony” dziesięcioro znanych i cenionych czeskich autorek oraz autorów: Petra Dvořáková, Marie Hajdová, Jakuba Katalpa, Petra Klabouchová, Michaela Klevisová, Leoš Kyša, Jaroslav Rudiš, Kateřina Tučková, Michal Vrba oraz David Jan Žák, zajęło się odkrywaniem rzeczywistości, po której nie ma zbyt wielu śladów. Może zostały elementy w przestrzeni, choć część zabrała II wojna światowa. W wyniku powojennych wysiedleń Niemców zniknęli ludzie, a przez wiele lat nie mówiło się o tym, co niewygodne. Teraz, za sprawą dziesięciu historii odkrywamy świat, który coraz bardziej oddala się od nas przez upływ czasu. Czescy pisarze postanowili pójść na przekór i choć w jakimś stopniu spróbowali zrekonstruować tę rzeczywistość.

Jak wyglądał Kraj Sudetów? Czy naprawdę był rajem, jak wskazuje na to podtytuł? A może otrzymujemy idylliczny obraz niewiele mający wspólnego ze skomplikowaną historią tego miejsca? Już od pierwszego opowiadania Jaroslava Rudiša pt. „Zákupy – Sarajewo” dostrzegamy, jak dwie podobne osoby mogą inaczej zostać potraktowane właśnie przez historię. Dziadek Alois i Rudolf, kolejarze, dwie postacie, których łączyło naprawdę wiele. Jednak pochodzenie sprawiło, że z czasem ich drogi się rozeszły w zupełnie innych kierunkach.

Codzienność jaką oglądamy, wymaga od bohaterów podejmowania pewnego trudu. Trzeba uczyć się, pomagać, pracować i podejmować obowiązki. Zwykłe życie niekiedy jednak zostaje naznaczone, gdy okazuje się, że kwestie narodowościowe, dotyczące języka i urodzenia zaczynają przeszkadzać i określać ludzi. Przyjaźnie, uczucie między dwiema osobami mogą zostać mocno wystawione na próbę.

Autorzy książki przedstawiają sytuacje z życia codziennego mieszkańców Kraju Sudeckiego, więc nie może zabraknąć zwyczajnych i ważnych tematów. Widzimy przywiązanie ludzi do ich ziemi. Nie muszą się oni koniecznie zastanawiać, kim są. Dopiero, gdy usłyszymy wtrącenia niemieckie, grupy do jakich należą, czy gdzie chodzą do kościoła, dostrzegamy, że mamy do czynienia z podziałami, jakie się wytworzyły przez lata. Czy tego chcą, czy nie życie co jakiś czas zmusza mieszkańców tych terenów do przypomnienia sobie o tożsamości. Niektórzy, jak „Hugo z sezonu na raki” będą chcieli choć jeden, ostatni raz obejrzeć miejsca z dzieciństwa. Okazać się może po latach, że już nie istnieją one w takiej postaci, jak kiedyś.

Zbiór „Sudety. Raj utracony” choć został napisany przez dziesięcioro różnych pisarzy, posiada punkty wspólne. Opowiadania łączy nie tylko miejsce wskazane w tytule. Oglądamy wielu bohaterów żyjących na pograniczu, którzy pragną zwyczajnego świata właśnie w Sudetach. Kiedy czytamy o faktach historycznych, przesiedleniach, ofiarach otrzymujemy liczby. Niewiele one nam mówią. Autorzy książki nadają im twarze, pokazują codzienność, wątpliwości i pragnienia. Tym samym przybliżają przeszłość. Ważne stają się emocje tych ludzi, którzy żyli i kochali również swoje tereny. Ich wspomnienia mogły wyidealizować przestrzeń, ale z pewności ci, których oderwano od tej ziemi mogli czuć utratę i żal. Teraz otrzymujemy możliwość spojrzenia w ten świat ich oczyma.

Zbiór zaczyna się od przedmowy Martina Gromana i Michała Stehlíka, co pozwala czytelnikowi odkryć złożoność historii tego i miejsca. Szybko zrozumiemy, że do zwykłych ludzkich wyborów mieszała się wielka polityka, która nie tylko komplikowała te losy, ale również przyczyniała się do wielu tragedii.

Warto dodać, że książka została wzbogacona o ilustracje Jaromíra 99, który inspirował się archiwalnymi fotografiami, dzięki czemu wprowadzają nas one w świat przedstawiony. Mamy wrażenie, że ta rzeczywistość się do nas przybliża, nabiera konkretnego kształtu. W zbiorze zdecydowano się na niebieską czcionkę oraz grafiki w tym samym kolorze. Kojarzą mi się nie inaczej, jak z niebem.

PS Zbiór „Sudety. Raj utracony” został przetłumaczony na język polski przez Katarzynę Dudzic‑Grabińską, Kamila Czaińskiego, Julię Różewicz, Agatę Wróbel.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *