„Magiczne drzewo. Olbrzym” – Andrzej Maleszka

Magiczne drzewo. OlbrzymNie było innego wyboru. Dzieciaki same zdecydowały, co mam im czytać, a były wyjątkowo stanowcze i zgodne w swej decyzji. Cykl o „Magicznym drzewie” jest tak wciągający, że jeśli chodzi o książki dla dzieci, będzie tu monotematycznie: będę pisała głównie  o serii autorstwa Andrzeja Maleszki. Sięgnęliśmy po trzeci tom pt. „Olbrzym”, więc jeszcze dwa przed nami, choć wkrótce premierę będzie miała szósta część.

Głównym bohaterem „Olbrzyma” jest Kuki. Marzy mu się, by posiadać nadludzką siłę. Jednak rodzice nie pozwalają mu wykorzystać magicznego krzesła, bo uważają, że to niebezpieczne życzenie. Mebel o niezwykłych właściwościach spełnia marzenia, ale trzeba bardzo uważać o co się prosi, bo może się okazać, że spełniające się życzenia nie zawsze są takie dobre, jak by wydawało się bohaterom.

Tym razem Kuki ma kłopoty w szkole. Prześladuje go Blubek, którego woli unikać, ponieważ potrafi się znęcać nad słabszymi. Kiedy Kuki dostaje zadanie od nauczycielki, by oprowadził po szkole nową uczennicę Gabi, chłopiec robi to niechętnie. Prawdziwe kłopoty zaczynają się, gdy trafiają na Blubka. Kuki i dziewczynka muszą uciekać, ale słabszy chłopiec postanawia się odegrać, wykorzystując do tego magiczne krzesło.

Okazuje się jednak, że zamiast Kukiego, Blubek wypowiada życzenie. Skutki będą tragiczne – zburzona szkoła, potwór o siedmiu życiach, zniszczone magiczne krzesło oraz sprawa sądowa wytoczona rodzicom. By uratować sytuację, Kuki staje się niezwykle silny. Okazuje się, że to za mało. Blubek, Gabi, Kuki oraz pies Budyń wyruszą w niezwykłą podróż, żeby zdobyć pieniądze na odbudowanie szkoły.

Będą musieli jeszcze sześć razy zmierzyć się z potworem. Oprócz tego dostaną wskazówki, gdzie znajduje się inny przedmiot o podobnej mocy, jaką miało magiczne krzesło. Czy uda im się dostać na drugi koniec świata i zdobyć to, czego potrzebują?

Książka Andrzeja Maleszki pt. „Olbrzym” posiada niezwykle wartką akcję, która trzyma czytelników w ciągłym napięciu. Opowieść jest na tyle uniwersalna, że dotrze do dzieci czteroletnich i dwunastolatków. Kiedy czytałam ją na głos, trudno było przerwać czytanie, ponieważ wciąż coś się działo. Nie można było przestać, ponieważ dzieciakom wciąż było mało, domagały się więcej i więcej.

Fantastyczne przygody to nie wszystko. Dzięki „Olbrzymowi” dzieci poznają na czym polega przyjaźń i poświęcenie. Jednak elementy dydaktyczne nie rażą. Mało tego, okazuje się, że ważne sprawy mogą być opowiedziane w niezwykle ciekawy sposób. W książce nie brakuje też humoru. Tym razem uśmiech na twarzach dzieci gościł za sprawą gadającego psa Budynia. Wydawać by się mogło, że potwór stworzony na podobieństwo gry komputerowej sprawi, że dzieci będą się bały, nie zechcą spać w nocy, ale nic z tego, ponieważ jak w każdej baśni i tu wszystko kończy się dobrze.  Schemat w tym przypadku jest mile widziany, bo przecież dobro musi zwyciężyć, a bohaterowie pokonać przeciwności losu.

  1. Pracując w Empiku obiecałem sobie, że przeczytam tę książkę i poznam jej fenomen, ale jakoś za każdym razem na moim czytelniczym rozkładzie pojawiało się coś innego. A powieść cały czas mnie intryguje 🙂

  2. Tą książke miałam jako lekture w czwartej klasie podstawówki ta książka była tak niesamowita że do dziś ją dobrze wspominam jescze w piątej przeczytałam reszte części Andrzej Maleszka widać był bardzo ale to bardzo wybitny uwielbiam tego typu opowieści czy tam bajki😍👑😍

  3. Mam tą książkę teraz jaką lekturę chociaż że ma 463 stron a szybko się ją czyta i jest bardzo fajnie ja mam magiczne drzewo i olbrzym kolejnej części nie czytałam ale wydaje mi się że to jest najlepszą gdy czytałam streszczenie tamtych nie podobała mi się tak bardzo jak ta więc bardzo ją polecam.🙂🙂🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *