Po sporym sukcesie, jaki odniosła powieść Radka Raka pt. „Baśń o wężowym sercu”, trudno przejść obojętnie obok premiery najnowszej publikacji autora. Na tę książkę autor kazał nam trochę poczekać, dlatego nie dziwi że „Agla” wzbudza spore zainteresowanie wśród miłośników słowa pisanego. Wzrok przyciąga już sama piękna okładka, staranna oprawa wygląda kusząco. Co znajdziemy wewnątrz? Najpierw zaskoczyć nas może forma, jaką wybrał laureat Nagrody Nike. Mamy do czynienia z fantastyką. „Agla. Alef” zaliczana jest przez wielu do weird fiction.
Zacznijmy jednak od głównej bohaterki powieści. Jest nią nastoletnia Sofja Kluk, która mieszka w Tybil. Mieście, które rządzi się innymi prawami, niż te znane nam z tego świata. Samo Tybil przypomina trochę Kraków. Trochę skrzyżowanym ze średniowieczem, zaborami i PRL-em. Rządzi tu car i cały czas trzeba mieć się na baczności. Należy uważać na bezpiekę. Wystarczy jedno potknięcie, niewłaściwe zdanie, by doszło do kłopotów. Sofja do pewnego momentu nie zdawała sobie sprawy, iż żyła w bezpiecznym świecie. Jej ojciec był naukowcem i mieszkał z córką na uniwersytecie. Podczas jego ostatniej wyprawy do Liwonii doszło do nieoczekiwanych zdarzeń. Okazuje się, że profesor Kluk zaginął. Nie ma od niego żadnej wieści. Tylko pewien towarzysz naukowca skreślił do dziewczyny list. Co się wydarzyło? Czy ojciec Sofji nie żyje?
Sofja została sama, choć pod prawną opieką innych naukowców. Teraz jednak trzeba zatroszczyć się o jej przyszłość. Nastolatka znajdzie się pod opieką czarodziejki, gdyż ma kształcić się w tym kierunku. Magia jest obecna w tym świecie, jednak oprócz tego w Tybil panuje terror. Bohaterka wychowywana na uniwersytecie do tej pory była nieco odizolowana od świata, a tymczasem dziewczyna zaczyna dojrzewać, więc wszystko się zmienia. Nawet to jak podchodzi do zastanej rzeczywistości. Obserwuje, co się dzieje wokoło niej i ocenia według własnego zdania. Jej poglądy jednak dopiero się kształtują, a po utracie ojca trudno dziewczynie zaufać innym.
Nastolatka wiele się o sobie dowie, dzięki temu, czego doświadczy. Uczy się życia i odkrywa, czym jest miłość. Taka najważniejsza, która kształtuje człowieka. Bohaterka zakochuje się w kobiecie, ale sprowadza na nią nieszczęście, dlatego tę miłość można nazwać nieszczęśliwą. Trwa krótko, jednocześnie jest bardzo intensywna. Radek Rak opisze to uczucie bardzo obrazowo.
Intryguje tytuł powieści. Słowo „Agla” jest czymś w rodzaju zaklęcia, tajemniczego słowa związanego z kabałą, pierwszymi literami hebrajskiej modlitwą. Mamy wiele dróg do interpretacji. Ten motyw pojawi się kilkakrotnie w książce, warto go poszukać. Zresztą w powieści zobaczymy przedstawiciela Jomów, grupy społecznej przypominającej ortodoksyjnych Żydów. W świecie wykreowanym przez Radka Raka będzie istniało obok siebie wiele dziwnych istot. Spotkamy gobliny, ale też humanoidalne raki, wywołujące poczucie obrzydzenia u wielu ludzi. W cieniu czaić się będą potwory.
Nie jestem znawczynią fantastyki, dlatego pewnie kilka nawiązań literackich mi umknęło. Jednak Radek Rak nawiązuje nie tylko do tego typu prozy. Sporo tu takich gier oraz zagadek literackich, choć samą powieść można przecież czytać jak przygodową historię dla młodych dorosłych. Są sceny dla nieco starszych odbiorców, które Radek Rak przedstawia w żywy sposób, ale tu wszystko jest opisywane właśnie tak, dlatego łatwo wniknąć w ten na pozór bardzo udziwniony świat. Dla czytelnika, niezależnie od wieku, będzie to historia o dojrzewaniu, kształtowaniu własnej tożsamości. O tym, jak trudno jest żyć w opresyjnym świecie, dlatego w którymś momencie wygrywa gniew. Sofja Kluk nosi go w sobie do momentu, aż wybucha. Wybory, jakich dokonuje, sprawiają, że przeżywa wiele intrygujących i ciekawych przygód, dlatego trudno się oderwać od tej powieści. Kiedy jednak na chwilę oderwiemy się od lektury, odkryjemy, że Radek Rak chce nam coś więcej powiedzieć, a także zaprasza do pewnej zabawy. Warto podjąć tę grę, choć niestety trzeba teraz cierpliwie czekać na dalszy ciąg. Mam nadzieję, że będzie równie ciekawy.