Młodsi czytelnicy, podobnie jak ci starsi, również mogą tęsknić za spotkaniami z autorami. Dlatego dla nastoletnich odbiorców także są organizowane atrakcje o charakterze kulturalnym. Oczywiście wszystko odbywa się zgodnie zobowiązującymi przepisami. Mimo dystansu społecznego i tak można przekazać wiele młodym odbiorcom. Dzieciaki właśnie teraz potrzebują pozytywnego wsparcia. Kontakt z pisarzami to im zapewnia
W piątek, 16 października odbyło się spotkanie autorskie z Agnieszką Tyszką, znaną autorką książek dla dzieci i młodzieży. Do tej pory napisała ponad pięćdziesiąt tytułów. Moja córka, gdy była młodszą nastolatką, chętnie sięgała po „Zosię z ulicy Kociej”. Seria liczy już dwanaście tomów, więc jest w czym wybierać.
Agnieszka Tyszka opowiedziała piątoklasistom, do których przybyła na spotkanie, o swoich książkach. Skupiła się na tytułach, które najbardziej pasują do tej grupy wiekowej. Spotkanie polegało na rozmowie uczniów z autorką. Nie tylko dzieciaki zadawały pytania, ale również sama autorka zachęcała uczniów do wypowiedzi. Nawiązując np. do książki „Nienia z Zielonego Marzenia Lato Nieni” chciała wiedzieć, jakie nietypowe potrawy gotowały w dzieciństwie. Czy tak samo jak tytułowa Nienia przyrządzały zupę konwaliową na cmentarzu? Okazało się, że choć teraz uczniowie są już nastolatkami, to jako maluszki doświadczyli wielu podwórkowych zabaw. Wcale nie spędzały całego wolnego czasu przed telewizorem czy komputerem.
Agnieszka Tyszka opowiadała, w której z powieści jest najwięcej wspomnień z jej własnego życia. Dodała też, że niekiedy historie żyją swoim życiem. Podczas jednego ze spotkań z czytelnikami wydało się, że jedna z jej książkowych bohaterek istnieje naprawdę, choć autorka pisząc książkę nawet nie znała tej dziewczynki, to jej życie okazało się bardzo podobne do tego opisanego w powieści. W tym przypadku pisanie ma w sobie coś z magii.
Zwróciliśmy uwagę na niezwykłe tytuły książek pisarki. Każdy z nich zaskakuje i zmusza do myślenia, a ponadto jest zabawny. Uczniowie dowiedzieli się, że trudniej rozbawić czytelników, niż sprawić, by się wzruszyli. Autorce zależy jednak na tym, by historie przez nią napisane wywołały uśmiech na twarzy odbiorców.
Dla Agnieszki Tyszki najważniejsze nie są nagrody otrzymane podczas uroczystych gali, a słowa czytelników. Kiedy otrzymuje wiadomość od zadowolonych odbiorców, wtedy czuje się szczególnie wyróżniona. Oczywiście Nagroda im. Kornela Makuszyńskiego za książkę „Róże w garażu” też jest istotna, ale maile i inne ciepłe wiadomości od dzieci oraz ich rodziców są najcenniejsze dla pisarki.
Uczniowie mieli też kilka zadań do wykonania, m.in. pisali wiadomości z pozytywnym przesłaniem. Oprócz tego zaintrygowała ich szczególnie seria pt. „Koniki z Szumińskich Łąk”, bo okazało się, że wielu z nich uprawia jazdę konną i bardzo kocha te zwierzęta. Jestem przekonana, że dzieciaki mile spędziły czas na spotkaniu, a książki autorki będą rozchwytywane w bibliotece. Zainteresowani otrzymali autografy. Natomiast Agnieszka Tyszka zwróciła uwagę na prace, jakie dla niej wykonali piątoklasiści.
Dziękujemy GOK w Kaliskach za zorganizowanie spotkania. Odbyło się ono w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki i zostało sfinansowane ze środków Instytutu Książki.