„Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć” – Dror A. Mishani

"Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć", Dror A. MishaniCzytacie latem kryminały? Powieść „Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć” została napisana przez izraelskiego pisarza i choć ten kraj nie kojarzy nam się jakoś szczególnie z tym popularnym gatunkiem literackim, to Dror A. Mishani został zauważony przez Skandynawów, ekspertów w tej dziedzinie. W 2013 roku Szwedzi przyznali mu Nagrodę Martina Becka, za debiutancką powieść. Dwa lata później, w Izraelu, doceniono jego drugą książkę – otrzymał za nią Nagrodę Berensteina za najlepszą powieść napisaną w języku hebrajskim.

„Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć” to trzecia historia z cyklu o detektywie Awi Awrahamie. Mężczyzna po raz pierwszy prowadzi samodzielnie śledztwo w sprawie morderstwa. Z tego powodu nie czuje się zbyt pewnie, wciąż wierzy w ludzi i trudno mu się pogodzić z tym, że ktokolwiek może dokonywać zbrodni – nie mieści mu się to  w głowie. Nie brakuje mu empatii dla zamordowanej kobiety. Tym bardziej, że zetknął się wcześniej z ofiarą.

Lea Yeager była ofiarą gwałtu. Sprawca został złapany i osądzony: odbywa karę w więzieniu. Kto zatem zamordował kobietę? Czy syn, który coś ukrywa? A może ktoś z rodziny gwałciciela, bo wedłuch nich Lea tak naprawdę od dawna miała z nim romans. Jest jeszcze trop z tajemniczym policjantem, który przybył do mieszkania ofiary w czasie, kiedy dokonywano morderstwa. Który ze śladów jest ślepy?

W książce „Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć” mamy do czynienia z komisarzem, który nie jest idealnym bohaterem. Popełnia błędy, z którymi trudno mu się pogodzić. Ogląda namiętnie seriale kryminalne i próbuje sobie ułożyć życie z ukochaną, która przyjechała za nim aż z Brukseli. Nie jest jej łatwo żyć z człowiekiem zamkniętym w sobie, bez znajomości języka i pracy nieadekwatnej do wykształcenia.

Pojawia się w tej historii wątek kobiety, która kilka lat wcześniej była ofiarą gwałtu. Próbuje sobie ułożyć życie, ma mężą i dwoje dzieci, a właśnie się dowiedziała, że spodziewa się trzeciego dziecka. Okazuje się, że trudno jej się porozumieć z człowiekiem, który powinien być jej najbliższy. Mali oraz Leę łączy to, że były ofiarami gwałtów. Widzimy, jak trudno dojść do siebie po takim akcie przemocy.

Oczywiście nie można nic więcej zdradzać, żeby nie odbierać czytelnikom przyjemności z czytania i poznawania kolejnych wątków w sprawie morderstwa. Dror A. Mishani napisał powieść, w której akcja wprawdzie jakość szczególnie nie pędzi, bo przede wszystkim mamy do czynienia z przemyśleniami i emocjami bohaterów. A jednocześnie wciąż narasta napięcie. Bohaterom trudno mówić o swoich uczuciach, inni muszą odbierać ich emocje pozawerbalnie – na przykład odczytywać je z zachowania.

Intryga w powieści jest interesująca, a choć niezbyt często czytam powieści kryminalne, to zwróciłam uwagę, że książka nie odbiega ona w żaden sposób od tego, jak piszą Skandynawowie. Dror A. Mishani opowiada o zbrodni i misternie plecie intrygę. Jednak dla mnie najważniejsze było tło powieści. Chciałam zobaczyć historię osadzoną w mało znanych mi realiach i wszystko to otrzymałam. Jak żyją ludzie w Izraelu, z jakimi problemami muszą się zmagać? Jeśli słyszymy o tym kraju, to najczęściej w kontekście konfliktu religijno-etnicznego, tutaj zaś mamy do czynienia ze zwyczajnymi ludźmi, choć postawionymi w trudnej sytuacji.

Izrael nie bez powodu nie kojarzy nam się z kryminałami. Książka Dror A. Mishaniego została napisana po hebrajsku, jest to przecież język Księgi, a gatunek literacki jakim jest kryminał, należy zaliczyć do rozrywki. Niskie zderza się z wysokim, ale przecież jeśli język używany jest powszechnie, musi opisywać wszystko – całą rzeczywistość, a nie tylko jej świętą część. Myślę, że dobrze się stało, bo powieść „Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć” czyta się bardzo dobrze. A oprócz ciekawej intrygi oraz sporego napięcia, otrzymujemy opowieść o ludziach, którzy żyją w nieco innej od naszej rzeczywistości.

PS Wydawnictwo W.A.B zaprasza na spotkanie z autorem, które odbędzie się w Sopocie, 21 sierpnia, czyli w najbliższą niedzielę. Szczegóły można znaleźć na stronie Literackiego Sopotu.

    • Ciekawe, czy będą takie tłumy jak na wczorajszym spotkani z Etgarem Keretem. Ponoć dwie godziny podpisywał książki. Na szczęście znalazłam się na początku stawki 🙂

    • Zdecydowanie polecam ze względu na ciekawe tło. Rzeczywistość nieco się różni od tego, co znamy z polskich czy szwedzkich kryminałów.

    • Nieco inna rzeczywistość od tej którą znamy, której warto się przyjrzeć poprzez kryminał (choć problemy są uniwersalne).

Skomentuj Anna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *