Człowiek w poszukiwaniu sensu – Viktor E. Frankl

Człowiek w poszukiwaniu sensuCzęsto sięgam po książki dotyczące holokaustu. Tym razem trafiłam na historię człowieka, który przeżył Auschwitz, a jednocześnie był psychiatrą. Obserwował więc ludzi w obozie koncentracyjnym i próbował odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego jedni mogą przeżyć w takich skrajnych warunkach, a inni nie?

Viktor Frankl uznany został za autorytet moralny XX wieku. Jego postępowanie w obozie koncentracyjnym było przykładem na to, że wszędzie można mieć zasady i żyć zgodnie z nimi. Mimo, że był neurologiem i psychiatrą, w Auschwitz traktowano go jako numer, próbowano odebrać mu resztki człowieczeństwa.

Książka Viktora E. Frankla podzielona została na dwie części. Pierwsza dotyczy jego przeżyć w obozach koncentracyjnych, druga jest wykładem jego poglądów z dziedziny psychiatrii. Z racji swojego pochodzenia, autor znalazł się w centrum piekła. Stracił wielu najbliższych – w tym żonę, matkę, ojca i brata. Opowiada o tym, jak znalazł się w obozie. Pisze o swoich pierwszych odczuciach oraz o tym, co go spotkało, jak reagował w różnych sytuacjach. Ważne w Auschwitz było dla niego nieustanne zastanawianie się nad istotą ludzkiego istnienia. Zauważył mianowicie, że ludzie w skrajnej sytuacji mogą zachować swoje człowieczeństwo.

Frankl obserwując innych więźniów dostrzegał pewne reguły. Widział, co dzieje się z człowiekiem, który stracił nadzieję. Ciekawa była reakcja takich więźniów – popadał w apatię, nie wstawał z łóżka i palił ostatniego papierosa. Wtedy wiadomo było, że osoba taka poddała się i wkrótce umrze. Frankl pisze, że najwięcej osób zmarło podczas epidemii tyfusu, już pod koniec wojny – gdyż nie mieli woli walki. Brak poczucia sensu równał się wyrokowi śmierci.

Najbardziej istotnym problemem, który podejmuje autor, jest kwestia wolności. Psychiatra będąc w obozie, mimo że nie miał wpływu na swój los, ciągle musiał podejmować decyzje. Od tych wyborów zależało, czy zachowa własne „ja” i wewnętrzną wolność. Autor dowodzi, że nie tylko brak jedzenia, snu, wycieńczenie wpływały na to, kim był więzień:

„Zasadniczo zatem każdy człowiek jest w stanie – nawet w tak skrajnych okolicznościach – decydować o tym, kim się stanie, zarówno pod względem psychicznym, jak i duchowym. Innymi słowy, nawet w obozie koncentracyjnym można zachować ludzką godność.” (s.110)

W tej niewielkiej książeczce Frankl pokazuje, że najważniejsze dla człowieka jest odnalezienie sensu. Tylko, czy możliwe jest to w skrajnych warunkach? Autor dowodzi, że niekiedy trzeba odnaleźć swoje przeznaczenie w cierpieniu. Również tu można zachować swoją godność. Przecież między bodźcem a reakcją istnieje możliwość wyboru. Tu, nawet w obozie, można było zachować człowieczeństwo.

Autor „Czlowieka w poszukiwaniu sensu” przeszedł najtrudniejszy z możliwych egzaminów. Podczas pobytu w Auschwitz udało mu się zachować godność i nie  złamać się. Na podstawie swych doświadczeń, obserwacji i przeżyć, stworzył teorię zwaną logoterapią, która stała się trzecią szkołą psychoterapii.

Druga część książki daje czytelnikowi wgląd właśnie w podstawy logoterapii. Frankl w skondensowanej formie przytacza najważniejsze zagadnienia swej teorii. Tutaj każde zdanie jest istotne, nad każdym trzeba chwilę pomyśleć. Warto się chwilę wysilić, bo jeśli udało się człowiekowi, który znalazł się w otchłani holokaustu znaleźć sens swojego istnienia, może i dla czytelnika znajdą się jakieś wartościowe wskazówki?

Warto poznać książkę Viktora E. Frankla. Różni się ona zdecydowanie od wszystkich dotąd poznanych. Myślę, że chociażby fragmenty powinny być lekturą obowiązkową w liceach, ponieważ daje ona nadzieję. „Od czasu Auschwitz przekonaliśmy się do czego zdolny jest człowiek. Od czasu Hiroszimy wiemy, co nam zagraża” (s. 223). Choć może to zdanie wyrwane z kontekstu brzmi jak przestroga, jednak pokazuje, że musimy dać z siebie wszystko, by pokazać wartość naszego jednostkowego istnienia – tak, by świat stał się lepszy. Viktor Frankl dowodzi, że to możliwe.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarna Owca

  1. Mysle, ze jest to ksiazka, ktora wzbudzilaby zainteresowanie wszystkich osob w mojej rodzinie, od nastolatkow do dziadkow… Inna perspektywa zupelnie, hmmm….

  2. Z tą nadzieją, o której piszesz, to się niestety nie zgodzę. Eksperymenty przeprowadzane po IIWŚ pokazują, że w każdej chwili może się to powtórzyć, gdyż zasób potencjalnych SS-manów jest wystarczający w każdym społeczeństwie. Historia po 1945 też to potwierdza. Ale książka wygląda na interesującą i zapiszę. Może kiedyś i na nią przyjdzie kolej…

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Do takiej książki trzeba mieć też odpowiedni nastrój. No i nie jest to książka fabularna, a esej, więc opisywane tu poglądy autora mogą się różnić od tych, które posiada czytający.

  3. Ta książka jest niesamowita. Poruszyła bardzo moje serce i wiele zmieniła w moich poglądach. Teraz dzięki tej książce tak naprawdę jestem szczęśliwa, odnalazłam swój własny sens i wolę do życia. Wielce żałuję, że autor nie żyje, bo inaczej chciałabym mu podziękować i uścisnąć jego dłoń.

Skomentuj Andrew Vysotsky Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *