Fantasy dla młodzieży – Maximum Ride. Eksperyment „anioł”

Eksperyment aniołJak trafić do mlodego czytelnika? Co zrobić, żeby zaczął czytać? Według Jamesa Pattersona, należy dać mu fabułę podobną do filmu sensacyjnego, bądź przypominającą dobrą grę akcji.

Seria Maximum Ride sprzedana została w 16 milionach egzemplarzy. Co takiego składa się na jej sukces? Zacznę od pierwszego tomu Eksperyment „anioł”. W książce spełniają się marzenia wszystkich dojrzewających istot. Wspólnie i jednocześnie samotnie wychowuje się szóstka dzieci – żadnych dorosłych. Ale nie tylko to jest niezwykłe. Każde z nich posiada niebywałe umiejętności. Łączy ich jedno – mają skrzydła i potrafią latać.

Dzieciaki muszą się ukrywać w związku z tym, że istnieją w ramach eksperymentów genetycznych, a przecież takie nie powinny mieć miejsca, dlatego dzieciaki są poszukiwane. Przez kilka lat mieszkają z opiekunem. On uczy je jak przetrwać, daje im podstawy, resztę muszą wypracować same, gdyż pewnego dnia Jed ginie. Kilka lat są zdane tylko na siebia. Ale pewnego dnia przybywają Likwidatorzy, czyli mutanci o wyglądzie człowieka, którzy potrafią zmienić się w wilki. Posiadają jeden cel – porwać dzieciaki.

Książka opowiada o ucieczce młodych bohaterów przed złem. Czternastoletnia Max ma trudne zadanie – szybko musi stać się dorosła i zaopiekować pozostałą piątką: Kłem, Iggym, Kuksem, Gazownikiem i Angelą.

Narracja Maximum Ride. Eksperyment „anioł” prowadzona jest z perspektywy czternastoletniej Max. Jednak kiedy dzieci się rozdzielają, wtedy też poznajemy świat z kilku punktów widzenia. Powieść podzielono na krótkie rozdziały, tak że czytelnik otrzymuje obrazy, z których składa sobie całość.

Pierwsza książka dopiero wprowadza czytelnika w świat Maximum Ride. Bohaterka odkryła przede mną część swojego życia, choć sama niewiele wie na temat własnej przeszłości i pochodzenia. Dziewczyna chce poznać siebie, jednak wewnętrzny głos informuje ją, że musi uratować świat. Czy jej się uda i na czym będą polegały te zadania – o ile się ich podejmie, dowiem się z kolejnych tomów.

Świat przedstawiony w książce nie różni się zbytnio od tego, który znamy na co dzień. Dodano do niego efekty eksperymentów naukowych – czyli zmutowane dzieci. Książka opowiada o ich problemach, emocjach i marzeniach. Który nastolatek nie pragnąłby uratować świata? Może nie do końca dałam się przekonać opisom – trudno mi było sobie wyobrazić jak działają skrzydła w połączeniu z ubraniem. Są też brutalne sceny walk – choć ich efekty obserwujemy z lotu ptaka, a  więc niezbyt dokładnie. Jednego nie można zarzucić powieści, by nudziła. Dzięki niezwykle wartkiej i trzymającej w napięciu akcji, dajemy się wciągnąć w historię bohaterów. Niezbyt skomplikowane zdania, bez dużej ilości opisów, a sporą dawką dialogów – tak sobie wyobrażałam idealną powieść jako nastolatka. Książka Eksperyment „anioł” sprawi, że wielu kilkunastolatków da się namówić do czytania. Zwłaszcza po takim wstępie:

OSTRZEŻENIE. Jeśli odważysz się to przeczytać, weźmiesz udział w Eksperymencie. Wiem, że brzmi to trochę tajemniczo, ale na razie mogę powiedzieć tylko tyle. Max

Takie wprowadzenie zwyczajnie w świecie zmusza chociażby do zerknięcia na kolejną stronę. A tam już będą kolejne pułapki wciągające do gry. Świetny pomysł na bestseller. Pozostaje tylko podrzucić nastolatkowi powieść na biurko… Zanim powstanie film.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *