Deep Purple – Dave Thompson

Są książki, których się nie da czytać bez słuchania muzyki. Do takiej kategorii należy właśnie biografia „Deep Purple. Smoke on the Water. Opowieść o dobrych nieznajomych” Dave’a Thompsona.

Autor opisuje w niej historię zespołu uwielbianego na całym świecie. Zanim jednak doszło do jego powstania, musieli zaistnieć muzycy. Thompson pokazuje obraz pokolenia, to co kształtowało przyszłych członków grupy Deep Purple. Najpierw dziennikarz opisał czasy, w których dorastali przyszli muzycy, żeby czytelnik potem lepiej ich zrozumiał. Thompson wszystko dokładnie dokumentuje.

Zmiany społeczne miały wielki wpływ na zespół. Gdyby nie one, wiele kapel by nie zaistniało. Chodziło przecież nie tylko o muzykę, ale o bunt. Rok 1968 wiele znaczy i dla muzyki, i dla samej historii.  Początkowo wydawało się, że młodzi Anglicy, nie odniosą sukcesu w swoim kraju. Znacznie lepiej odebrano ich w Stanach Zjednoczonych.

Nazwa Roundabout może niewiele mówić. Tak właśnie nazywał się zespół w którym grał między innymi Jon Lord oraz Ritchie Blackmore. W 1968 członkowie grupy postanowili ogłosić zmianę nazwy na Deep Purple. Muzycy postawili na wieloznaczność, ponieważ z jednej strony był to tytuł jednej ze znanych  piosenek z lat trzydziestych, a z drugiej określenie pewnego popularnego kwasa.

Przez czterdzieści pięć lat zdążyło się zmienić wszystko, oprócz nazwy zespołu. Dziennikarz kreśli drogę, którą podążyli Purple. Przez kapelę przewinęło się aż czternastu muzyków. Drugi skład Deep Purple –  Mark II (Jon Lord, Ian Paice, Ritchie Blackmore, Roger Glover, Ian Gillan) – wydaje się być najbardziej znany. Wtedy nastąpił największy rozkwit grupy, ponieważ powstały najbardziej charakterystyczne utwory Purpli.

Zadziwiające jest, jak łatwo zmieniano muzyków w składzie grupy. Nie oszczędzano nawet wokalistów. W latach siedemdziesiątych Deep Purple przechodzą kryzys. Niektórzy muzycy nie są w stanie znieść presji koncertów. W 1976 roku wydaje się, że zespół już nigdy nie zagra. Jednak jest jak feniks powstający z popiołów i odradza się w połowie lat osiemdziesiątych. Co jakiś czas artyści się zmieniają, odchodzą, czasem wracają. Show jednak trwa do dziś.

Książka Dave’a Thompsona bardzo dokładnie ukazuje historię grupy Deep Purple. Nie chodzi jednak o sensacyjne szkice z życia muzyków. Z reguły nie dowiadujemy się niczego o ich życiu prywatnym. W tej książce istotna jest muzyka. O niej właśnie pisze ten znany brytyjski dziennikarz. W benedyktyński sposób bada fakty, historię powstawania kolejnych utworów. Skrupulatnie odtwarza istotne szczegóły. Nie zapomina jednak o tym, żeby nas porwać swoją lekturą. Czytelnik – nawet dobrze znający grupę – będzie czekał w napięciu na opowieści o tym, jak rodziły się kolejne płyty. Każda zmiana składu, to kolejne dawki emocji. Ci którzy nie interesują się muzyką, nie mają czego szukać w książce „Deep Purple”. Ale jeśli ktoś chce wiedzieć, jak wygląda historia rocka, właśnie na podstawie tej książki wiele się dowie. Okaże się, że muzyka to jedno, ale kontekst historyczno-społeczny jest równie istotny. Właśnie dzięki biografii Thompsona, historia Purpli zostaje osadzona w czasie i przestrzeni. Dowiemy się, jak ów słynny zespół wpłynął na oblicze rocka.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości SQN.

  1. Rany, po raz kolejny czytam o tej książce i uświadamiam sobie, że w sumie to nie przesłuchałem nawet jednego albumu w całości tej legendarnej formacji. Muszę to koniecznie nadrobić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *