Papusza – Angelika Kuźniak

PapuszaCzternastego sierpnia premierę miała książka Angeliki Kuźniak, pt. „Papusza”. Opowiada ona o niemal zapomnianej już cygańskiej poetce, która została odkryta przez Jerzego Ficowskiego w połowie XX wieku. Wychwalali ją też inni twórcy – m.in. Julian Tuwim. Dar Papuszy stał się jednocześnie jej przekleństwem.

Autorka w swej pracy posługuje się terminem Cyganie, gdyż tak właśnie chciała być nazywana sama bohaterka książki. Nazwa Rom jest pustym i sztucznym tworem, stworzonym przez media. Praca nad biografią Papuszy, zajęła Angelice Kuźniak aż osiem lat. Trudno sobie wyobrazić ogrom pracy, który trzeba było włożyć w powstanie tego reportażu. Pisarka korzystała z archiwum Jerzego Ficowskiego, tekstów, które pozostały po poetce, nagrań radiowych, artykułów prasowych oraz filmów. Bibliografia jest niezwykle imponująca.

Słowo papusza w języku cygańskim oznacza lalkę. Tak nazywano Bronisławę Wajs, ze względu na jej urodę. Nie da się też dokładnie określić, kiedy bohaterka przyszła na świat, ponieważ Cyganie nie liczą lat. Żyją w zgodzie z rytmem przyrody, więc łatwiej im powiedzieć, że ktoś się urodził, kiedy chłopi kończyli zbierać zboże z pól, niż podać konkretną datę. Papusza przyszła na świat około 1908 roku, w bliżej nieokreślonym miejscu.

Matka Bronisławy Wajs pochodziła z galicyjskich Cyganów, ojciec nie uczestniczył w ich życiu. Mała Papusza dorastała wśród Cyganów, szybko uczyła się ich zasad, w końcu była wśród swoich. Jednak oprócz sztuki kradzieży, wróżenia, zapragnęła czegoś innego niż wszyscy wokół niej: chciała nauczyć się czytać. Osiągnęła swój cel, choć inni Cyganie wyśmiewali się z niej i dokuczali małej dziewczynce, która marzyła o poznawaniu książek.

Kiedy miała piętnaście lat, została wydana za Adama. Po jakimś czasie kazał jej odejść. Drugi mąż – Dyźko – po prostu kupił ją od rodziców dziewczyny. Dionizy Wajs nie był delikatnym mężem – bił Papuszę, choć z czasem i ona zrobiła się harda – potrafiła wyzwać i opluć. Po nieudanym romansie bohaterkę dopada  choroba psychiczna. W 1936 roku wraca do taboru, do Dyźka, ponieważ cygańska żona nigdy nie zostawia męża.

W czasie wojny Papusza jest świadkiem egzekucji Cyganów ze strony Niemców i Ukraińców. Ukrywa się w lesie, ale obserwuje śmierć głodową najsłabszych – czyli dzieci. Najtrudniej było przetrwać zimę:

(…) po czterech dniach / czterech synków matki pogrzebały / w zaspach wielkich i białych

– pisze później poetka w swoim wierszu. Potem przychodzi choroba – tyfus. Papuszy i Dyźkowi udaje się przeżyć. Przygarniają też Tarzana, którego poetka bardzo mocno pokocha. Tabor zaś ruszył w stronę Ziemi Odzyskanych. Po drugiej wojnie Cyganom nadal było trudno. Do grupy dołączył też Jerzy Ficowski, który właśnie podczas podróży z taborem zauważył talent Papuszy. Dzięki niemu poetka stała się znana.

Spotkanie z Ficowskim stanie się też przekleństwem dla Papuszy. Po tym jak w 1953 pisarz wydał książkę „Cyganie polscy. Szkice historyczno-obyczajowe” w taborach zawrzało. Papusza została uznana za zdrajczynię tajemnic cygańskich. Poetka bała się o swoje życie i najbliższych. Popadła w chorobę psychiczną. Do końca życia czuła się odepchnięta  i pogardzana przez swoich.

Reportaż Angeliki Kuźniak jest opowieścią o poetce wykluczonej. Czuła, że musi tworzyć, ale za ten dar musiała zapłacić wysoką cenę. Mówiła o sobie:

Z taboru byłam, teraz znikąd jestem. Dyźko mówił: „Nie pisz wierszy, bo będziesz nieszczęśliwa”. A ja pisała jak ta głupia i stało się teraz, że nigdzie nie należę. Cygany stronią ode mnie, odgrodzili się i milczą. Za książkę pana Ficowskiego nienawiść na mnie rzucili. (s. 180).

Poezja stała się dla niej przekleństwem. Została sama, a po śmierci pochowano ją daleko od cygańskich mogił. Dopiero dziesięć lat później przeniesiono trumnę Papuszy do grobu ojczyma.

Książka Kuźniak podejmuje też temat odpowiedzialności. Jerzy Ficowski przyczynił się do tego, że wrażliwa poetka została wyklęta przez swoich. W książce „Demony cudzego strachu” pisał:

(…) czuję w sobie ciężar współodpowiedzialnosći za te wszystkie biedy, którymi Cię kiedyś obarczono, choć wiem, że były nieuniknione. Wybacz mi, jeśli możesz. (s. 189)

Angelika Kuźniak z dokumentów, do których udało jej się dotrzeć, kreśli biografię poetki. Z drugiej strony książka jest też reportażem. Dziennikarka próbuje odtworzyć osobowość bohaterki, pokazać jej hardość oraz niezwykłą wrażliwość, nie dodając autorskiego komentarza. Powstaje historia niezwykle subtelna i pełna wdzięku. Dzięki autorce możemy zrozumieć tę niezwykłą postać. Wchodzimy do poetyckiego świata Papuszy i dotykamy zupełnie obcy nam świat. Kosmos, w którym piękno natury łączy się z okrucieństwem człowieka. A Kuźniak nie ocenia, niczego nie komentuje. Pozwala nam poznać dawno zapomnianą poetkę. Oddaje Papuszy głos. Warto się w niego wsłuchać.

Dziękuję Wydawnictwu Czarne za książkę Angeliki Kuźniak pt. „Papusza”.

  1. Rzeczywiście, trudno mi wyobrazić sobie książkę, nad którą autor pracował 8 lat… Ale opowieści o Cyganach to nie dla mnie.

    • Będę zachęcała do przeczytania wszystkich, którzy lubią poezję. Książka opowiada również o wewnętrznej sile tworzenia. Nawet, jeśli cena będzie wysoka.

  2. Pingback: „Czarny Anioł. Opowieść o Ewie Demarczyk” – Angelika Kuźniak, Ewelina Karpacz-Oboładze | Czytam, bo chcę i już

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *