Księżna Diana jest ikoną rozpoznawaną chyba przez każdego. Choć nie żyje już od wielu lat, to wciąż jej historia fascynuje i inspiruje kolejnych twórców filmowych i serialowych. Wielu z nas czeka na kolejny sezon „The Crown”, a w kinach niedawno można było obejrzeć „Spencer” z Kristen Stewart w roli księżnej Diany. Przy okazji tych obrazów postanowiłam sięgnąć po książkę Andrew Mortona, „Diana. Jej historia”, o której było bardzo głośno. Zresztą na jej podstawie także powstał film: „Diana – Her True Story”, ale działo się to jeszcze w poprzednim stuleciu, w 1993 roku.
Andrew Morton napisał tę książkę na podstawie tajnych taśm, które zostały nagrane przez samą Dianę. Księżna opowiada w nich o swoim życiu. Książka „Diana. Jej historia” została podzielona na trzy części. Właśnie w pierwszej z nich otrzymujemy wspomnienia Lady Di. Trudno nazwać je typowym wywiadem, gdyż w czasie kiedy księżna nagrywała taśmy, wszystko działo się w ukryciu. Andrew Morton działał przez pośredników. Nie było możliwe, by Diana mogła mówić o sobie w sposób otwarty.
Kiedy Diana miała niemal trzydzieści lat, doskonale wiedziała, ze jej małżeństwo jest już fikcją. Morton od dekady zajmował się pisaniem o rodzinie królewskiej, znał księżniczkę, choć jak twierdzi, nie miał pojęcia, co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami małżeństwa Karola i Diany. By poznać rewelacje od księżniczki potrzeba było pośrednika. Stał się nim James Colthurst, który miał dostęp do Lady Di, a także wiedział, w jakim księżna znajduje się położeniu. Diana chciała o tym opowiedzieć światu. Wybrała Mortona do współpracy, gdyż wiedziała, że dziennikarz chce napisać jej biografię. Uznała, że mogłaby właśnie jemu zaufać i udzielić wywiadu. Tak się stało, choć jedynym sposobem na rozmowę, było nagrywanie odpowiedzi w tajemnicy przed wszystkimi.
Opowieść o życiu księżniczki na początku nie przypomina ani wywiadu, ani typowej biografii. Widać, że to dosyć spontaniczna opowieść Diany o sobie samej. To oczywiście mocno subiektywna historia, o opowiedziana przez kobietę mocno doświadczoną przez życie. W jej wypowiedziach znajdziemy fakty, ale też emocje. Widzimy, w jaki sposób reagowała na życie w rodzinie królewskiej. Jak wpływały na nią wszystkie bolesne momenty, których doświadczyła. Oglądamy ją z ludzkiej strony.
Druga część książki stanowi uzupełnienie wypowiedzi Diany. Otrzymujemy biografię Lady Di. Wiele rzeczy powtarza się z tym, co wcześniej opowiedziała księżna, ale to oczywiście nieuniknione. Andrew Morton uzupełnia i porządkuje informacje, tak byśmy otrzymali jasny obraz. Tutaj już więcej miejsca na fakty. Oglądamy relacje rodzinne Windsorów. Życie rodziny królewskiej ukazywano w sposób oficjalny, z daleka i na dystans. Dzięki tej książce zobaczymy ich z bliska, ale w relacji z Dianą.
„Diana. Jej historia” stała się bardzo głośną publikacją. Wywołała jeszcze większą burzę, niż się spodziewano. Uznano tę biografię za „najdłuższy pozew rozwodowy w historii”. Wiemy jednak, jak zakończyła się ta historia. W trzeciej części autor pokazuje, jak wyglądało życie Diany po wydaniu książki. Trzydzieści lat po tych wydarzeniach pewne sprawy wyszły też na światło dzienne. Warto sobie to wszystko przypomnieć.