„Historia Bez Cenzury” – Wojciech Drewniak

Historia Bez Cenzury, Wojciech DrewniakNa początku był kanał internetowy, a dopiero potem książka. Wojciech Drewniak jest twarzą youtube’owego kanału „Historia Bez Cenzury”. Filmiki cieszą się sporym powodzeniem, mimo ostrzeżenia, że nie są one dla wszystkich. Treści są przeznaczone dla osób dorosłych, ponieważ Wojciech Drewniak jest niepoprawny pod względem językowym oraz przez to jakie wyraża opinie na temat polskich władców. Jak się okazuje, taka niekonwencjonalna forma sprawdza się przede wszystkim wśród ludzi młodych, a każdy filmik ma ponad pół miliona odsłon.

W książce „Historia Bez Cenzury” mowa jest o kilku ważnych polskich władcach i… Józefie Piłsudskim. Autor zachęca do sięgnięcia po ten tytuł ze względu na to, że nie wszystko udało się pokazać w Internecie. Tutaj otrzymujemy więcej informacji. Na kanale Historia Bez Cenzury „rzucamy widzom esencję – najważniejsze kwestie, które mają rozbawić, przekazać wiedzę, ale na bank nie są w stanie wyczerpać tematu. Nie da się w piętnastominutowym odcinku opowiedzieć o jakimś władcy od początku do końca” (s. 14). Dlatego można zacząć od obrazu, by sprawdzić potem, czy chcemy więcej.

Wojciech Drewniak próbuje przekonać odbiorców, że historia jest czymś ciekawym. Nie jest tajemnicą, że młodzi ludzie nie przepadają za tym przedmiotem w szkole. Natomiast autor właśnie do nich chce dotrzeć i w swojej książce używa języka młodzieżowego, a nawet wulgaryzmów. Uważa, że dzięki temu jego wypowiedź jest bardziej żywa i trafia do większej ilości osób. Dlatego też nie są ważne daty, a sposób w jaki prezentowane są informacje. Te przyczyny i ich niekiedy zaskakujące skutki mają być atrakcyjne dla odbiorców.

Według Wojciecha Drewniaka wszystko się toczy wokół trzech rzeczy: seksu, przemocy i polityki. Wprawdzie od tego ostatniego mocno się odżegnuje, ale za to sporo w książce będzie o walce o władzę. Jak to się stało, że akurat Bolesław Chrobry wstąpił na tron? W średniowieczu o to, kto zostanie następcą tronu często trzeba było walczyć z własnymi braćmi. Tyle, że o tych faktach historycznych Wojciech Drewniak pisze bez nadęcia, a w sposób luzacki. Interpretacja faktów i sposób w jaki są podane raczej nie spodobają się osobom arcypoważnym. O świętym Wojciechu autor pisze tak:

Wojtek został santo turbosubito, czyli świętym w trybie superekspresowym, bo trwało to tylko dwa lata. Poza tym to była pierwsza kanonizacja przeprowadzona osobiście przez papieża, a nie lokalnych biskupów. Co z tego? To, że dzięki szybkiej akcji Bolesława mieliśmy w Gnieźnie relikwie tego największego w tym czasie celebryty, do którego warto się pomodlić” (s.27).

Wybrany fragment należy chyba do najgrzeczniejszych w tej książce. W dziesięciu rozdziałach poznamy rządzących Polską, ale nie otrzymamy tych momentów, które tak często są podkreślane: żadnych powstań, martyrologii, ani cierpiętnictwa nie będzie. Książkowa wersja „Historii Bez Cenzury” poszerzona została o pięć tematów, których nie publikowano na kanale YouTube, a o które prosili fani. Ma być niegrzecznie, zabawnie i atrakcyjnie. Tak właśnie się dzieje.

Wojciech Drewniak jest historykiem i doskonale wie o czym mówi. Tyle, że jego wypowiedzi znacznie się różnią od standardowych. Na lekcji historii raczej nie wspomina się zbyt często o życiu płciowym władców, tutaj cenzury nie będzie i pod tym względem. Wszystko w oparciu o fakty historyczne, zapisane w poważnych publikacjach. Ciekawostka goni kolejną, ale wszystkie mają odbiorcy dostarczyć sporą dawkę rozrywki. Autor książki chce pokazać jak bardzo atrakcyjna potrafi być historia, pod warunkiem, że się do tego zabierzemy w sposób niekonwencjonalny. Nie musimy się zgadzać z jego opiniami, ale trudno zaprzeczyć, że są podane w taki sposób, że starsza młodzież z pewnością uzna te wiadomości za atrakcyjne. I może wreszcie przestanie pytać: „Po co się uczyć historii”?

  1. Ha, ja na swoim przykładzie przekonałem się jak ważny jest dobry nauczyciel od historii. Przez okres podstawówki, gimnazjum oraz początków liceum miałem do czynienia z pasjonatami, którzy przedstawiali historię jako ciąg przyczynowo-skutkowy. Wydarzenia wzajemnie się wiązały i zazębiały i nie były to już tylko suche fakty czy gołe daty. W 3. klasie liceum pojawiła się natomiast pani historyczka, która dosłownie usypiała całą klasę swoimi mętnymi wywodami 🙂

    Widziałem kilka odcinków „Historii Bez Cenzury” i bardzo podoba mi się koncepcja tego kanału. Poczucie humoru, bezpruderyjność i bezkompromisowość, sporo ciekawostek – bardzo podobnie wyglądały moje lekcje historii (z wyjątkiem klasy maturalnej), które wspominam bardzo dobrze 🙂

    • Współczuję tym, co musieli zdawać maturę i mieli takiego historyka, że usypiał uczniów. Dzisiaj nacisk się kładzie na ten ciąg przyczynowo-skutkowy, choć i tak okazuje się, że dla uczniów ten przedmiot wciąż jest trudny.

    • Miałem podobnie, ale na odwrót. Przez pierwsze dwa lata liceum miałem sympatyczną, lecz nudną, nauczycielkę, a przez dwa kolejne prawdziwego pasjonata. Potrafił nawet uczulonych na historię zainteresować anegdotami – często właśnie bezpruderyjnymi i brutalnymi. Potrafił mocno zbaczać z tematu, ale opowiadał przeciekawie.

      To przez niego zdawałem ustną maturę z historii.

  2. Ta książka to u mnie pozycja obowiązkowa do przeczytania w wakacje. Bardzo lubię HBC, a pan Drewniak robi kawał naprawdę dobrej roboty, przekazując fakty historyczne w przystępny, luzacki sposób.

    • Myślę, że taka filmowa forma podoba się młodym ludziom, ale ciekawa jestem, czy książka też będzie równie popularna?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *